Obejrzyjcie sobie Breaking Bad i Better Call Saul.
Gdzie tam baba była gangsterem?
Sorry ale chooy nie koncept fabularny. Bohaterem GTA powinien być ktoś typu Lalo Salamanca a nie para z d--y co się jeszcze (tfu) kochają jak eedały. Skuteczni przestępcy = socjopaci bez uczuć. Dlatego granie Trevorem mi pasowało a dadgangsterem Michaelem to jakbym grał turystą Januszem co se z nudów kupił bilet do wesołego miasteczka z pistoletami. I ten jego
Gdzie tam baba była gangsterem?
Sorry ale chooy nie koncept fabularny. Bohaterem GTA powinien być ktoś typu Lalo Salamanca a nie para z d--y co się jeszcze (tfu) kochają jak eedały. Skuteczni przestępcy = socjopaci bez uczuć. Dlatego granie Trevorem mi pasowało a dadgangsterem Michaelem to jakbym grał turystą Januszem co se z nudów kupił bilet do wesołego miasteczka z pistoletami. I ten jego






























