Zabrałem się wczoraj do Neuromancera. Dobiłem do jakiejś 60 strony i odłożyłem książkę na półkę. Strasznie ciężko się to czyta. Narracja jest okropnie chaotyczna, do tego stopnia że czasem przez pół strony nie miałem pojęcia czy to jakaś retrospekcja, czy nagle przenieśliśmy się do kolejnej sceny. Autor gdzie tylko to możliwe, wymyśla futurystycznie brzmiące nazwy urządzeń i technologii, co jest ofc normalne w tym gatunku, ale jest tam ich tyle i są

jonasz787














