Pozdrawiam Mirasów emigrantów w Londynie.
Dołączam do szlachetnej braci, na 12 miesięcznym kontrakcie w korpo. Do tej pory pracowalem full zdalnie z PL, ale parę miesięcy temu dostałem ofertę poprowadzenia ciekawego projektu stacjonarnie. Kasa się zgadza, dopłata do wynajmu mieszkania, dzieciaki wpadną z żoną żeby podciągnąć się w angielskim.
Dzisiaj pierwszy dzień w biurze po krótkim zadomowieniu się i rozpakowaniu gratów.
Do roboty niby tylko dwa przystanki metrem, ale ileż tu atrakcji.
Dołączam do szlachetnej braci, na 12 miesięcznym kontrakcie w korpo. Do tej pory pracowalem full zdalnie z PL, ale parę miesięcy temu dostałem ofertę poprowadzenia ciekawego projektu stacjonarnie. Kasa się zgadza, dopłata do wynajmu mieszkania, dzieciaki wpadną z żoną żeby podciągnąć się w angielskim.
Dzisiaj pierwszy dzień w biurze po krótkim zadomowieniu się i rozpakowaniu gratów.
Do roboty niby tylko dwa przystanki metrem, ale ileż tu atrakcji.


















Zaplusuj ten wpis a zawołam Cię jak mickpl opublikuje ciąg dalszy pasty o dolarach.
Pośmiejemy się razem