Dopiero odstawianie antydepresantów pokazuje mi jaki syf brałam przez ostatni rok - ciągle mdłości, wymioty i zawroty głowy przy najmniejszym ruchu, nastrój też z-----y, próbuję się wybrać do sklepu. Nie wiem jak będę żyła bez tych leków, chociaż z nimi też nie było mi dobrze.
Patrzę przez okno jaką mamy piękną sobotę i zazdroszczę każdej zdrowej osobie. Wykończę się któregoś pięknego dnia kochani, nie wierzę już, że kiedyś będzie dobrze
@lukija: ja miałam tak, że nowe leki=super miesiąc, potem się przyzwyczajałam i już pomimo zwiększania dawek szału nie było, więc zmiana leków, super miesiąc i znowu wypłaszczenie, już mi się znudziło, z resztą nie można brać leków w nieskończoność, a co potem? Spróbuję jeszcze iść na terapię jak przestanie mi się tak chcieć non stop wymiotować, na razie ledwo funkcjonuję
#harrystyles Takiego pisku to jeszcze na żadnym koncercie nie słyszałem, dźwięk był c-----y, nie ms to jak piski połączone z echem i spiewem juleczek, a laska obok miała taki o----m emocjonalny połączony z dziwnymi ruchami ze xD, harry 5+, ale dzwiek+juleczki to porażka była
@tomus8520: 100% racji, Harry bardzo solidnie, ale jak ktoś przyszedł posłuchać muzyki to się nie dało, jeden wielki huk, echo albo pisk, nawet jak coś mówił to i tak mam wrażenie, że ich to nie interesowało i nie mógł się doprosić ciszy, ale może za stara jestem
@tomus8520: ja bardzo czekałam na ten koncert i dużo go słucham, ale zupełnie nie mogłam się tam bawić i jest mi w sumie przykro, szczególnie, że naprawdę był w tym potencjał (super śpiewa na żywo), no ale na każdej piosence, wypowiedzi (których i tak częściowo nie rozumiałam przez dzwiek) ludzie poprostu się darli, pod koniec byłam już wymęczona wszystkim. Żałuję, że nie kupiłam biletów, np. na koncert w Niemczech, niby
Mirki, będę jutro w Mediolanie i trochę kusi mnie żeby pojechać na Monzę. Wg ich oficjalnej strony jutro nie odbywają się żadne wycieczki z przewodnikiem. Czy można tam wejść za darmo i czy warto? Byliście jakoś niedawno?
Sieć handlowa Auchan, która nadal działa w Rosji, została oskarżona o aktywne wspieranie rosyjskich działań wojennych. Sieć detaliczna zaprzeczyła oskarżeniom, ale rosyjskojęzyczny „The Insider” (theins.ru), który prowadził śledztwo we współpracy z francuskim dziennikiem „Le Monde” i kolektywem dziennikarzy śledczych BellingCat, przedstawił dowody swoich ustaleń.
@ArtBrut: dlatego omijam to g---o chociaż mam po przeciwnej stronie ulicy. Dobrze, że za granicą jeszcze istnieje prasa jako czwarta władza i jako konsumentka mam takie informacje
W czwartek mam randkę z #tinder i już zaczynam autosabotaż ze zlym nastawianiem się do tego spotkania, że i tak się sobie nie spodobamy, na pewno będzie słabo i po co wgl iść... ciężko próbować ogarniać sobie żyćko z moją glową, póki co potrafiłam zmarnować każdą sytuację, a nie mam ich dużo
Sukcesy tego weekendu: - wyszłam dziś z łóżka do żabki i na spacer; - powiedziałam mamie, że nie, nie będę całe życie tak często przyjeżdżać do domu, bo jestem dorosła; - zapisałam się do psychiatry, co odkładałam od lat
Zero kroków dla normalnego, dorosłego czlowieka, wielkie kroki dla mnie
Jestem swoim własnym największym problemem. Nigdy nie wychodzę na imprezy - dziś wyjątkowo moglabym wyjść ze znajomymi, ale juz czuję, że nie dam rady - czuję jakis irracjonalny strach przed tym i bezsilność, że wszyscy będą tacy piękni, otwarci i przebojowi, a ja nawet nie wiem co miałabym założyć. Inny przykład - zaczynam pisać z kimś na tinderze i już po kilku wymianach wiadomości przytłacza mnie ta myśl, że to przecież bez
@Kondziu5: wiem, ale nic z tym nie robię, ciągle obiecuję sobie, że zacznę się leczyć, ale powracam do punktu: brak sił na zmiany, w dodatku musiałabym mówić o sobie
pytanie do #rozowepaski z #depresja - czy przed miesiączką też zauważacie zaostrzenie objawów? Przez ostatnie kilka miesięcy 2-3 dni przed to był koszmar...
Błąkam się po tym świecie niczym zombie. Tak bezpłciowo. Ciężko powiedzieć, że żyję - wolę określenie: wegetuję. Jestem fizycznie, ale psychicznie ciągle egzystuję w świecie wyobraźni. Wyobrażam sobie normalność, która mnie omija. W świecie marzeń mam to, co normictwo ma na co dzień. O zwyczajności mówię. Ja jej nie doświadczyłem. Z perspektywy czasu widzę, że byłem opóźniony w rozwoju i zdaje mi się, że nadgoniłem dopiero gdzieś w połowie studiów. Wcześniej w
Dziś idę pierwszy raz w życiu do psychiatry i trochę się boję. O co będzie pytać? Jak się przygotować? Dodatkowo mam pytanie - czy psychiatra może mi dać L4 bez mojej zgody czy tylko jak będę chciała? #depresja #psychiatria
@Mrs_Agnes: To będą pytania dotyczące twojego codziennego funkcjonowania. Nałogów. Myśli samobójczych. Okaleczenia. Nie bój się. To pierwszy krok by wygrać z tym gównem.
Patrzę przez okno jaką mamy piękną sobotę i zazdroszczę każdej zdrowej osobie. Wykończę się któregoś pięknego dnia kochani, nie wierzę już, że kiedyś będzie dobrze
#depresja