Przykazanie drugie jest "miłuj bliźniego swego jak samego siebie", ale pierwsze to miłuj Boga z całej swojej siły, z całej swojej duszy i z całego swojego rozumu. To jest PIERWSZE przykazanie. Czy jest coś ważniejszego niż słuchanie Boga i wykonywanie tego czego chce (dla naszego dobra oczywiście)? Czytajcie Pismo Święte, słuchajcie Słowa Boga (Jezusa Chrystusa). Słowo Boga jest Synem Boga i Bóg nie ma niczego bliżej siebie niż swojego Słowa. "To jest
@JezusJestChrystusem: Mylisz kult ikonograficzny i Transsubstancjacje z poganskim bałwochwalstwem Sola Scriptura przy Jana 6 już nie działa? Konsekwencja
@JezusJestChrystusem: No i tekst sam doskonale wyjasnia co Jezus miał na myśli
W J 6 Jezus użył dosłownego greckiego zwrotu ktore onacza fizycznie gryźć i żuć. Uczniowie rozumieją Go dosłownie i z tego powodu odchodzą a Jezus pozwala im odejść i nie wyjasnia że to metafora jak w innych przypadkach kiedy faktycznie używał metafory. W tym przypadku dosłownosc do dosłowność.
@JezusJestChrystusem: zaraz, przecież widać tu celowosc w dzieleniu tej mowy na dwa etapy, najpoerw mówi o wierze ale potem zmienia temat i przechodzi do konkretnego daru z Jego Ciała i wtedy Żydzi się oburzają Gdyby jedzenie było tylko synonimem wiary z pierwszej czesci mowy, to ich szok nie miałby sensu. Jezus nie osłabia przekazu tylko jeszcze tylko potęguje dosłowność uzywajac zwrptu o gryzieniu .Wiara jest warunkiem przyjecia tej prawdy ale
@JezusJestChrystusem: Owszem, zostaje przy swoim bo trzymam się konkretow wypowiedzianych wprost w tekscie oraz kontekstu historycznego w jakim czytali je uczniowie apostołów, pierwsza wspolnota chrzescijanska i Ojcowie Kościoła
Drodzy Katolicy. Wyrwanie J 6:53–56 z kontekstu i powiedzenie "Jezus nakazał fizyczne spożywanie swojego ciała" nie jest Sola Scriptura. To jest już interpretacja, którą trzeba sprawdzić z resztą Nowego Testamentu. Przeczytajcie co oznacza "Sola Scriptura". Czy rozdział Jan 6 sam z siebie naucza rzeczywistego spożywania ciała i krwi Jezusa, czy też mówi o przyjmowaniu Jezusa przez wiarę? i co na ten temat mówią Jan 6, Jan 15, Jan 1, 1 Kor 10-11
Paweł pisze ze kto je ten chleb niegodnie, staje się winny Ciała i Krwi Pańskiej, w jezyku prawnym NT oznacza to udział w morderstwie. Jak można zamordować symbol? Ostrzega ze człowiek ściąga na siebie wyrok, bo nie rozrożnia Ciała Pańskiego czyli traktuje ten pokarm jak zwykły chleb Gdyby to była tylko pamiątka i symbol, ostrzeżenia Pawła o wyroku i winie za śmierć Chrystusa nie miałyby najmniejszego sensu. Sam tekst wyraznie wymusza
@JezusJestChrystusem: Robisz ze świetej Liturgii Wieczerzy Panskiej kołko towarzyskie do poznawania nowych osób i rozmawiania ze sobą? Przeciez Paweł mowi coś dokładnie odwrotnego, krytykuje Koryntian właśnie za to, że przyszli się najeść i pokonwersowac 'Czyż nie macie domów aby jeść i pic' Wieczerza Pańska to nie jest zwykłe spotkanie i rozmówki. Paweł pisze jasn ze kto je niegodnie, staje się winny Ciała i Krwi Pańskiej oraz nie rozrożnia Ciała
@JezusJestChrystusem: Paweł uderza w samo sedno spozywania.Nie ostrzega przed złą rozmową po wieczerzy, tylko pisze bezpośrednio o akcie jedzenia. Wina dotyczy samej materii Ciała i Krwi a nie atmosfery towarzyskiej. Paweł precyzuje, że wyrok ściaga na siebie ten, kto 'nie rozróżnia Ciała Pańskiego'. Gdyby chleb był tylko symboliczną pamiatką do rozmawiania, to nie byłoby czego rozróżniać tylkp byłby to po prostu zwykły chleb z symboliczną intencją.
