Mireczki, czymś mi tu śmierdzi. Zadzwonila do mnie kokezanka, co ja poznalem pare miesiecy temu podczas jednego wieczoru. To bylo wczoraj. Chciala sie spotkac, wiec stwierdzilem czemu nie to sie zgodzilem. Umowilem sie, ze dzis zadzwonie i obgadamy co, kiedy i gdzie. Nie chciala jutro, bo JEJ MAMA JEST W DOMU i padlo na wtorek. Zdziwilo mnie to bardzo i nie wiem co o tym myslec. To normalna sytuacja ?
@TheDudee no niby tak ale ktora dziewczyna zaprasza do siebie na pierwszej, no po prostu dziwi mnie to i wyglada podejrzanie ze sobie nagle o mnie przypomniala...
A mi się wydaje, że większość ludzi toleruje homo tylko nie biorą udziału w tym festiwalu politycznego s----------a. Osobiście mi to zwisa czy ktoś jest homo czy nie. Jak nienawidziłem homo to z 16 lat miałem, no ale ludzie z wiekiem więcej myślą i mniej się kierują emocjami. No a sebiksy i inny zaścianek zawsze będzie anty, nic nie poradzisz ))¯_(ツ)_/¯
Gdzie zaprosić dziewczyne na pieewsze spotkanie ? Kafejka, spacer, może na lody bo jest gorąco przecież ?
Jak sie wyluzowac przed spotkaniem ?
Warto kupić jakiegoś małego kwiatka ? Na jakie tematy najlepiej rozmawiać ? O sobie, o tym "co u niej/co u mnie", o wakacjach, podróżach ? O czym z dziewczyną nie rozmawiać ? Co najbardziej jest cenione w ubiorze mężczyzn i wyglądzie ?
@LIPTOON To w sumie piwko będzie ok, no i się język rozluźni trochę. Jest takie fajne miejsce z pięknym widokiem na jeziorko, tylko ona je pewnie zna. Zaproponuje spacer w to miejsce. Wypadałoby chyba też coś przekąsić ? A jak zakończyć takie spotkanie ? 2 godzinki uważasz wystarczą ?
@LIPTOON Nie zamierzam trzepać hajsem, mogę wziąć dla nas 4-paka i zabrać na coś do jedzenia, tylko... głupio jest chyba brać laske na kebsa. Jak fastfood to chyba tylko pizza co ? Generalnie kawiarnia jest spoko, kawka i ciasto i tyle w temacie kulinarnym xD
Potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem jest atawistyczna. Nie da się jej wykastrować, tym bardziej że wpływa na obniżenie poziomu stresu, wydziela się oksytocyna, człowiek zdrowieje. Chroniczna samotność prowadzi do głębokich zmian psychicznych, negatywnie wpływając na jakość życia.
Gdybyście czuli się dobrze samotnie, to nie zakładalibyście konta np. na takim wykopie gdzie się dyskutuje i przesiaduje specyficzna społeczność. Samo to, że się tu zarejestrowaliście i uczestniczycie w życiu tej strony świadczy o waszej potrzebie kontaktu z innymi ludźmi.
Mirki, pomocy. Przed chwilą zadzwoniła do mnie koleżanka, którą poznałem pare miesięcy temu i zapytała się czy chcę się z nią spotkać w poniedziałek. Zgodziłem się, choć się zdziwiłem. W ogóle to pierwszy raz kiedy dziewczyna mnie gdzieś zaprasza i chciałaby porozmawiać. Trochę jestem nieśmiałą stuleją to się stresuje. Dajcie jakieś rady żeby tego nie s--------ć (╯︵╰,)
Byłem w tym roku we Włoszech, w tym w Wenecji i na placu św. marka wszystkie te restauracje i kawiarnie należą do luksusowych. Pani pilot nawet mówiła, że tam piją naprawdę ważne osobistości, w tym znani artyści i aktorzy. Poza tym, we Włoszech przy stoliku się nie siada. Naliczają sobie koperto, czyli taki napiwek i naciągają nieświadomych turystów nawet na 20 euro za samo nakrycie stolika. Ja zanim gdzieś pojade zawsze sprawdzam
@Lk_hc Jeżeli zarabiasz dużo to siadaj, ale jeżeli odkładasz i bierzesz 200 euro kieszonkowego jak ja na 13 dni to nie bardzo. Zachód stać, ale przeciętnego Polaka nie bardzo. Włosi są pazerni. Wszystko jest zrobione tak, abyś zmęczony upałami i całodziennym łażeniem usiadł przy stoliku i zapłacił koperto, które sobie sami naliczają. Na północy Włoch to w ogóle nawet ławek prawie nie ma. We Florencji widziałem dosłownie dwie niedaleko posągu Dawida
@Majku_ Wiesz generalnie ja nie jadłem w Rzymie (choć byłem) to nie wiem. Usiadłem w jakiejś knajpie niedaleko Watykanu i tam koperto nie naliczył sobie typek, tylko to był Hindus. Dużo zależy pewnie od prestiżu lokalu i naiwności turystów. Ale zdażają się afery i to nierzadko, jak z tym Japończykiem niedawno. Nas przewodnicy i pilotka ostrzegali przed siadaniem w lokalach, a mi dwa razy mówić nie trzeba. Zawsze brałem prawie na
@JanuszKarierowicz Hehe, może kiedyś. Do Mediolanu może bym jeszcze pojechał (AC Milan ( ͡º͜ʖ͡º) ). Ale ogólnie jestem zdania, że nie warto jeździć kilka razy do tego samego kraju, bo życia nie starczy na inne :D. Włochy uważam za zaliczone.
Za rok zwiedzę antyczną Grecję, mam nadzieje że z Kretą włącznie i muzeum archeologicznym w Atenach.
@LittleWhite Byłem w Rzymie jeden dzień od świtu do wieczora, ale z biurem podróży. Widziałem co chciałem. Byłen w amfiteatrze flawiuszy (kolosseum), na forum romanum, widziałem schody hiszpańskie, fontanne di trevi, miejsce gdzie berlussconi organizował bunga bunga, balkon mussoliniego i ten parlament włoski. Pilotka i przewodnicy sporo opowiadali. Polecam wybrać się z biurem podróży jeżeli poza "zobaczeniem tego co trzeba" interesuje cie wiedza na temat tych miejsc i jakieś ciekawostki :D
Polskę od Zachodu wciąż dzieli zarobkowa przepaść. Statystyczny Polak za swoją pensję kupi znacznie mniej towarów i usług niż statystyczny Niemiec czy Francuz, a przy okazji spędzi w pracy o wiele więcej czasu.
o nie! Jak oni śmieją pokazywać normalnych ludzi którzy stanowia 4% społeczeństwa?! Dobrze że przynajmiej niepełnosprawnych nie ma bo po co to propagofać / afiszować?
#rozowepaski