Hejka Mirki. Właśnie jadę do Krakowa do instytutu onkologii. Jak pisałem jakiś czas temu, szukali przyczyn guzów w węźle chłonnym pod pachą i znaleźli. Komórki czerniaka. W piątek idę pod nóż więc sylwester i urodziny w Nowy Rok spędzę w szpitalu. Wycinają cały węzeł chłonny i trochę się boję bo nigdy ze szpitalem nie miałem do czynienia od tej strony.
Hejka Mirki. Właśnie jadę do Krakowa do instytutu onkologii. Jak pisałem jakiś czas temu, szukali przyczyn guzów w węźle chłonnym pod pachą i znaleźli. Komórki czerniaka. W piątek idę pod nóż więc sylwester i urodziny w Nowy Rok spędzę w szpitalu. Wycinają cały węzeł chłonny i trochę się boję bo nigdy ze szpitalem nie miałem do czynienia od tej strony.













Dawno temu pracowałem tam jako cieć stojący jak kołek i obserwujący czy nikt nie kroi perfum. Byłem przerzucany po 3-4 różnych placówkach Douglas'a. Poznałem sporo tych kobiet, nasłuchałem się sporo historii.
Mam parę przemyśleń, ale wiem jedno. Za nic w świecie nie chciałbym pracować nawet na kierowniczym stanowisku w takiej atmosferze.
Najlepsza była kierowniczka jednej placówki w której byłem "gościnnie". Powiedziałem że wychodzę na zakupy po szamę, a ona lubiła