Dobra, muszę to z siebie wyrzucić, bo mnie aż trzęsie jak o tym myślę. Kilka miesięcy temu tak się zdołowałem swoją sytuacją z kobietami, że łyknąłem wszystko jak pelikan. Reklamy na YouTube: „Zmienimy ci życie”, „Zero matchek? Po naszym kursie będziesz wybierał”, „Profesjonalna sesja + coaching = koniec przegrywu”. No to stwierdziłem: raz się żyje. Problem w tym, że nie miałem kasy.
@doniczka_bez_frezji: pod kamieniem „może tym razem się uda” żyłem ( ͡°͜ʖ͡°) Wiem, że od lat piszecie, że PUA to scam, ale jak człowiek jest zdesperowany i sam ze sobą przegrywa, to chwyta się wszystkiego. No i złapałem się za kartę kredytową.
@Black_Rabbit_of_Inle: też bym wolał, żeby to był troll. Serio. Troll nie dostaje harmonogramu spłaty na maila i telefonów z windykacji, czy „pan pamięta o racie za inner game?”. Niestety, true story, tylko level żenady jak z pasty
@PowiatowyBanan: Masz rację, przekonałeś mnie. Czyli nie to, że kurs był z d--y, tylko ja po prostu za mało z-----------m 💪 Wziąłem chwilówkę na kurs, chwilówkę na sesję foto, podbijałem do losowych lasek aż mnie ochrona dwa razy wyprowadziła z galerii, ale widocznie dalej za mało „mind-setu chada” i „głębokiej wody”. Chyba rozwiązanie jest proste: – więcej podejść dziennie, – dorzucić jeszcze jakieś konsultacje 1:1 za dodatkowe pare kafli, –
@PowiatowyBanan: Dobra, chyba zaczynam kumać – to jednak nie kurs był do d--y, tylko ja jestem za mało „zdeterminowany” i źle go wdrażam xD Przykład sprzed tygodnia, żeby było konkretnie: W podręczniku mieliśmy cały rozdział o „podejściach w sklepach spożywczych – naturalny kontekst, dużo targetu”. Tekst do użycia: „Widzę, że też szukasz [produkt X], to znak, że mamy podobny smak, musimy się poznać”. No to jadę. Biedronka, sobota, tłum ludzi. Widzę dziewczynę przy półce
@PowiatowyBanan: @mik-jj Wczoraj w galerii zrobiłem dwa podejścia dokładnie jak w skryptach: Pierwsza: Podchodzę bokiem, jak na kursie, stop-klatka, uśmiech, tekst: „Dawaj insta, bo zaraz znikniesz z mojej przyszłości”. Efekt: zero reakcji, nawet na mnie nie spojrzała, obróciła się i poszła, jakbym
@PowiatowyBanan: @mik-jj Dobra, to ja już serio bez ironii, bo widzę, że część z was ma realne efekty. Skoro: podbicia w galerii na „insta openerach” spalają się w sekundę, „musisz chcieć bardziej” kończy się tym, że robię więcej tych samych głupich podejść, a ja mam za to do spłacenia chwilówki za kurs i fotki, to rozpiszcie mi to jak dla idioty, krok po kroku, zamiast gadek o „mindsecie chada”:lle podejść dziennie /
@Quashtan: Spoko, przeczytałem cały ten wywód o zabawkach RC, genach, fenotypie i „wdrukowanych reakcjach tłumu”. Tylko dalej nie widzę, co ja konkretnie mam z tym zrobić poza: „pogódź się, że tak jest, najwyżej operacja plastyczna”. Ja przynajmniej wyszedłem z domu, wziąłem ten nieszczęsny kurs, zrobiłem te swoje podejścia, wywaliłem się na ryj, zapłaciłem za to chwilówkami i mam realne historie w stylu: – tekst o Insta, laska patrzy jak na ścianę i
@mik-jj: Ale zanim będziesz się fatygował, to może najpierw rozpisz mi tutaj, co konkretnie mam robić / ćwiczyć, albo podeślij jakieś konkretne materiały / kursy, które faktycznie działają, a nie kolejne „kup marzenia w 10 modułach video”. A miasto to Kraków
@Quashtan: @Quashtan wiem, że to wygląda jak efekt utopionych kosztów, ale serio – ja mam taki charakter, że będę walczył do końca. Już się wkopałem w ten kurs, to przynajmniej spróbuję wycisnąć z tego cokolwiek, zamiast od razu się położyć i kwiczeć. Swoją drogą rozważam też zaciągnięcie się do wojska – może tam w końcu zrobią ze mnie jakiegoś „silnego samca”, a nie memicznego przegrywa z Wykopu ¯\(ツ)/¯
@mik-j @Quashtan Dobra, to spróbuję to jakoś zebrać do kupy, bo sam już nie wiem czy mam robić „is kissing cheating opener”, czy od razu iść na operację plastyczną xD @mik-j Serio dzięki za chęć pomocy, ale ja jestem totalny noob. Napisz proszę jak do debila z YouTube Shorts: co dokładnie mam powiedzieć przy tym „indirect” (konkretny tekst, słowo w słowo), jak wygląda ten „is kissing cheating opener”
@Quashtan: Z tym to pół zgoda, pół nie – bo akurat wzrost mam 190 cm, więc ten plemnik od 190 cm akurat trafił 😅 Problem to bardziej ryj jak po zderzeniu z szafą i zero obycia, niż sama metryka. Dlatego jeszcze się łudzę, że może coś się da „dopieścić” poza genami – myślę nawet, żeby iść do wojska, może tam chociaż zrobią ze mnie jakiegoś twardziela z prostym kręgosłupem i
@PowiatowyBanan: @PowiatowyBanan właśnie problem w tym, że ja już trochę nie mam wielkiego pola manewru. Te „chwilówkowe inwestycje w siebie” trzeba teraz spłacić, a przy moim marnym doświadczeniu zawodowym na cywilu nikt mi nie zapłaci takich pieniędzy, żebym to ogarnął w sensownym czasie. Dlatego i tak coraz bardziej skłaniam się, żeby się zaciągnąć – choćby po to, żeby odbębnić swoje, mieć stały hajs i wyjść z tego długu, a
Kilka miesięcy temu tak się zdołowałem swoją sytuacją z kobietami, że łyknąłem wszystko jak pelikan. Reklamy na YouTube:
„Zmienimy ci życie”,
„Zero matchek? Po naszym kursie będziesz wybierał”,
„Profesjonalna sesja + coaching = koniec przegrywu”.
