@lunaexoriens: hej. Zgadzam się w 100%! Sam jestem "owocem" mieszkania u starych. I co ciekawe, są skrajnie katoliccy. Całe życie wmawiali mi, że muszę z nimi mieszkać, bo "życie jest drogie". Dziś mam 25 lat i nienawidzę życia. Po prostu je zmarnowałem, przesiedziałem na wsi. Nie mam żadnych znajomych. ŻADNYCH. A jak wspominam o wyprowadzce, to znowu mówią, żebym popukał się w głowę.
Wiem, jestem mentalnie dzieckiem. Ale tak mnie wychowano. Nigdy
@ni0bi: dokładnie. Poza tym, ten przestój moim zdaniem może trochę odstraszyć spekulantów. Najgorzej, że kilkadziesiąt % mieszkań jest kupowanych w celach spekulacyjnych (/inwestycyjnych), co znacznie ogranicza pulę i winduje ceny. Gdyby to ukrócić, to pewnie cena by spadła nie o 3-5% a o 30-50%... ale do tego potrzeba odwagi, a nasi debile jej nie mają za grosz (honoru też potrzeba i też go nie mają)
@Kidd_Slave: Myślę, że literatura może tu nie pomóc... Ja sam miałem zawsze #!$%@? na punkcie czytania self-help books/psychologicznych itd., i ogólnie... nic z tego nie wynika. Serio.
Ogólnie, fajnie jest poczytać i zdobyć ten inny punkt widzenia, bo to rozwija. Ale finalnie tylko i wyłącznie to co robisz ma znaczenie. Czyli bezpośrednia AKCJA.
Próbowanie, i szukanie... Nadal czuję się zagubiony tak jak czułem, ale zacząłem przez ostatni rok robić rzeczy
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Denerwuje mnie, że teraz tak łatwo po studiach o relatywnie dobrą pracę. Mam 39 lat, mam 15k brutto na UOP pracując w sprzedaży.I co mi to daje, gdy dzisiaj taka absolwentka z licencjatem co ogarnia dobrze angielski, excela i jest jako tako mądra, idzie do zagranicznego korpo i ma 9-10k brutto po 2 latach. I ma pracę łatwiejszą. A nie że dziś Rzeszów, za 2 dni Gdynia. Nie,
@mirko_anonim: my natomiast żałujemy, że Ty miałeś okazję na mieszkania w cenach 50-70% niższych niż obecnie... Trzeba było kupować mieszkania. Zaimponowałbyś jej 20 mieszkaniami
Czemu ludzie tak bardzo wolą mieć swoje mieszkanie zamiast wynajmować? Jak wynajmujesz i okazuje się, że zmieniasz pracę, somsiad to śmierdziel palący, albo ma psa który szczeka całymi dniami albo ogólnie dużo jest czynników zewnętrznych które mogą psuć życie. To jak wynajmujesz to zrywasz umowe i elo żyjesz sobie gdzieś indziej w komforcie. A jak to twoje to latasz po sądach, które i tak nic nie pomogą na palacza. #nieruchomosci
Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie tak bardzo chcą kupić mieszkanie w czasach posranie drogich kredytów. Poza Wawą wynajem dwóch pokoi da się ogarnąć za 2400zł + rachunki. Za 2 pokoje trzeba zapłacić obecnie z 800k (z umeblowaniem, notariuszami itp). Przecież nawet głupie 4% zwrotu z inwestycji na rynkach pokryje z powodzeniem koszt wynajmu mieszkania. Lepiej wrzucić w rynek niż brać kredo z 20% wkład własny. Najwyżej wynajmując przepłacisz jakieś śmieszne grosze typu
Mnie jako zawodowego strażaka i kierowcę autobusu miejskiego (około 60 godzin miesięcznie) oraz moja żonę pielęgniarkę w szpitalu na Lindleya nie było stać na życie w #warszawa. W perspektywie mieliśmy kupno mieszkania 50m2 na obrzeżach, za który rata z opłatami wynosiłaby około 5500-6000 zł miesięcznie (na BK2 się nie kwalifikowaliśmy).
W Niemczech za pracę jako kierowca autobusu oraz moją żona też jako pielęgniarka jesteśmy w stanie wynająć 110 metrowy
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Wynajmuję pokój u dziada, który zwie się właścicielem. Jest bardzo nie uczciwy. Podejrzewałem, że pod moją nieobecność może wchodzić mi to do pokoju, więc ustawiłem dyktafon. Mam nagrany dzwięk na dykfatonie jak otwiera drzwi kluczem (zapasowym) i wchodzi do mojego pokoju, jest słyszalny jego głos. Oczywiście wszedł bez mojej zgody, Zastanawiam się, czy jest to naruszenie miru domowego i czy warto się udać z tym na #policja
Maksymalizacja zysków granicząca z chciwością przy minimalizowaniu nakładów i akceptacji fuszerek, wykorzystywanie nieudolności polskich sądów i wszędobylskie „januszostwo”. Taki, oprócz horrendalnie wysokich cen, ponury dla kupujących obraz polskiego rynku nieruchomości.
Naprawdę dobry artykuł. Sytuacja w Polsce jest patowa. Większość mieszkań wykupiona w celach spekulacyjnych. Bez podatku kastralnego, koszt ich utrzymania jest śmiesznie niski. Taki Janusz „ma czas” i będzie trzymać to mieszkanie przez dekady, żeby tylko ceny nie obniżyć. Pula mieszkań która będzie w obrocie, jest przez to mocno uszczuplona. Czyli cena do góry. Bo gdyby nie to trzymanie 5-10 mieszkań wśród „wielkich inwestorów”, to ceny by już spadały moim zdaniem. A
@jacekparowka: mieszkam ze starymi w umieralni (to nawet nie jest powiatowe) i potwierdzam. Mam 25 lat i po prostu… zycie mnie ominęło. Jak bywam w wojewódzkich i patrzę na to wszystko, to po prostu chce mi się płakać. Ehhh
Sam jestem "owocem" mieszkania u starych. I co ciekawe, są skrajnie katoliccy. Całe życie wmawiali mi, że muszę z nimi mieszkać, bo "życie jest drogie". Dziś mam 25 lat i nienawidzę życia. Po prostu je zmarnowałem, przesiedziałem na wsi. Nie mam żadnych znajomych. ŻADNYCH. A jak wspominam o wyprowadzce, to znowu mówią, żebym popukał się w głowę.
Wiem, jestem mentalnie dzieckiem. Ale tak mnie wychowano. Nigdy