Właścicielka mieszkania mi umowę wypowiedziała, bo potrzebuje pokoju dla kogoś z rodziny. Więc dzwonie na ogłoszenie pod wynajem kawalerki i odbiera babka z biura nieruchomości, no i mi tam opowiada o mieszkaniu, a na koniec mówi że jeszcze jednorazowa opłata dla biura 400 zł.
[ja] Ale za co te 400? [ona] za przygotowanie umowy i takie tam formalności [ja] ale ja pani nie wynajmuje, tylko właściciel [ona]<oburzenie> no jak mnie pan nie wynajmuje, jak ja panu
@PopeLeon a co jak masz na tyle mała łazienkę że nie masz miejsca już na bidet albo nie chcesz kuc płytek żeby zrobić podłączenie bo wiąże się to z remontem całej łazienki?
@Xelor zwyczajnie sie zorientowali ze ci ulomni ludzie nie maja poeniedzy ktore moga wydac na to co korporacja sprzedaje. Nie ma sie co doszukiwac logiki, twardy excel i po kilku latach przestal sie spinac xd
Chłopie, ty się zastanów. Ty okłamałeś całą społeczność czarodziejów prawie. Ludzi, którzy przychodzili do Księgarni Esy i Floresy i wydają ostatnie pieniądze, żeby kupić Twoją autobiografię „Moje magiczne ja”. Ty nas oszukałeś, rozumiesz?
@afca trzeba na telefonach zadzwonić do nich jak będą i normalnie przez fona pytać ją czy jego kto miał większego josef czy denis - awantura gwarantowana XDDD
[ja] Ale za co te 400?
[ona] za przygotowanie umowy i takie tam formalności
[ja] ale ja pani nie wynajmuje, tylko właściciel
[ona]<oburzenie> no jak mnie pan nie wynajmuje, jak ja panu