@blisher: przestudiowałem profil pana bogacza, 24 lata, mieszkanie z rodzicami, zawód syn i Mercedes w leasing na firmę taty, do tego stuleja xDD o jak kisnę xDDD
Z Twittera. Jeleń przyszedł do jednego ze sklepów w Colorado i chyba był głodny, więc właściciel dał mu czekoladę i ciastka czekoladowe. Jeleń wyszedł, a po pół godzinie wrócił do sklepu i przyprowadził rodzinkę. (⌐͡■͜ʖ͡■)
Hej mirki, W dn. 20.12.2017 (środa) około godziny 7 na przejściu dla pieszych przy ul, Stanisławowskiej 77 ( Wrocław Muchobor) została potrącona moja dziewczyna, która w tej chwili lezy w ciężkim stanie w szpitalu. Sprawca wypadku zbiegł. Po zdarzeniu kierowca odjechał i na wysokości przejazdu kolejowego Avicenny zatrzymał się i zamazał tablice rejestracyjne. Jechał jasnym sedanem, prawdopodobnie starszym modelem Seata Teledo lub Cordoba. Po stronie kierowcy miał niesprawna przednie lampe i liczne
@David123 Mireczku, kiedyś sam zrobiłem post ze sprawcą kolizji i zamazanym filmem #wykopcsi mi odczytało tablice, znalazłem sprawcę. Zdobądź jakiś filmik i wrzuć na wykop. Życzę zatrzymania skur#$&$, a dziewczynie zdrowia
W dzisiejszym wpisie przeniesiemy się do listopada roku 1987. W owym czasie Korea Południowa żyła w dużej mierze przygotowaniami do nadciągających Letnich Igrzysk Olimpijskich w Seulu, mających odbyć się już w za kilka miesięcy. Dnia 29 listopada, jednak, uwaga mediów zwrócona była w zupełnie innym kierunku. Nad ranem czasu lokalnego do Seulu dotarła wiadomość, iż kontrola lotów w Tajlandii utraciła kontakt z samolotem linii lotniczych Korean Air wykonującym lot 858 – z Bagdadu do Seulu z międzylądowaniami w Abu Zabi i Bangkoku. Na pokładzie maszyny typu Boeing 707 znajdowało się 104 pasażerów i 11 członków załogi. Już wkrótce do kraju zaczęły docierać również informacje wskazujące na to, iż zniknięcie samolotu nie było zwykłym wypadkiem.
Informacje te napłynęły z dość niezwykłego źródła – Bahrajnu. Jak się okazało, mężczyzna i kobieta legitymujący się japońskimi paszportami odbyli lot na pokładzie zaginionego samolotu z Bagdadu do Abu Zabi. Z Abu Zabi planowali dalszy lot do Ammanu – jednakże ze względu na problemy wizowe zmuszeni byli do opuszczenia Zjednoczonych Emiratów Arabskich i przelotu do Bahrajnu. Tamtejsza ambasada Japonii zainteresowała się tym faktem i dla pewności postanowiła dogłębniej sprawdzić parę cudem ocalałych turystów. Okazało się jednak, iż paszporty, jakimi posługiwali się mężczyzna i kobieta były sfałszowane. Odkrywając to, ambasada wydała zalecenie zatrzymania turystów. Próba zatrzymania okazała się jednak być znacznie bardziej tragiczna, niż by się wydawało. W jej trakcie kobieta – przedstawiona w paszporcie jako Mayumi Hachiya – rzuciła się na policjantkę próbując odebrać jej broń. W trakcie szamotaniny policjantka wytrąciła kobiecie z ust papieros. Nagle zarówno kobieta jak i mężczyzna – legitymujący się jako Shinichi Hachiya – upadli w konwulsjach na ziemię, zaś z ich ust zaczęła wydobywać się piana. Oboje przewieziono do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili zgon mężczyzny. Kobieta przeżyła.
Sekcja zwłok mężczyzny wykazała, iż zgon nastąpił na skutek zażycia cyjanku potasu. Na lotnisku niedługo po przewiezieniu pary do szpitala policjantom udało się zabezpieczyć dwa papierosy Malboro, w których odnaleziono przegryzione ampułki z cyjankiem. Wydarzenia te szybko zwróciły uwagę południowokoreańskiego kontrwywiadu – podobnie zamaskowane kapsułki zabezpieczono przy kilkudziesięciu aresztowanych bądź zabitych północnokoreańskich szpiegach i sabotażystach. Po podzieleniu się tą informacją z bahrańskimi służbami, podjęto decyzję o ekstradycji kobiety do Korei Południowej.
#rozdajo 0,5 Wyborowej Dark. Nie możesz być na mojej czarnej. #czarnolisto Losowanie przez #mirkorandom jutro o 18. Wysyłka przez paczkomat na mój koszt po świętach. 18+
No i stało się mireczki, czytałem te wasze rakowe wpisy i znaleziska o polskiej polityce, itp. I na co mi to było? Wczoraj badania i diagnoza, a dziś już siedzę w szpitalu i na 95% wyląduję na stole. Dopiero się okaże co dalej po wycięciu guza i histopatologiii. Takie oto święta, ech...
Kiedy myślę, że w UK już nic więcej mnie nie zaskoczy...
Taka sytuacja. Wynajmuję domek. Na nasz adres cały czas przychodzą listy i paczki do właściciela. Dzisiaj przyszła mała paczuszka do Cary Smith*. Zdziwiłem się, bo Cara to... pies właściciela. Napisałem do niego, a on poprosił mnie, żebym to otworzył i sprawdził, co jest w środku. Okazało się, że babka, która prawie rok temu sprzedała mu tego psa, wysłała psie przekąski i życzenia świąteczne "Dla Cary z rodziną". Witamy w UK, gdzie pełna kultura oznacza wysyłanie kartek na święta dla kundelków ( ͡°͜ʖ͡°)
@trustME: " Moja siostra miała przyjemność pierwszej wizyty u młodego ginekologa (prawdopodobnie rezydenta). Do tej pory pamiętam jej tekst: - Jemu się ręce bardziej trzęsły niż mi kolana
dzisiaj mialem pierwsze zlecenie w nowej pracy, polegalo ono na zainstalowaniu aktualizacji do programu Ramzes musialem sciagnac instalator aktualizacji z internetu i go odpalic dzisiaj byl dobry dzien
źródło: comment_r3jMjqZVOFbQryrEwiStKxodu1AVb6QQ.jpg
Pobierz