✨️ Obserwuj #mirkoanonim Wczoraj wieczorem pies mojej żony ugryzł dotkliwie moją córkę. Trzeba było jechać do szpitala i zszywać ranę. Nie był to pierwszy raz. Na usprawiedliwienie psa mogę tylko powiedzieć, że córka faktycznie czasem mu dokucza i jest wyczulony na jej ruchy. Do mnie i żony przychodzi i możemy go głaskać, ale gdy tylko córka do mnie przyjeżdża, pies warczy i dystansuje się od niej.
@mirko_anonim: I bardzo dobrze postąpiła. Nie po to bierze się zwierzaka, żeby przy jakimkolwiek problemie, rozwiązywać ten problem poprzez jego oddanie. Kpina to byłaby, mało mówiąc.
Po pierwsze to Ty naucz się szacunku do zwierząt, a po drugie, to naucz potem tego samego własne dziecko, bo od gnębienia zwierząt się zaczyna, ludzie są następni w kolejce.
Są rasy psów, które źle reagują na dzieci. Jej propozycja była bardzo dobra o
@mirko_anonim: W takim razie to ostatni dzwonek, jeżeli jesteście zaręczeni, żeby to naprawić przed ślubem. Im szybciej, tym lepiej.
S--s i czułości są bardzo ważne w związku. Co się takiego wydarzyło te kilka lat temu, że od tamtej taka mocna zmiana? Czy może on nigdy nie był tym zainteresowany i wytrzymał do tamtego momentu dla Ciebie?
Jaka by nie była odpowiedź - to trzeba działać. Szybko i skutecznie. Inaczej, po
Ze sobą 7 lat Wzloty, upadki W końcu rozstanie kwiecień 2024 Tak jak chciała uciąłem kontakt mimo bólu Przecierpiałem, opłakałem Odezwała się we wrześniu
@jackpie: Głupota, na własne życzenie. Takie powroty nie działają. Czy to w skali tygodni, czy miesięcy. Jeżelibyś dobrze przecierpiał i opłakał, to nigdy byś nie odpowiedział na jej próbę kontaktu. Dałeś się złapać, niestety.
Powodu rezygnacji z jej strony nie jesteśmy w stanie ustalić: albo kogoś nowego, lepszego poznała, albo uznała, że nie ma sensu kontynuacja znajomości z Tobą.
Cierp wiec teraz, dokładnie i do końca, i idź dalej. O
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mój mąż zmienił zdanie co do posiadania dzieci, po 9 latach razem, w tym 3 po ślubie.
Jesteśmy razem od szkoły średniej i od zawsze świetnie się dogadywaliśmy oraz mieliśmy to same podejście do życia, przekonania, spojrzenie na świat. Ja nigdy nie chciałam mieć dzieci, tak samo jak on. Zawsze czułam że nasze życie jest pełne tylko we dwójkę, nie potrzebowaliśmy do szczęścia dziecka. Mąż zawsze cringował przy płaczących
@mirko_anonim: Życie nie jest przewidywalne, zaskakuje. Czasem niezbyt pozytywnie. Gusta, upodobania i inne również mogą się zmienić.
Zdjęcia to tylko bodziec, Twój mąż mógł mieć już taką potrzebą od dłuższej chwili, a zdjęcia czy relacje znajomych tylko to uwypukliły. Czy byłby dobrym, czy złym rodzicem to ciężko obecnie oceniać. Niektórzy zmieniają się o 180 stopni w takich sytuacjach, na lepsze lub gorsze. Może akurat wszystkie Twoje obawy zostałyby rozwiane w chwili próby.
Jeszcze kilka dni temu nic tego nie zapowiadało. Plany na przyszłość, o mieszkaniu razem, dzieciach, może zaręczynach. Tak luźno i teoretycznie ale zawsze. Jedna kłótnia, po której się dowiaduje że tak naprawdę przelała ona czarę goryczy bo już wcześniej było kilka rzeczy które jej we mnie przeszkadzały mimo że nie mówiła mi o nich. Nie dała mi możliwości bym nawet
- Podczas fazy pisania, wydawała się odpisywać dosyć lakonicznie, a jej pytania były w stylu odbicia piłeczki - „… a Ty?”, niż „A co sądzisz o…?”, próbowałem delikatnego flirtu, ale temat był całkowicie ucinany, - zaproponowałem spotkanie, chętnie się zgodziła. Tutaj trochę się zdziwiłem, bo podałem konkretną datę, miejsce i godzinę, wszystko zaakceptowała i ułożyła sobie dzień tak, żeby się wyrobić, - Na pierwszej randce w sumie było
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Wczoraj zerwał ze mną zaręczyny mój narzeczony... Nie mogę się jakoś pozbierać co rusz zbiera mi się na płacz. Byliśmy razem od sierpnia, we wrześniu się wprowadziłam do jego rodzinnego domu, a w grudniu zaręczyny, na które on sam naciskał, no może nie naciskał ale chłop był tak podjarany mną, że cały czas gadał o zaręczynach, że chce ze mną spędzić resztę życia, ogólnie sprawiał wrażenie, że naprawdę lata
@mirko_anonim: Z jednej strony wszystko to takie dziwne, a z drugiej bardzo smutne. Poznanie się, wejście w związek i potem zaręczony bardzo szybkie na dzisiejsze standardy, ale nie takie rzeczy już świat widział. Szczególnie że sama się na to wszystko zgadzałaś. Widać tutaj po prostu bardzo poważny kryzys psychiczny. Kłótnie z matką to finał. Zakładam liczne, wieloletnie problemy, które przez cały czas się tylko nawarstwiał i kumulowały.