Elizeusz udał się z tego miasta do Betel. Szedł pod górę do miasta, a kilku chłopców schodziło z miasta. Zaczęli się z niego naśmiewać, mówiąc: łysy! Uciekaj, łysy. Elizeusz obejrzał się i zobaczył ich. Prosił Pana, aby zesłał na nich nieszczęście. Wtedy z lasu wyszły dwa niedźwiedzie i zaatakowały chłopców. Niedźwiedzie rozszarpały 42 chłopców.
25 Elizeusz opuścił Betel i udał się na górę Karmel, a stamtąd wrócił do Samarii
Obejrzałem ponownie po wielu latach lot nad kukułczym gniazdem i uświadomiłem sobie jak wielkim talentem aktorskim jest Jack Nicholson. Tak samo chyba moja ulubiona scena w Lśnieniu, po prostu 10/10
@donatien-de-sade: a dlaczego nie napisałes tych "faktów" tydzień temu, albo miesiąc temu? Dosłowmie postanowiłeś poddymić akurat w tym czasie a mogłeś wybrać milczenie. Ktoś może powiedzieć że balonowy też podał suche fakty i nikogo w swoim wpisie nie oskarżył. To jest zwykła hipokryzja i ilość plusów tego nie zasłoni
Gdybym miał sklep ogrodniczy to bym poprosił amerykańską aktorkę Sydney Sweeney by wystąpiła w mojej reklamie w której byłaby naga, a jej ogromny, nagi b---t byłby zasłonięty doniczkami ogrodowymi.
I tutaj podłożyłaby głos do reklamy w łamanym języku polskim
Wielu z ateistów jest nimi bo nie godzą się na taki stan świata, cierpienie i niesprawiedliwość. I ja to rozumiem. Trzeba przejść przez pewien etap życiowy, by mieć określone poglądy na kwestie metafizyczne, a mimo to i tak większość ludzi nigdy cię nie zrozumie.
@kubako: Myślisz ze każdy lokalny zbór to automatycznie nowa wersja chrześcijaństwa? Rozdrobnienie denominacyjne nie zmienia faktu ze ekstrapolujesz margines na całość, wziales jeden nurt, zignorowałeś 20 wieków klasycznej teologii i udajesz że to nie Twoja manipulacja. Zdecydowana większość chrześcijan ma wspólny teologiczny rdzeń. Praktycznie do większości Twoich komentarzy wypada zrobic jakis przypis prostujący te głupoty
@kubako: Czyli walnałeś głupote statystyczną z ktorej się cicho wycofujesz tylko po to żeby palnąć jeszcze wiekszą i zrelatywizować całą doktryne do wyobrażeń sąsiada z ławki
Mieszasz prywatne opinie i popkulturowe wyobrazenia ludzi z wypracowanym przez wieki dogmatem. To jest analfabetyzm pojęciowy, tak jakbyś chciał skasować fizyke jako nauke tylko dlatego że studenci na roku roznie rozumieją mechanike kwantową. Wchodzisz w dywagacje o tym jak wygląda niebo myląc poetyke opisów
@MshL: potrafisz czytac ze zrozumieniem? Napisalem że mit o 40 tysiącach chrześcijaństw bierze się z traktowania każdego niezaleznego zboru jako osobnej religii, mimo że podzielają one ten sam rdzeń doktrynalny. Wyjasniłem rozroznienie miedzy prywatnymi wyobrażeniami jak fcizycznie wygląda niebo a oficjalnym dogmatem i teologią. Wskazalem że sprowadza 2000 lat dorobku teologicznego do poziomu dyskusji o przekonaniach sąsiada z ławki To są twarde zarzuty metodologiczne. Jeśli oczekujesz ze w jednym
"Nice try
emergencja to jest piekny buzzword materialistow, który dosłownie niczego nie tłumaczy, ale kazde copium dobre jak widać
źródło: 1000120174
Pobierz