Aktywne Wpisy

lemonsilverhaze +175
źródło: 1000364488
Pobierz
kurczakos1 +57
W nawiązaniu do momentu, który zauważył @dizel81
U Cukrowej Księżniczki, być może po wielogodzinnej wspólnej zabawie z dziewczynką, która pewnie nie jest w jakiejś idealnej sytuacji społeczno - finansowej (nie wiemy, nie znamy sprawy), obudził się zwykły ludzki odruch podzielenia się czymś co ma.
Być może obie były spragnione i Juny po prostu sięgnęła po butelkę czegoś do picia również dla niej.
U Cukrowej Księżniczki, być może po wielogodzinnej wspólnej zabawie z dziewczynką, która pewnie nie jest w jakiejś idealnej sytuacji społeczno - finansowej (nie wiemy, nie znamy sprawy), obudził się zwykły ludzki odruch podzielenia się czymś co ma.
Być może obie były spragnione i Juny po prostu sięgnęła po butelkę czegoś do picia również dla niej.






Są dwa powody, oba bardzo przyziemne:
1 Kasa
Mam długi po kursach PUA i całej tej karuzeli “metod”. Potrzebuję stabilnego strumienia pieniędzy, żeby to w końcu pospłacać i nie żyć z myślą, że spłacam własną desperację.
2 Naturalny kontekst
Tak, mówię wprost: chcę tam spróbować poznać dziewczynę. Nie “polować”, nie robić przypału, tylko poznać kogoś w miejscu, gdzie ludzie są razem z konkretnym celem i jest wspólny wysiłek. Na Tinderze mam wrażenie, że jestem na pozycji petenta, a druga strona jest “lepsza z definicji”. A tam… no wiecie: mundur, zasady, robota do wykonania. W teorii wszyscy jesteśmy równi, wszyscy dostajemy po plecach od tych samych ćwiczeń i nikt nie jest księżniczką algorytmu.
Dodatkowo podobno na start dostanę pełny zestaw umundurowania i pasek do spodni dopasowany do munduru — i to jest pierwszy raz od dawna, gdy mam poczucie, że coś w moim życiu jest “na miejscu” i nie muszę udawać kogoś innego, żeby wyglądać “wystarczająco”.
I teraz uczciwie: ja mam zerową intuicję społeczną. Podejrzewam u siebie spektrum (nie diagnoza, po prostu moje życie i kontakt z ludźmi na to wskazują), więc ja serio potrzebuję instrukcji jak do IKEA, a nie “bądź sobą”.
Żebyście zrozumieli poziom mojego wewnętrznego NPC, to mózg już mi generuje ultra cringe teksty, których nie chcę używać, ale boję się, że w stresie mi same wyjdą:
Melduję gotowość do rozmowy po szkoleniu. Przyjmujesz raport czy odsyłasz mnie do przełożonego.
Wnioskuję o przydział do twojej sekcji, bo przy tobie nawet moje tempo marszu wygląda jak pewność siebie.
Jeśli dziś znów pomylę kierunek, to mogę iść za tobą. Wyglądasz jak ktoś, kto ma mapę do życia.
Czy obowiązuje tu zakaz fraternizacji, czy mogę legalnie zaprosić cię na kawę po apelu bez sądu polowego.
No i teraz proszę o konkrety od ludzi, co ogarniają wojsko albo byli na podobnych szkoleniach:
Czy w ogóle wypada tam próbować kogokolwiek poznawać, czy to jest 100% “traktuj jak pracę i nie mieszaj tego”, bo łatwo o przypał?
I teraz mój plan, jak ja myślę żeby podchodzić i kiedy, bo inaczej wejdę tam i zacznę gadać jak w kabarecie.
Ja to widzę tak
przez pierwsze dni totalnie neutralnie, żadnych akcji, żadnego flirtu, tylko bycie normalnym człowiekiem
zagadywanie tylko w naturalnych momentach, krótkie, na temat
Kiedy bym próbował zagadać
w przerwie po zajęciach, jak ludzie stoją i łapią oddech
przy jedzeniu, ale bez wciskania się komuś na siłę
po zajęciach jak idziemy w grupie, a nie w sytuacji jeden na jeden gdzie ktoś może się czuć przyciśnięty
wieczorem przy codziennym czyszczeniu broni, jak wszyscy siedzą i dłubią przy Berylu, a ja stoję obok i udaję że wiem co robię, bo to jest jedyny moment kiedy mogę zagadać “technicznie” i nie brzmieć jak ankieter
I teraz mój wewnętrzny NPC już podpowiada teksty z kategorii ultra cringe beryl edition, np taki jeden na start:
jak ja mówię że mam problem z celownikiem, to mam na myśli że mi się wzrok sam ustawia na ciebie
ty masz lepszą ergonomię w ruchach niż mój chwyt, serio, ja się uczę patrząc
Hej, ja tu ogarniam czyszczenie Beryla, ale przy tobie to ja mam zacięcie w gardle.
Jeśli to ma być wieczorne czyszczenie, to czemu ja czuję, że ty mi czyścisz dzień z całego syfu jednym spojrzeniem.
Jak bym chciał zaczynać
od kontekstu, typu jak ci poszło, masz jakiś tip, co ci najbardziej siadło, co było najgorsze
zero tekstów o wyglądzie, zero dwuznaczności na starcie
jak jest dobra rozmowa kilka razy, to dopiero wtedy coś w stylu idziesz z ekipą po zajęciach coś zjeść
Jak zagadywać normalnie, jeśli już, to w jakich momentach (np. przerwy, po zajęciach), żeby to było naturalne i nikomu nie robiło dyskomfortu?
Co robić, a czego absolutnie nie robić (granice, zachowania, teksty, żarty, kontakt)?
Czy lepiej trzymać zasadę: najpierw być normalnym kolegą z plutonu, a dopiero jak jest wyraźna wzajemność, to cokolwiek poza szkoleniem?
Serio proszę o instrukcję “krok po kroku”, bo ja mam historię robienia z siebie mema w miejscach, gdzie inni po prostu żyją. I nie chcę spalić tego ani dla siebie, ani dla kogoś obok.
#blackpill #przegryw #tinder #redpill #pua #redpill #wojna #wojsko
I takich ludzi potrzebuje nasz kraj 💪🇵🇱. Brawo
na każdą s---------ę przypada pięciu dynamiczniaków
baby w wojsku mają swoje zdanie i nie polecą na byle co
Komentarz usunięty przez moderatora
1. przestań zagadywać zanim ktoś ci zrobi krzywdę
2. Divy
Jesteś zbyt autystyczny. Większość neurotypowych kobiet wykrywa autyzm/s----------e w ciągu kilku minut same o tym nie wiedząc i jest to dla nich najgorsza z możliwych rzeczy która nie przykryją inne, jak masz spoko
dla was nie ma ratunku
Najs traj Panie Sierżancie