@skeeto666: jest dużo gorszych rzeczy od otyłości, dla was to po prostu temat zastępczy, żeby przypadkiem nie doszło do was, wykopki, jakie dno reprezentujecie
ja też lubie wypić raz na tydzień, ale ja potrafię się zachować jak jestem pijany, właściwie wtedy to kocham cały świat i wszystkich ludz
@Rei_: Mój stary też taki był na poczatku. Dopiero po latach picia stał się agresywny. Dawał sobie spokój dopiero gdy nawalił się tak, że był dosłownie jak dętka ( ͡°ʖ̯͡°)
@MakiawelicznyAltruista ludzie, którzy myślą że firma bez nich upadnie to top kek od zawsze. Najlepsze jest to, że jak się zwolniłem z firmy w której pracowałem x lat, to miesiąc później wszedł syndyk, oczywiście koincydencja ale mam z tego bekę od lat ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)
plus flirt w internecie jest łatwiejszy bo można zastanowić się co napisać
@Kamien00003: Chyba nie bardzo. Tzn. wyobraź sobie, że zagadując do dziewczyny na żywo, obok Ciebie stoi jeszcze 20 typów, każdy zagaduje jednocześnie i próbuje przekrzyczeć innych jakimś bardziej błyskotliwym tekstem albo staje na głowie, żeby zwrócić jej uwagę.
Tak to mniej więcej wygląda na Tinderze albo innym tego typu portalu. Z tym, że Ty tego nie widzisz, iż
@first Właśnie z matką rozmawiałem na ten temat dziś. Ogólnie nie potrafiła wyjaśnić ale mówi że to fakt młode kochają miasta. A ja na to bo żyją instagramem a nie życiem.
Nie mam ani jednego znajomego, kilka lat nie pracowałem przez zdrowie, a mam 31 lat, mieszkam z rodzicami i nie mam nawet renty. Nawet jeżeli jakimś cudem wrócę do pracy, to nie jestem pewien czy dam radę, bo nie będę mieć żony ani domu (będę zarabiać najniższa krajowa), będę sobie wynajmować kawalerkę i klepać strony internetowe. I nic poza tym. Życie jest przereklamowane. Szczerze jestem załamany... :(
@Salam-Abdul-Al-Stulejari: jak masz 15 lat i nikogo nie znasz, to nagle mija 15 lat i dalej nikogo nie znasz. Dodaj do tego brak studiów, pracy i hobby, czyli miejsc gdzie można poznać ludzi i masz to co masz.
@mr-dawid: ja mam na odwrót większość życia chciałem strasznie związku, a czym jestem starszy tym większe zobojętnienie nawet jak widzę szczęśliwe parki
Czy zastanawialiście się kiedyś od czego pochodzą polskie nazwy miesięcy? Są one wyjątkowe na tle większości języków europejskich. Zamiast pochodzić od łacińskich nazw (jak styczeń = Januarius, luty = Februarius itd.) wywodzą się z dawnej słowiańszczyzny i odnoszą się głównie do zjawisk przyrody, prac rolnych albo obyczajów
1. Styczeń – od „stykać się”, czyli „stykają się” stary i nowy rok.
2. Luty – od „srogi, lut(y)”, czyli surowy, mroźny miesiąc.
źródło: IMG_5162
Pobierz