Codziennie (w miarę możliwości) wrzucam dowcip, pochodzący z książki, w której zebrano żarty społeczno-polityczne z lat 1944-1982. Jedne są zabawne, inne suche, jakaś część po prostu smutna. Nie pomijam żadnego, niezależnie, do której z wymienionych wyżej grup należy i czy mi się podoba, czy wręcz przeciwnie. Póki co, dalej jesteśmy w w okresie przed 1956 rokiem. Dziś ponownie dwa, bo jeden jest krótki.
Zgodnie z życzeniem, wołam Szanownych Państwa (jeśli kogoś dodałem do listy przez pomyłkę albo ktoś z Państwa nie ma już ochoty bycia wołanym, proszę o informację; istnieje też możliwość, że niechcący dodałem do listy dwukrotnie, w takim, pożałowania godnym przypadku, także proszę o tak zwany, cynk). Jeśli ktoś jeszcze sobie życzy być wzywanym, poproszę albo o informację, albo zaplusowanie tego komentarza.
@emesi: XDDDDD To taka osoba co kupiła aparat za 2k i trzeba sie jeszcze na nim znać xD Przerabiam to w domu. Siostra kupiła A6000, pobawiła sie godzinę i odłożyła "na później" bo nawet nie wiedziała jak sie zoom robi. Babka próbuje kasę wyciągnąć i tyle.
@gienon: oczywiście że się sprawdzi, tak jak piszesz - trasa, czas, kalorie, tempo, wszystko jest, ale gdybym miał brać zegarek wybitnie tylko do biegania to pomyślałbym nad forerunnerem który napakowany jest funkcjami/opcjami/statystykami przeznaczonymi do biegania, a dla odmiany nie ma abc które w instynkcie jest, bo i po co abc w bieganiu... ale znowu, to wszystko tylko dla pro biegaczy pewnie, więc chyba wielkiej różnicy nie ma.
@marttiniix: jesli potrzebujesz map (nie nawigacji po tracku) barometru do podawania wysokosci i ostrzezen pogodowych, to zostaja ci tylko fenixy 5+ i w gore, oraz garmin fr 945.
Pytanie tylko czy faktycznie potrzebujesz az takiego komputera, bo to juz sa komputery z pierdyliardem funkcji z ktorych gro osob wykorzystuje moze 10%, za to placisz za wszystko.
Jesli chcialbys miec platnosci zblizeniowe, to kolejny raz zostaje ci tylko garmin, bo tylko on
Byłem na kilka dni odpocząć od pracy na Mazurach i zostawiłem chłopaków z ekipy remontowej na tydzień samych w dolnej części budynku. Wczoraj zaglądam na podgląd z kamery i okazało się, że panowie po pracy, a przed przejazdem szefa, wpadli na pomysł, żeby cały materiał który został (kupiony za moje pieniądze) zabrać ze sobą (⌐͡■͜ʖ͡■) Szef ekipy wysłał na maila już fakturę po zakończeniu
Codziennie (w miarę możliwości) wrzucam dowcip, pochodzący z książki, w której zebrano żarty społeczno-polityczne z lat 1944-1982. Jedne są zabawne, inne suche, jakaś część po prostu smutna. Nie pomijam żadnego, niezależnie, do której z wymienionych wyżej grup należy i czy mi się podoba, czy wręcz przeciwnie. Póki co, dalej jesteśmy w w okresie przed 1956 rokiem. Dziś ponownie dwa, bo jeden jest krótki.
źródło: comment_1631547326NTX89QgtKEeOgsPzipcuJC.jpg
Pobierzźródło: comment_1631547516Dt5JaUeIcWfsDwKzrqYzyw.jpg
Pobierz