Koleś kiedyś służył w japońskim odpowiedniku marynarki wojennej i strzelił do niego z własnoręcznie wykonanej broni. Policja nie jest pewna, czy były motywy polityczne.
Jeśli miałbym obstawiać, to zamachowiec to zapewne jakiś bezrobotny frustrat z problemami psychicznymi


















Więc nie dość, że wykopki znowu dały się oszukać kłamliwej prawicy, to ze smakiem zaczęły łykać pisowską propagandę. Jest to zapewne preludium do tego, co będzie działo się za rok.