@mego: skąd pewność, że cienkim nie poruszał się ktoś z kręgu bliższego lub bardziej dalszego Iwony? W parku tej nocy było wiele takich osób, nie mamy informacji o wszystkich - gdzie skończyli wieczór, gdzie logowały się ich telefony, kto miał wyłączony telefon. Wiemy co się stało z ekipą, która była z Iwoną w DC, Kasią, Patrykiem, ale to przecież nie wszyscy - w książce jest na ten temat sporo informacji.
Mogę powiedzieć, że zbliżamy się do finału — mówią Onetowi śledczy, którzy prowadzą sprawę Iwony Wieczorek. W ostatnich tygodniach badający zaginięcie Gdańszczanki prokuratorzy przesłuchali "częściowo nowych świadków" i wykonali "parę czynności w Trójmieście w terenie"...
Czy Wy też macie takie wrażenie, że od początku w sprawie Iwony Wieczorek byliście celowo, lub nie wprowadzani w błąd? - już sam kryptonim sprawy "zaginięcie" jest wprowadzający w błąd? (może zaginęła, a może nie - do dziś nie wiadomo). - zwykła dziewczyna ze zwykłego domu - to stereotyp, który do niej w ogóle nie pasuje. Ta dziewczyna w ogóle nie zachowywała się jak 99% nastolatek w tym kraju. Która normalna dziewczyna będzie wracać
W sumie dość dziwny ten komunikat policji, bo wiedza gdzie ten fiat jechał "dotyczy on pojazdu, który przemieszczał się 17 lipca 2010 roku o godzinie 5:07 w Gdańsku w rejonie Parku Reagana, który jak następnie ustalono przemieszczał się na trasie Rumia, Reda, okolice Pucka. ". Skoro znaja tak dokładne informacje, bo przecież nie maja monitoringu z tych miast, to dlaczego nie znaja kierowcy? #iwonawieczorek
@Kadej: samo szukanie kierowcy przez policję brzmi jak prowokacja. Znają dokładną trasę aż do Pucka, a nie mogą ustalić właściciela / kierowcy? Trudno mi to sobie wyobrazić.
@general_row_grotecki: osoba, która to napisała, zaznaczyła, że to jest strzał / plotka, tzn to info, że właściciel garażu jest też właścicielem cinka.
Podobno wiadomo, że osoba, która ma / miała tam garaż miała w znajomych wiele osób związanych ze sprawą.
@lskx: wiele osób krytykowało tutaj (ja również) książkę Bilskiej i Podolskiego za pominięcie wielu interesujących wątków, w tym cinka. Autorzy zaznaczali, że nie wszystkie wątki mogli opisać ze względu na dobro śledztwa, stąd dziury w narracji. Teraz się to wszystko jakoś klei.
mnie zastanawia jedno, przecież w tej kominiarce widać oczy i trochę nosa tego policjanta. Każdy kto miał z nim styczność wie dokładnie, że to on. Inni policjanci, przełożeni, świadkowie w sprawie. Dlatego skłaniam się, że to pewnie zaplanowana akcja, bo inaczej całkowicie by się zakrył.
Niemniej jestem ciekawa bardzo co wrzuci tym razem 😅
wytłumaczcie mi coś bo nie ogarniam. chodzi o pawła wynika z tego że miałby 65min na wyjście z domu, zrobienie 2x6.5km autem, zabicie i co on niby miałby z całem zrobić? założenie jest takie, że wsiada iwona do auta, jadą gdzieś blisko, tam ją zabija, porzuca te ciało w ukrytm miejscu po czym wraca do chaty. ciałem może zająć się później
Pojawiło się w sieci oświadczenie Pawła P. Zostało ono udostępnione przez fanpage najowszej książki o IW prowadzony przez jej autorów.
Moja własna opinia jest taka: oświadczenie jest bardzo emocjonalne i nie wnosi nic nowego do sprawy. Na pierwszy rzut oka widać złość Pawła, a wydaje mi się, że można było się lepiej odnieść do wywiadu (a tym bardziej trochę wczesniej). Jeżeli zarzuca kłamstwa, mógł wskazać dokładne fragmenty i uzasadnić dlaczego wg. niego to
@falden: Jeden z policjantów w wywiadzie zasugerował ostatnio, że naloty i zabieranie sprzętu miało związek z innym śledztwem (o wyłudzenie VAT). Jestem bardzo ciekawa ile jest w tym prawdy Podolski chyba nigdy nie odniósł się do tego.
Nie twierdzę, że nie było żadnej nagonki na Pawła, ale to jednostronne podejście do sprawy ze strony autorów książki jest zastanawiające.
@embeembe: nie zgadzam się, że z ostatniej książki nie dowiesz się nic nowego. Niektóre wątki są bardzo dobrze opisane, niektóre niepotrzebne, a niektóre pominięte, choć pojawiały się w mediach. Ta książka opisuje dobrze towarzystwo Iwony i ją samą pokazuje w innym świetle. Choć nie jest idealna, to warto przeczytać. Jest kilka ciekawych rzeczy.
@karolczacza @KotJarka - wydaje mi się, że conajmniej jeden z nich (Paweł, Patryk) ma wiedzę lub może bardziej przypuszczenia na temat tego co mogło się stać. Na przykład wie na kogo mogła się natknąć Iwona na tym odcinku przed domem i dlaczego to mogło się źle skończyć. Oboje mataczyli i wykonywali dziwne ruchy (Partyk nie spał, bo wykonywał setki połączeń, a Paweł od razu szukał od rana, wszedł do domu
@Beta02: nawet Podolski z Bilską mówili, że ustalili że to podobno mimo wszystko policjant. Co nie zmienia faktu, że mógł prowokować np. tym że Iwona kontaktowała się tej nocy z Patrykiem. No chyba że pomylił Pawła z Patrykiem, co byłoby sporą wpadką dla policjanta, który zajmował się tą sprawą.