No to stwierdziłem: raz się żyje. Problem w tym, że nie miałem kasy.
Wiem, że od lat piszecie, że PUA to scam, ale jak człowiek jest zdesperowany i sam ze sobą przegrywa, to chwyta się wszystkiego. No i złapałem się za kartę kredytową.
Troll nie dostaje harmonogramu spłaty na maila i telefonów z windykacji, czy „pan pamięta o racie za inner game?”.
Niestety, true story, tylko level żenady jak z pasty
Wziąłem chwilówkę na kurs, chwilówkę na sesję foto, podbijałem do losowych lasek aż mnie ochrona dwa razy wyprowadziła z galerii, ale widocznie dalej za mało „mind-setu chada” i „głębokiej wody”.
Chyba rozwiązanie jest proste:
– więcej podejść dziennie,
– dorzucić jeszcze jakieś konsultacje 1:1 za dodatkowe pare kafli,
–
Przykład sprzed tygodnia, żeby było konkretnie:
W podręczniku mieliśmy cały rozdział o „podejściach w sklepach spożywczych – naturalny kontekst, dużo targetu”. Tekst do użycia:
„Widzę, że też szukasz [produkt X], to znak, że mamy podobny smak, musimy się poznać”.
No to jadę. Biedronka, sobota, tłum ludzi. Widzę dziewczynę przy półce
Pierwsza:
Podchodzę bokiem, jak na kursie, stop-klatka, uśmiech, tekst:
„Dawaj insta, bo zaraz znikniesz z mojej przyszłości”.
Efekt: zero reakcji, nawet na mnie nie spojrzała, obróciła się i poszła, jakbym
Skoro:
podbicia w galerii na „insta openerach” spalają się w sekundę,
„musisz chcieć bardziej” kończy się tym, że robię więcej tych samych głupich podejść,
a ja mam za to do spłacenia chwilówki za kurs i fotki,
to rozpiszcie mi to jak dla idioty, krok po kroku, zamiast gadek o „mindsecie chada”:lle podejść dziennie /
Ja przynajmniej wyszedłem z domu, wziąłem ten nieszczęsny kurs, zrobiłem te swoje podejścia, wywaliłem się na ryj, zapłaciłem za to chwilówkami i mam realne historie w stylu:
– tekst o Insta, laska patrzy jak na ścianę i
Swoją drogą rozważam też zaciągnięcie się do wojska – może tam w końcu zrobią ze mnie jakiegoś „silnego samca”, a nie memicznego przegrywa z Wykopu ¯\(ツ)/¯
Dobra, to spróbuję to jakoś zebrać do kupy, bo sam już nie wiem czy mam robić „is kissing cheating opener”, czy od razu iść na operację plastyczną xD
@mik-j
Serio dzięki za chęć pomocy, ale ja jestem totalny noob. Napisz proszę jak do debila z YouTube Shorts:
co dokładnie mam powiedzieć przy tym „indirect” (konkretny tekst, słowo w słowo),
jak wygląda ten „is kissing cheating opener”
Problem to bardziej ryj jak po zderzeniu z szafą i zero obycia, niż sama metryka.
Dlatego jeszcze się łudzę, że może coś się da „dopieścić” poza genami – myślę nawet, żeby iść do wojska, może tam chociaż zrobią ze mnie jakiegoś twardziela z prostym kręgosłupem i
Te „chwilówkowe inwestycje w siebie” trzeba teraz spłacić, a przy moim marnym doświadczeniu zawodowym na cywilu nikt mi nie zapłaci takich pieniędzy, żebym to ogarnął w sensownym czasie.
Dlatego i tak coraz bardziej skłaniam się, żeby się zaciągnąć – choćby po to, żeby odbębnić swoje, mieć stały hajs i wyjść z tego długu, a