Wyobraźcie sobie: kupujecie dziecku książki za kilkaset złoty co rok, bo „taka jest lista” — a otwieracie i widzicie to samo, co było rok wcześniej. Tylko inna kolejność rozdziałów i zmienione kilka zadań. Wydawnictwa i system edukacyjny stworzyły model, w którym stały obrót podręcznikami jest niemal gwarantowany. Nauczyciele wybierają serie (często wspierane darmowymi materiałami), ministerstwo ogłasza „aktualizację”, a rynek używanych książek dostaje po łapkach. To nie jest przypadek — to biznes kosztem
@Elaviart: Tylko, że tego nikt nie weryfikuje... Zaraz ktoś spreparuje skrina, żeby ośmieszyć kolegę z klasy czy innej pracy, a ten zrobi magika i będzie tragedia... Takie samosądy nigdy się dobrze nie kończą.
Dobrze, że to tagujecie, więc można sobie wrzucić na czarną - co mnie mają obchodzić mordy jakichś debili? Wrzucicie tu zdjęcia jednej trzeciej Polaków? #polskieonuce
@Ranger: To jest taka polska potrzeba, żeby donieść na bliźniego, wytknąć mu głupotę i obsmarować anonimowo w internecie. Nie wiem, która strona jest gorsza.
@GdzieJestBanan: Według ciebie dawanie głosu każdej partii obecnej w sejmie w takim samym wymiarze czasowym jest czymś złym? Usuń konto i przeproś mamę.
PETA zaciekle broni praw wirtualnych zwierząt, ale sama przyczynia się do uśmiercania tych prawdziwych. Organizacja od lat spotyka się z krytyką i kontrolą za wysokie wskaźniki eutanazji w swoich schroniskach. Według dostępnych danych w niektórych latach odsetek ten sięgał nawet 9597%.
#polskieonuce #kiciochpyta