@doskonale_sobie_radzisz Można czerpać przyjemność z wielu rzeczy. Książki na przykład. Możesz sobie poczytać o fizyce kwantowej, albo psychologii, albo jak została napisana gra, w którą kiedyś grałeś. Możesz czerpać przyjemność z samorozwoju mentalnego, fizycznego lub duchowego. Możesz cieszyć się z interakcji z ludźmi i to nie muszą być jakieś specjalne interakcje, ale nawet zwykłe interakcje z ludźmi, których nawet nie znasz. Jeśli nie widzisz sensu w życiu to nawet w poszukiwaniu
@doskonale_sobie_radzisz Bo w życiu chodzi o walkę, a nie o przeżycie. Znajdź sobie cel i do niego dąż. Chyba że jedynie wolisz, jak to się mówi, dobrze się nażreć, to życie nie będzie miało sensu. Swoją drogą dobrze, że zadajesz sobie takie pytania, być może to oznacza, że jesteś inteligentny i potrzebujesz wyższych celów w życiu.
jako że udało mi się obronić pracę licencjacką przez co mam dobry humor chciałbym wylosować jedną osobę która dostanie ode mnie pizzerkę za 40 zeta. plusować proszę do jutra do godziny 12:00, wylosuję jedną osobę która zje sobie pyszną pizzę ( ͡°͜ʖ͡°) (pizza z pysznepl). zielonki out.
Radny z Krakowa chce uchwalic projekt typu jedzenie za prace dla bezdomnych, za zagrabienie lisci czy jakis takich porzadkowych pracach dostali cieply posilek - szanuje, "bez pracy nie ma kolaczy" i tepi rozdawanie jedzenia sprawnym fizycznie bezdomnym. Jak sie wypowiedzieli z wolontariatu? Ze osoby wykluczone spolecznie, nie mozna jeszcze bardziej stygmatyzowac i nie powinno tak byc ze za prace dostana jedzenie i powinnismy dawac im za nic zrec... Ktos jest oderwany od
@Pelit: Przecież bezdomni mogą bez problemu znaleźć nocleg i posiłek w przytułkach, tylko tego nie chcą. Naprawdę myślisz, że nagle się rzucą do grabienia liści (latem xD) czy innej uczciwej pracy, skoro tyle lat mają na to wywalone? Serio myślisz, że ktoś pozwoli pracować pijanemu menelowi?
Hej komiksowe świry! Nie publikowałam już od dawna, ale to głównie dlatego, że kompletnie wsiąkłam w rysowanie i trzaskam komiksy jeden za drugim.
Chciałabym ogłosić uroczyście, że na początku tego roku, po niemal dwóch latach pracy, skończyłam swój własny komiks. I do tego taki pierwszy w życiu dłuższy komiks. A w poniedziałek uruchomiłam kampanię na wspieram.to, która ma na celu ogarnięcie komiksu w wersji papierowej! Jeśli jesteście zainteresowani, to poniżej umieściłam link do
Wpadła przez okno i z parapetu prosto na dywan, nie miała siły nawet chodzić. Napiła się wody z cukrem i już po chwili zaczęła wesoło bzyczeć. Mało u nas pszczółek więc tym większa radość że mogłem jej pomóc.
Mirunie, pijcie ze mno kompot. Przedwczoraj obroniłem magistra na wydziale architektury w duńskim Aalborgu z najwyższą oceną 12/12. Najtrudniejsze (jak do tej pory) dwa lata życia właśnie mi minęły kończąc moją ponad 10 letnie kształcenie się w tym kierunku :)
Projekt zakładał przede wszystkim podniesienie przestrzennego standardu mieszkań w wielkiej płycie. Polska jako jedyny z kraj z bloku komunistycznego miał absurdalny limit 10m2 na osobę (potem limit ten został podniesiony).
Polacy mieszkają niemal najgorzej w Europie ze średnim standardem 25 m2/osobę. Gorzej mieszkają jedynie Rumuni i Łotysze. Nasza praca polega na opracowaniu trzech strategii podniesienia tego standardu w wielkiej płycie do minimum właśnie 25m2/osobę, a najlepiej do powyżej 30 m2/osobę.
Dzisiejszym rozdajo będzie days gone, słynna giereczka która już trochę potaniała, ale warto w nią ograć, a jako że ją już w większości ograłem, rozdam ją jednej osobie, wysyłka na mój koszt! :D Oczywiście patostreamy i zielonki które teraz założyły konto nie biorą udziału Losuję jutro o 10 rano #rozdajo #daysgone
@Szarobury_drut_kolczasty: Lubię, jak wchodzę do pracbazowego kibla na poranne posiedzenie. Dwie kabiny zajęte. I tak siedzą po cichutku lokatorzy tych kabin. Wyczekują, kto pierwszy wyjdzie. Że oni niby tu tylko hehe nosa wydmuchać. Wszechobecną ciszę narusza jedynie charakterystyczne tapanie palcy w ekrany telefonów. I tak wyczekują. W ciszy. Wtedy wchodzę ja, niczym komendant na posterunek. Zasiadam na tronie i w pełnej oprawie dźwiękowej robię to, po co tu przyszedłem. Wtem
Mirki, rzuciłem całkiem dobrze płatną robotę, zwolniłem moje przytulne mieszkanie z siłownią i basenem i po 3 latach w tropikach ruszam znów na podbój Azji. Właśnie siedzę na lotnisku, czekając na mój samolot do Ułan Bator w Mongolii.
Plan jest tam posiedzieć trochę, a potem ruszyć do Chin, później do Korei Północnej, później z powrotem do Chin i Tybetu, a potem przez Himalaje do Nepalu, żeby tam coś pochodzić po górach. Mam
@kotbehemoth: wow, so original xD. Ja nie wiem. Nie macie bardziej oklepanych destynacji oraz pomysłu na "odnalezienie siebie"? Las posprzątaj czy coś, zamiast smrodzić samolotami w imię przygody.