@Anuncja: jak pogodnie tutaj Bosak wyszedł :D łebski gość, ma dużo fajnych pomysłów, co bardzo mi się podoba ale z tą postawą wobec rodziny, homoseksualizmu, aborcji kompletnie nie mogę się z nim zgodzić. Przeraża mnie.
Matka mi w pokoju grasuję. Dostała sygnał że rodzina przyjedzie, to na chama mi wpadła do pokoju i sprząta. Mówię '' nie sprzątaj, ja to zrobię '' - nie ona po swojemu. Ja nawet nie mam swojego pokoju - beka, wchodzi kiedy chce, wychodzi kiedy chce. Reżim miru domowego, no trochę się śmieje ale naprawde to jest masakra #przegryw
@Mescuda: u mnie też było 0 prywatności, bo skoro mieszkam "u nich" to nie mam prawa mieć prywatności (czasy szkolne) - od kiedy stanąłem finansowo na nogi (czyli po studiach) nie mam kontaktu z rodzicami.
Tylko kobieta może sobie pozwolić w życiu na rozwijanie swoich zainteresowań, pasji i studiować jakiś kierunek tylko dlatego, że jej się podoba, nie martwiąc się, że nie ma po nich perspektyw ani pracy. W końcu i tak będzie utrzymywana przez swojego cucka, który za wszystko będzie płacił. Po ślubie oczywiście wszystko wspólne.
@GoldenJanusz: dlatego ważne jest równouprawnienie - żaden wstyd, jeśli rodzina wygląda tak, że kobieta pracuje a mężczyzna zajmuje się domem. Przyznawanie praw rodzicielskich mężczyznom (na razie kobieta jest z góry faworyzowana jeśli dochodzi do rozwodu). Konieczność uczenia dziewczynek odpowiedzialności finansowej, kreowanie przedsiębiorczej podstawy. Zero wstydu, jeśli dziewczyna uzna, że chce zostać np elektrykiem a chłopak pielegniarzem. Tylko w PL nie umiemy się na coś takiego godzić.
Wczoraj poszedłem na randkę z #tinder i chyba czas porzucić nadzieję. Dziewczyna od początku spotkania zdystansowana i powiedziała wprost, że myślała, że jestem wyższy.Przeszlismy się jeszcze kawałek, później stwierdziłem, że boli mnie noga i muszę wracać xD. Dodam, że przed spotkaniem dawała dużo atencji. Ona sama na oko 160 cm, średniej urody, babyface, niskiej inteligencji, problemy z wysławianiem. Ja 178cm, często słyszałem od dziewczyn, że jestem przystojny. Przyznam się Mirki, że zabolało.
@jackwalker303: nie jestem autorem tej przemiany ale obstawiam wypełnianie kwasem hialuronowym (nie tylko mężczyźni to robią, kobiety również) - mam wrażenie, że również nos został skorygowany :)
Mirasy, powiedzcie co zrobiłem nie tak. Umawiałem się przez miesiąc z różową na 3 spotkania. Zgodnie z filozofią #redpill nie byłem nachalny, pisała do mnie pierwsza i proponowała nawet kolejne spotkania. Zero spermienia. Na pierwszym spotkaniu zapaliła mi się czerwona lampka bo laska mimo, że było spoko nie chciała przytulić się na pożegnanie. Niby z powodu wirusa. Odezwała się 30 min później i była miła więc uznałem, że otworzy się później. Zakładałem,
@Rocket_slayer: zdystansuj się - nie strzepuj liści z włosów, nie glaszcz po nodze. Nie odzywaj się, nie odpisuj od razu po jej wiadomości. Zobacz, czy chce się spotykać dalej, czy odpuszcza.
Jeśli nie odpuszcza - spotykajcie się ale daj jej czas. Nie pokazuj, że obawiasz się friendzone - poczuje presje, że chcesz z nią być w związku albo wcale (w sumie tak jest ale ona nie może tego poczuć bo inaczej
@Rocket_slayer: i słusznie :) teraz się pewnie zastanawia, czemu nie biegniesz jak piesek. Niech sobie pomyśli jeszcze trochę, może coś się wyklaruje :)
@Rocket_slayer: a no widzisz :D przemyślała sobie to i owo :D teraz tylko jedna rada - nie #!$%@? tego :D ona już jest Twoja, tylko nie możesz lecieć na każde jej skinienie - zachowuj się normalnie, rozmawiaj, komplementuj, zapraszaj na spotkania ale nie narzucaj się - nie sadz komplementami jak z karabinu, nie obmacuj jej, nie przytulaju, zostaw to na dalsze spotkania. Najwyraźniej potrzebuje takiej rozgrzewki i cieszą ja zaloty :)
Szykujecie się do wyborów? Wiecie na kogo oddacie głos? Ja od trzech dni nie mogę się zdecydować, dziś po raz kolejny zapoznawałem się z postulatami kandydatów...