Ulica znana chyba większości osób 15-40 lvl, które były w stolicy. Kilkanascie klubów i pubów skupionych po dwóch stronach niedlugiej uliczki w centrum.
Byłam tam, gdy w klubie chodziła klima na maxa, barmani rozdawali wachlarze do drinka, a i tak nie dało się tańczyć z powodu 36 stopni na plusie. Czekałam tez w kolejkach na mrozie -22 stopnie, rozgrzewając się piwkami spod kurtek. Do klubów ciężko sie dostać, zawsze przepełnione, zawsze się oberwało z łokcia albo przyłożyło komuś z torebki. A żeby wejść do środka to w ogóle godzina stania na zewnątrz. Nawet przy tych mrozach.
Dziesiątki trąbiących taksówek kłócących się z uberami, oblężone food trucki z frytkami za 15 zł, wszystko spowite mgła fioletowych neonów i roześmianych ludzi. Głosy ze wszystkich stron świata. Centrum nocnego życia Warszawy.





































źródło: comment_1592737703N33chIQSaWKGjwztkMpOdf.jpg
Pobierzcena wynajmu lokalu, inne ceny u dostawców, pensja pracowników, ilość tych pracowników... jest od groma czynników wpływających na cenę, znam jednego właściciela pizzeri i to nie jest tak jak się niektórym wydaje, że ich zrobienie pizzy kosztuje tyle co sam prąd i składniki.
dodajmy jeszcze do tego, że pizza mimo gorszych składników u konkurencji może być nadal