@damw pfff co za brednie - rok temu kupiłem stacjonarnie model Forda Mustanga i sprzedawca normalnie życzył frajdy i cieszył się że "od nowa" przygodę zaczynam (tak, kierowca bił brawo). Potem wracałem do domu z ogromną, żółtą torbą Lego przez całe miasto i cały czas z bananem na mordzie.
Najlepszy moment był, gdy czekałem na pociąg i obok mnie przeszła rodzinka: tata + 2 smyków jakoś w wieku 5-6 lat. Młodzi
@damw nie nie, chodziło mi o zbędnie pytania jak w meme OP'a xD trochę zbyt agresywnie to zabrzmiało, nie miałem tego na myśli, wybacz. No pewnie się bardziej opłaca kupić online i łatwiej ale jest jakaś magia jak idziesz do sklepu lego i możesz sobie pooglądać złożone zestawy (model niszczyciela z SW jest serio p o t ę ż n y, nawet nie sądziłem że aż tak).
@damw hmmm, wtedy jak sprawdzałem ceny to za ten zestaw akurat nie było albo wcale albo znikoma różnica. Nawet wszędzie online był out of stock, więc wycieczka do Lego Store to fajna przygoda była (。◕‿‿◕。) następnym razem, pewnie będę polował na zestawy online.
No co o dziwo na serwisach de czy eng, też strona do konta VIP nie bangla, nie wiem ocb
@jmuhha: no trzeba mieć na uwadze jeszcze fakt, że te kilkadziesiąt lat temu dzieci nie były do końca traktowane jako ludzie w zasadzie xDDD więc jakie tam szanowanie klientów xD zawsze można to podciagnąć pod "wychowywanie dzieci" i "uczenia szacunku do starszych" xDD a tak na prawdę bez konsekwentne wyżywanie się na dzieciach za bycie nieudacznikiem życiowym.
@Otius: Też się zdziwiłem, że w krainie gdzie jest Malaga i Sewilla istnieje takie miasto jak Ronda :o jak ostatnim razem byłem w Hiszpanii to na mirko był podobny post i na moją wycieczkę do Sewilli zaplanowałem postój w Rondzie - do dziś jestem wdzięczy jak cholera za ten post (。◕‿‿◕。)
I bardzo ważne z tym muzeum walki byków - bo to właśnie
Arka byłaby bezpiecznie ukryta w tunelach i jaskiniach wyrzeźbionych przez lawę ponad 3 miliardy lat temu i byłaby zasilana przez panele słoneczne znajdujące się na powierzchni. Zawierałyby one kriogenicznie zachowany materiał genetyczny wszystkich 6,7 milionów znanych na Ziemi gatunków.
No okej... ale co z promieniowaniem kosmicznym? Przecież tam po mniej niż roku to tak pomutuje, że nie będzie nawet pojedynczych nukleotydów z całych łańcuchów DNA, nie mówiąc już o bardziej skomplikowanych strukturach jak komórki rozrodcze. Niby to miałoby być pod powieszchnią księżyca ale to na dłuższą skalę chyba też mało - nawet nie wiem czy osadzenie tego w samym centrum kuli księżyca by pomogło. Według mnie, już bezpieczniej przechować tak liniowy
@nn1upl: No coż, powiem dwie rzeczy: pierwsza to to, że po prostu tutaj zadałem swobodne pytanie w jaki sposób chcą przeciwdziałać promieniowaniu kosmicznemu z sugestią w jaki sposób w inny sposób można "archiwizować" informację o gatunkach ziemi
A druga rzecz, tak się składa że akurat jestem "p-------m naukowcem" co ma pojęcie o szansach przetrwaniach DNA na s a t e l i c i e ziemi b e z atmosfery
Drogie Mirki, zwłaszcza te mieszkające i pracujące w Niemczech.
Czy ktoś ma pojęcie jak wygląda obecnie sytuacja na granicy? Czy kontrolują, kto kontroluje i w jakim celu? Chodzi mi jak teraz wygląda z przepustowością samochodów przez granicę.
Kolejna sprawa, to "rejestrowanie wjazdu" - będę się przemieszczał jutro własnym samochodem z Branderburgii do Polski na święta. W Branderburgii jest rozporządzenie umożliwiające
@patrol798 oczywiście że nie mam wpływu, ale po prostu chce wiedzieć jak wszystko co opisałem w poście wygląda w rzeczywistości i na co ewentualnie muszę się przygotować.
No więc poszperałem trochę w necie i wciąż nie mogę znaleźć odpowiedzi na jedno pytanie:
Ostatnio został wprowadzony obowiązek podawania numeru VIN na ogłoszeniach. Ci co teraz przeglądają takowe, mogą zauważyć że jakieś 60% ogłoszeń ma podane VIN jako xxxxxxxxxxxxxxx albo VW00000000000 czy ZADZW0NP0V1N (autentyk). No i właśnie o to chodzi, bo często w opisie ogłoszenia jest napisane pierwsze zdanie "zadzwoń po VIN" - myślałem że znowu jakieś #januszebiznesu chcą
@ZastepcaPomocnika: chodzi o to, czy od razu jak widzę na ogłoszeniu że nie ma VIN tylko "zadzwoń po VIN" to odsiać, bo potencjalnie chce kantować czy jednak brać pod uwagę bo gość chce tylko by ktoś mu dobrej miejscówki nie buchnął.
No i jak mówiłem - zdarza się to prawie cały czas, więc dlaczego to w ogóle robią?
@Zarzutkkake odpowiadając na oryginalne pytanie i pomijając cała sytuację z madką (współczuję ci stary mocno...), to jak reszta powiedziała to jest brodawka/kurzajka spowodowana wirusem brodawczaka - małe pewnie ukuło się drzazgą i wirus się dostał. Z mojego doświadczenia wymarzanie (nawet bezpośrednio suchy lód czy ciekły azot) czy wypalanie laserem nie pomoże. Ja polecam maść spirualin s (Chyba tak to się nazywało) - maść działa w ten sposób, że zawiera w sobie
źródło: comment_1616676395bwLrZaH2CoacHcBAZlWpmp.jpg
PobierzNajlepszy moment był, gdy czekałem na pociąg i obok mnie przeszła rodzinka: tata + 2 smyków jakoś w wieku 5-6 lat. Młodzi
A za mustanga dałem
No co o dziwo na serwisach de czy eng, też strona do konta VIP nie bangla, nie wiem ocb