@mirko_anonim: Czyli taki typowy powiatowy syn, na którego barki spadają wszystkie obowiązki, a jego cele i marzenia się kompletnie nie liczą. Przykre, lecz klasyczne.
Myślę, że to doceniał, ale obstawiam również to, że wiedział o tym, że sprawia Ci to przykrość, co pewnie jeszcze bardziej mu na głowę siadało. Taka trochę klasyczna grecka tragedia - zawsze będzie źle, a najgorzej dla głównego bohatera. Oby tym razem nie zakończyło się, tak
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Nie wiem jak mam odbierać słowa mojego partnera, że w poprzednich jego relacjach był on "czytany" jak z księgi przez drugą osobę, a przeze mnie nie. Inny temat to taki, że miałam wygarnięte że on dużo dusi w sobie, żeby mi nie zrobić przykrości dlatego o wielu rzeczach mi nie mówi (chyba odnośnie związku). Tylko jak pracować nad relacją kiedy nie wie się nad czym, bo nie dostaje
@mirko_anonim: Oczywiście, że powinien Ci mówić co i jak, ale jeżeli tak reaguje teraz, to co się działo wcześniej? Czy przypadkiem, na początku związku może, nie reagowałaś nieodpowiednio?
Hej, zamierzam w tym roku zająć się na poważnie randkowaniem (tinder i te sprawy hehe). Noszę się jednak z zamiarem założenia aparatu na zęby. Nie mam jakiejś poważnej wady, tylko kosmetyka, ale prędzej czy później muszę to zrobić. Czy wstrzymać się jeszcze z tym aparatem, czy założyć i mieć wyj…ane? Chodzi poprostu, czy nie jest on jakoś negatywnie postrzegany i nie odejmuje atrakcyjności? xD
@mirko_anonim: Ciążą to stan, w którym - jak sama wspominasz - wiele buzuje. Hobby przychodzą znienacka, może akurat w tym przypadku i tak jest. Ty może nie byłaś w stanie namówić go na to, ale może nowo poznany kumpel już tak i wkręcił się na maksa. Tak bywa.
Czy robi Ci na złość? Sama napisałaś, że nigdy nie bał się wyrażać "rzadkiej" opinii, nie zważał na odczucia innych. Widocznie to
@turtledove: Jeżeli jest tak dobrze zaopatrzony, to będzie ciężko coś fajnego wymyślić w tym budżecie. Może prezent związany z jego innymi zainteresowaniami?
@cytmirka: Takie czasy, gdzie każdy ma większe lub mniejsze problemy. Trzeba pamiętać, że z tego można wyjść. Szczególnie przy pracy własnej i wsparciu.
@cytmirka: Jasne, nikt nie wymaga, żebyś jeszcze bardziej to dokreślała, jednak już w samym wpisie jest tyle informacji dla tej osoby, że bardzo łatwo by się domyślił.
Wiadomo, trzeba liczyć siły na zamiary. Po prostu tylko wspominam, że rysy można zaleczyć ;D Nikt w świecie nie jest idealny
@mirko_anonim: Okey, już stwierdziłeś, że zdrada i koniec, ale na ten moment, to nie masz żadnego dowodu na to. Sam przyznajesz, że się z nim zna i współpracuje. Czy mógł być u Was w domu i skorzystać z lapka? Tak Czy fakt, że dziewczyna Ci o tym fakcie nie powiedziała, jest "słaby"? Można tak powiedzieć
#botgirlrysuje #rysujzwykopem Dziękuję bardzo @Saganis za przypomnienie mi, że chciałam wrócić do rysowania. Akurat trafiła się dłuższa podróż, idealnie by pomęczyć papier i ubrudzić dłoń ołówkiem :)
Wczoraj wieczorem pies mojej żony ugryzł dotkliwie moją córkę. Trzeba było jechać do szpitala i zszywać ranę. Nie był to pierwszy raz. Na usprawiedliwienie psa mogę tylko powiedzieć, że córka faktycznie czasem mu dokucza i jest wyczulony na jej ruchy. Do mnie i żony przychodzi i możemy go głaskać, ale gdy tylko córka do mnie przyjeżdża, pies warczy i dystansuje się od niej.
Po wczorajszej akcji pokłóciłem się z
Po pierwsze to Ty naucz się szacunku do zwierząt, a po drugie, to naucz potem tego samego własne dziecko, bo od gnębienia zwierząt się zaczyna, ludzie są następni w kolejce.
Są rasy psów, które źle reagują na dzieci. Jej propozycja była bardzo dobra o