Ja pierdacze, idziesz do knajpy posiedzieć w ciepłym (w lecie w klimie) albo na ogródku, poczilowac że znajomymi. Siadasz przy czystym stoliku, kelner ci przynosi co zamówisz, idziesz do toalety, masz papier, ciepła wodę, ktoś ten kibel sprząta i zmywa podłogę... Jak chcesz tanią cole to idź do Biedronki
Jeszcze te szlabany na wjazdach, jakby ktoś tam chciał z własnej nieprzymuszonej woli przyjechać i zwiedzać to blokowisko na kurde tydzień blokując miejsca innym turystom i rdzennym mieszkańcom
Tl;dr jak jedna influenserka z HR może rozpieprzyć fajną atmosferę w pracy.
Ehh, historia zaczyna się od tego że zacząłem 2 lata temu pracę w pełni zdalną w pewnej polskiej firmie w dużym mieście. Super atmosfera, mimo że finansowo szału nie było, ale na tamten moment nic lepszego nie miałem. Niedawno przyszła do nas nowa HRka i zarządziła powrót do biur. Nie byłoby w tym jeszcze nic strasznego, gdyby nie to, że
Ziomuś, się chcę cię martwić, ale to nie lalka z HR rządzi firmą i sobie wymyślą, tylko nie ma roboty dla pracowników. Właściciel wykminil, że zamiast zwalniać ludzi (a nie daj borze wpaść w jakieś zwolnienia grupowe), to uprzykrzy wam trochę życie. Najmniej lojalne jednostki same się zwolnią, on zaoszczędzi na biurze na zadupiu. Pani z HR wykonuje tylko jego polecenia
@fishery co to za porypana logika? Reklamacji na zepsute produkty też mamy nie składać, bo serwis zajęty i taki biedny, niech się moim zepsutym laptopem nie zajmuje? Poza tym będzie weryfikacja statystyk: 0 zgłoszeń, 0 interwencji, super spokojna dzielnica, zamykamy komisariat
@zmarnowany_czas pełna zgoda. Dzisiejszym dorosłym wydaje się, że "że kiedyś to było inaczej". Sam z oburzeniem patrzę na łebków pijących pod śmietnikiem, albo mniejszych plujących, rzucających gałęziami, bluzgajacych... A sam robiłem dokładnie tak samo 25 lat temu xD. Tylko, że nie piłem pod smietniekim, a za drzewem, a zamiast gałęziami rzucaliśmy po ulicy małymi dyniami, które sąsiad hodował na działce
Dostałem wypowiedzenie XDDD JA P------E. Zajmuję się w projekcie WSZYSTKIM. 90% tematów kończy się na mnie, bo na wszystko jestem w stanie odpowiedzieć/wspomóc/czasem nawet podjąć decyzję. Wypowiedzenie bo mam za duże wynagrodzenie i w celu zmniejszania kosztów XDDD Podpisałem za porozumieniem stron, do końca października. Daje projektowi czas maksymalnie do końca roku i upadnie, bo CAŁA jego waga spoczywala na moich barkach. Czy właściwie teraz już garbie.
Cieszę się, że mam normalną rodzinę i takie akcje typu drapanina o spadek i podział kasy to jakaś abstrakcja. Z drugiej strony współczuję ludziom, którzy z braku lepszych zajęć snują scenariusze totalnie obcym osobom bazując pewnie na swoich złych doświadczeniach
Dzisiaj postanowiłem wrzucić za dnia żarty, aby ten główny wreszcie przebił 100 plusów, ponieważ gdy jest inaczej, to wtedy jeden kotek na świecie umiera.
Poszedł Mahomet do Boga. Puka do bram nieba, otwiera mu Jezus, Mahomet więc pyta: - Jest Bóg? Jezus odwraca się i krzyczy: - Tatoooooo! Zamawiałeś kebab?!
Czytając gorące, dowiedziałem się, że roczniki 87-90 wygrały życie i - jako ostatnie roczniki - mogły kupować #nieruchomosci po niskich cenach. Otóż, kur**, nie. Opowiem anegdotę na własnym przykładzie. Studia skończyłem w 2012 roku, gdy oficjalne bezrobocie wśród ludzi młodych wynosiło ok. 25%. Moja ówczesna dziewczyna, a obecnie żona, również w tym czasie kończyła studia. Chcieliśmy zostać w mieście, w którym studiowaliśmy, spoza top 5, ale prawie rok rozsyłania CV,
@miekki_am prawda. Jesteśmy z podobnego rocznika (studia kończyłem w 2011). Pierwsza praca za 1300zl, druga za 1600, ale z dojazdem 35km, trzecia 2200zł. Dopiero czwartą pracę w 2014 dostałem za 3400zł blisko domu to mogłem żyć jak czlowiek. Wrocław Psie Pole, jeszcze wtedy wyśmiewana dzielnica, ceny już były koło 6/7k za metr. Teraz mam nawet lepszą sytuację zarabiam 2.5 raza więcej, a mieszkania wzrosły tyło 2 razy xD
Cztery lata temu odebrałem z salonu Dacię Duster, pozostałem wierny marce i wybrałem Joggera.
#chwalesie #samochody #dacia
@francuskie
źródło: Jogger
Pobierz