Dzisiaj lecę zawody na 5 km, prawdopodobnie to ostatni poważniejszy start w tym półroczu. Czuję że złapałem niezłą formę, zresztą ostatnie 10 km i półmaraton (gdzie zrobiłem życiówkę), to potwierdzają. Mam nadzieję, że coś sensownego dzisiaj nabiegam xD
Jakie są teraz stawki w takich Żabkach, McDonaldsach, galeriach handlowych, na magazynach i pracach uważanych za niskopłatne lub studenckie w Polsce? Idzie chociaż 6-7k brutto na umowie dostać?
Ja ostatnio to za młodziaka pracowałem w McDonaldsie na nocnej zmianie w 2011 roku i wtedy dostawałem z 1500zł na ręke. Na dziennej było jeszcze mniej bo nie mieli bonusu za godziny nocne. Pewnie od tego czasu się dużo pozmieniało.
@przemytni-azbestu 6-7k brutto na UoP? Nie ma szans, że tyle dostaniesz w miejscach, które wymieniłeś. Prędzej minimalna, czyli gdzieś 4,7k brutto teraz, i ewentualnie jakieś dodatki, premie itd.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Dostałem pracę w sąsiednim mieście z lepszą stawką, ale zastanawiam się czy warto dojeżdżać. Niecałe 25 kilometrów, autostrada. Google pokazuje 21 minut dojazdu. Z obecnego miejsca zamieszkania nie chce się wyprowadzać. Czy ktoś z was tak dojeżdża i mógłby się podzielić opinią? #pracbaza
Jednym z moich największych „szoków kulturowych”, które odkryłem korzystając z internetu jest to, że ludzie piją alko w święta. U mnie od kiedy pamiętam nikt nie pił nic w dni świąteczne, a bynajmniej nie jesteśmy abstynentami. A największym zaskoczeniem było, że są ludzie, którzy normalnie po wieczerzy wigilijnej ładują wódę XD
@mandanda @Lefty Dla mnie natomiast abstrakcją kiedyś było to, że rodziny mogą normalnie spędzać święta bez obecności alkoholu na stołach, a co za tym idzie bez awantur wywoływanych w stanie upojenia. Będąc dzieckiem wiele razy widziałem podobne sceny (nie tylko zresztą w święta), jak n------y stary był w takim amoku, że trzeba było wzywać policję, która zabierała go na izbę. Dlatego cieszcie się panowie, że nie byliście świadkami takich sytuacji,
@NieBendePrasowac Też mi było kiedyś smutno. Tym bardziej w szkole, jak koledzy opowiadali między sobą ile to nie dostali prezentów, że panowała u nich rodzinna, wesoła atmosfera podczas świąt, a a-----l to była rzadkość. Na całe szczęście daleko mi do starego. Jestem spokojnym człowiekiem. Przez to, co działo się w domu byłem wręcz wycofanym dzieckiem. Widać to było zwłaszcza w kontaktach międzyludzkich. Alkoholu odkąd pamiętam piłem niewiele, całkowicie przestałem dwa lata
Co myślicie o piciu w Wigilie i ogólnie w święta? Byłem u rodziny na Wigilii po swojej i oczywiście wujaszki zacierały ręce ze kolejni "zawodnicy" przyjechali i będzie picie. Powiedziałem ze dziękuję ja nie pije to oczwysccie "ale jak to no trochę łychy się napijesz" i z 20 razy w przeciągu Wigilii byłem nagabywany na picie mocnego alkoholu. I nie jestem przeciwny alkoholowi, sam od czasu do czasu sobie wypije - p--o,
@hanma Nie mam takiego problemu, bo u mnie w święta od dawna nie pije się alkoholu. Sam nie piję, bo brzydzę się alkoholem. Kiedyś jadąc do rodziny nasłuchałem się, że jak to tak - dlaczego nie pijesz, z wujasem nie wychylisz kielicha, młody? ( ͡°͜ʖ͡°) Teraz już tylko machają ręką, bo wiedzą, że nie dołączę do popijawy.
@rocketjobs_pl Nie, tym bardziej dziwni są ludzie, którzy poświęcają się całkowicie za śmieszne stawki. W nagrodę dostaną najwyżej uścisk dłoni prezesa i/lub niewielką premię, a straconego czasu z rodziną już nie nadrobią.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Od 3 lat jestem zaręczony, wszyscy w pracy o tym wiedzą. Jedna koleżanka zachowuje się dość dziwnie (Ja 24, ona 29 lat). Często inicjuje przypadkowy kontakt fizyczny, raz upuściła jakąś kulkę antystresową, wpadła pod moje biurko, nie minęła sekunda a ona już pod tym biurkiem klęczała i dosłownie mi się o krocze ocierała (wtf). Ostatnio coraz częściej proponuje jakieś wyjścia po pracy, np. zaprosiła mnie do siebie na
@stefan_pmp Gość przez całe życie był marionetką. Będąc dzieckiem musiał zrzec się tronu (właściwie rodzina zrobiła to za niego, bo on sam w wieku 6 lat miał mało do powiedzenia), kilka lat później "restauracja" na zawrotne 12 dni, następnie narzędzie w rękach Japończyków, jako cesarz Mandżukuo, i na koniec przymusowa reedukacja w komunistycznych już Chinach. ( ͡°͜ʖ͡°)
@szuleer Dla niektórych pewnie będzie nieosiągalny. Dojście do takiego poziomu zajęło mi rok (kiedyś sporo biegałem, i osiągałem jeszcze lepsze wyniki, więc po powrocie miałem jakąś tam bazę, nie zaczynałem od zera). Pomogło też zrzucenie wagi.
Co do kawy - kiedyś piłem głównie Jacobs. Stąd wziął się mój nick ( ͡°͜ʖ͡°) Aktualnie rzadko piję kawę, czasami wleci jakieś espresso w pracy.
Dzisiejszy akcent. 2 km E + WT 2x4 km/p. 1 km. Ciężki trening, pierwszy odcinek średnio po 4:11 min/km, drugi już szybciej - po 4:06. Do zawodów na 10k pozostał miesiąc ( ͡°͜ʖ͡°)
Dzisiejszy fartlek. Wykonany w formie drabinki: 1'-2'-3'-4'-5'-4'-3'-2'-1'/p. 1-2' w truchcie. Fajny trening z tego wyszedł, nawet się za bardzo nie zmęczyłem. ( ͡°͜ʖ͡°) No cóż, trzeba trenować dalej, bo w kwietniu zawody na dziesiątkę.
Dzisiejsze BC2. Wpadło 8 km równo po 4:30 min/km. Nadspodziewanie lekko to weszło, tym bardziej ze względu na fakt, że w pełnym treningu jestem dopiero od dobrych dwóch tygodni. ( ͡°͜ʖ͡°)
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Czy człowiek nauczony logicznego myślenia, uzdolniony matematycznie, umiejący rozwiązywać problemy - inżynier, programista, naukowiec w naukach ścisłych - to zupełnie inny, lepszy gatunek człowieka, który jest niedoścignionym wzorcem dla innych? Czy tylko on przeżywa życie w pełni, jest architektem tego świata, a reszta tłumu dryfuje nieświadomie po oceanie jego dokonań, bezrefleksyjnie żyje w rzeczywistości budowanej przez inteligentniejszych niż oni?
#bieganie