Trzeci tydzień szkolenia i czuć, że to już finisz — ludzie odliczają dni, kadra trochę luzuje śrubę, a ja mam w głowie to dziwne poczucie, że zaraz wrócę do cywila z czymś więcej niż tylko zakwasami i brakiem snu. Rutyna jest już wdrukowana: wykłady, musztra, WF, Beryl, wieczorne ogarnianie sprzętu. I właśnie w tym „prawie końcu” mój mózg uznał, że to idealny moment na ostatnie próby społeczne, oczywiście w najgorszy możliwy sposób.
Pierwsza
Pierwsza














Ostatnio próbowałem jeszcze raz działania w terenie, tym razem w galerii handlowej, żeby zobaczyć czy coś się zmieniło. No i niestety wyszło jak zwykle.
Przykład 1
Podchodzę do dziewczyny przy sklepie z butami i mówię:
„hej, zobaczyłem cię z drugiego końca
Teraz mam 34 lata i dopiero próbuję nadrabiać coś, czego normalnie ludzie uczą się jako nastolatki. Nikt mnie tego nigdy nie nauczył – jak