W The Lancet pojawiły się już dwie publikacje na temat wirusa z Wuhan. Pierwsza {1} omawia wyniki leczenia 41 chorych, którzy stanowili pierwszą znaną grupę, zdiagnozowaną już 2 stycznia. Wyniki są dość ciekawe. Były to w większości osoby po czterdziestce, niektóre w wieku emerytalnym. Wizytę na feralnym targu rybnym potwierdzało 27 z nich - byli to albo stali klienci albo sprzedawcy, 8 osób należy do rodziny, której członkowie sprzedają na tym targu.
@FPNgda: Powinno być lepiej. Przekopałem jeszcze kilka starych map żeby wyznaczyć które stawy na wzgórzach morenowych istniały przynajmniej kilkaset temu. Ale z wyznaczeniem które stawy istniały przed XIV wiekiem będzie większy problem, bo mapy z tamtych czasów są mało szczegółowe i bardziej "percepcyjne" niż topograficzne.
Pamiętacie błąd w WOW-wie gdzie w wyniku błędu programistów w grze wybuchła epidemia?
Wielu graczy by uniknąć zarażenia zaczęła uciekać ze strefy skażenia, inni, którzy byli już zarażeni chodzili i umyślnie zarażali innych graczy, a pozostali chorzy stali w mieście i czekali na śmieć, lub nie logowali się do gry.
Teraz ciekawi mnie czy ile osób w realnym świecie, które będą zarażone umyślnie zaczną roznosić chorobę na innych.
@Nizax: @SmoIipaluch: Bug polegał na tym że był jakiś Boss na rajdzie do pokonania który rzucał chorobę. Tylko że po jego pokonaniu był bug ze choroba nie znikała po wyjściu z rajdu.
@SmoIipaluch cześć ludzi żeby dalej grać wynajmowała sobie prywatnych healerów za golda, których jedynym zadaniem było chodzić za nimi i leczyć w trakcie gdy tamci sobie coś farmili czy questy robili
W 1987 mój ojciec dostał telegram "ojciec umarł, pogrzeb za dwa dni o 11" Załamał się, zapił i płakał Za dwa dni zabrał się w pociąg i płakał Zajeżdża do rodzinnej wsi, otwiera drzwi a tam ojciec stoi uśmiechnęty Kuzyn mu wysłał telegram, ale zapomniał, że to jego ojciec zmarł xd #heheszki #historia
@Cheeseburgg Mój wujek ma córkę Marlenę i kiedyś podyktowano na poczcie telegram do rodziców owego wujka o treści: Wujek z Marleną przyjeżdzają [tu data i godzina] (w zamyśle żeby wujka i córkę odebrano z dworca).
Niestety kobieta na poczcie opacznie zrozumiała i napisała: Wujek zmarł przyjeżdzajcie [tu data i godzina] i załamani rodzice pojechali na pogrzeb syna, który żył.
Ja to proszę pana mam bardzo prostą metodę zakładania spółki w Polsce. Wstaję rano, za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Od razu loguje się na EKRS, tworzę w systemie umowę spółki, kilka załączników... - Wszystko w systemie? - Oświadczenie o tym, że nie jestem cudzoziemcem, adresy członków zarządu i udziałowców muszę dodać spoza systemu, bo zmienili prawo a systemu nie dostosowali. - Aaaa, fakt. - Zajmuje mi to z godzinę. Robię przelew do sądu i
Zawsze mnie zadziwia jak to ludzie, litują się bardziej nad psami i kotami niż nad ludźmi. OJ PATRZ! on skrzywdził psa, PODAWAJCIE nazwisko, już lece po niego!!! CO? POBIŁ kota! jak tak można! należy się 30 lat łagru! a z drugiej strony jak ktoś kogoś pobił, albo zabił, opinia publiczna jest cicho, nie ma tematu, mało tego nawet jeśli chodzi o przestępstwa z udziałem dzieci, nigdy nie ma takiego larum jak w
@lubielizacosy: Nad żadnym zwierzęciem, ani tym bardziej człowiekiem nie powinno być żadnego znęcania. Sprawa z tym kotem wyszła na jaw i bardzo dobrze, niech tępią patologię.
źródło: comment_xIYr64TCgvTejtok40KrJlaIXJgIdEC4.jpg
PobierzJeśli to nie jest humor na 5 gwiazdek to ja nie wiem czym jest humor.