@KotJarka: książka kieruje na moim zdaniem prawdopodobną hipotezę, że Iwona od momentu odłączenia się od znajomych w Sopocie, szukała kontaktu ze znajomymi z ogniska. Moim zdaniem, mogła nawet już po wyładowaniu telefonu liczyć na spotkanie znajomych, którzy byli na ognisku a potem w Banana Beach i do tego spotkania doszło w okolicy klubu (dlatego kamera nie uchwyciła jej w środku). Mogli wspólnie ruszyć na after (autem lub do bloku w
#iwonawieczorek Jak dla mnie to: - Zaginęła po po tym jak rozładował się telefon. To wiemy. Nikt normalny nie umawiałby się w tamtych czasach z kimś o 4 nad ranem nie informując przez telefon/SMS. Jak z połączeń czy SMSów nie wynika, że gdzieś miałą iść, to pewnie szła prosto do domu lub do kogoś kto był blisko i jej się spodziewał. To byl 2010 rok. Wszystko powinno być w jej
@thorgoth: Zgadzam się, szczególnie, że z książki wynika, że około 4, część znajomych z ogniska nadal była w tamtej okolicy. Mogło tak być, że po drodze, już po tym jak złapała ją ostatnia kamera i jak padł jej telefon, spotkała kogos po drodze (po wyładowaniu tel mogła nawet na to liczyć, wiedziała że byłi właśnie tam). Powiedziała że jest zła, że nie chce wracać do domu (buty, matka) i poszła
@twoja-stara-tralala: są nagrania z środka Banana Beach, bo przecież jest to nagranie z ręcznikiem, ale Iwony nie było w środku (na pewno zostałoby to podane do inf publicznej). Chodź mogła spotkać znajomych przed / w okolicy, którzy już wyszli i na przykład zmierzali na after i mogła się z nimi zabrać. To tylko jedna z wielu hipotez, ale ciekawa imo, a książka zawiera informacje, które mogłyby ją uprawdopodobnić.
@FikuMiku6: nigdy nie zostało przez nikogo właściwie w mediach ani oficjalnie wyjaśnione jakie auto mogło mieć związek ze sprawą. Sprawa zupełnie ucichła.
@lskx: tu wszystko jasne. Książkę przeczytałam. Wszystko jest na prawdę uporządkowane, a hipoteza, że złapała się z kimś z ogniska i ruszyła dalej z okolic Parku Reagana wydaje się bardzo prawdopodobna.
Mnie najbardziej ciekawi, czy jej wsiadanie do auta ujęła jakaś kamera, z której monitoringu nie zabezpieczono na czas. Zresztą jakiejkolwiek, która obejmowała ulicę i pojazd, który można było powiązać z kimś z grona jej znajomych.
@Dejwor: chodzi o sytuację w pierwszych dniach poszukiwań (policja już wtedy prowadziła czynności, ale bardzo nieudolnie, co również jest opisane w książce)
Znajomi szukali jej na kempingu i rozwiesili tam plakat z jej zdjęciem, a osoby które przebywały na kempingu rzekomo ją rozpoznały. Twierdzili że była z kilkoma osobami i jakimś facetem, który zobaczył plakat i się zawinęli. Ten człowiek z kempingu podał jej rysopis i zwrócił uwagę na charakterystyczny
@Dejwor: to, że mają kogokolwiek wytypowanego, to są tylko domysły. Moim zdaniem to jest bardzo mało prawdopodobne. Jest wiele otwartych wątków i zero konkretnych dowodów. A dowodów nie ma, między innymi dlatego, że policji nie chciało się zabezpieczyć dziesiątek dowodów w postaci monitoringów. Te przepadły, a mogły dać sporo cennych informacji. Opieszałość policji i jej skala również zostały opisane w książce.
Po 15 latach myślę, że usłyszelibyśmy o głównym podejrzanym,
@patol35 Moim zdaniem to będzie najbardziej merytoryczny materiał w tej sprawie. W przeciwieństwie do książek Szostaka, które mimo ciekawych faktów opierały się również na relacjach jasnowidzów – co całkowicie dyskwalifikuje go dla mnie jako dziennikarza śledczego.
Zresztą Podolski ma już na koncie jedną książkę śledczą – *Łowca Nastolatek*, a Marta Bilska napisała serię ciekawych tekstów, które podejmowały wiele ciekawych wątków w sprawie IW.
W ostatnich latach pojawiło się sporo gniotów, które
Czy nie sądzicie, że to jest trochę dziwne, że zupełnie ucichła sprawa książki Bilskiej i Podolskiego? Oboje, mniej więcej rok temu, wielokrotnie w mediach zapowiadali, że premiera już blisko, że dzięki książce wypłyną nowe informacje, że niektóre wątki zostaną wyjaśnione (np. koperta z pieniędzmi). I nagle cisza…
@general_row_grotecki: jeśli planowali by wydać książkę w tym roku na pewno zapowiadali by to w mediach, w telewizjach śniadaniowych itp. żeby wzbudzić ciekawość, żeby po premierze książka dobrze się sprzedała. Robili to w zeszłym roku przez kilka miesięcy i nagle zupełna cisza. Może ktoś nie chce żeby książka się ukazała.