Francuzi czy inne poważne zagraniczne delegacje mają swoje służby, mają informacje i dossier naszych elit, wiedzą o prezydencie Nawrockim więcej niż my się domyślaliśmy w czasie kampanii wyborczej.
Wiedzą z kim mają do czynienia. Wiedzą o kawalerce, o spotkaniach na ubitej ziemi, pewnie też o grand hotelu i innych historiach z życiorysu prezydenta. Widzą też z kim się spotyka i do jakiego stronnictwa















Ale faceci tych kobiet co się ogoliła na łyso będą je teraz brutalnie ładować w dziurkę od gówna w takiej hardcore wersji