Wielki dramat bankowo-deweloperskiego lobby sprowadza się do tego, że bardzo chcieliby jakoś sprzedać dopłaty do kredytów, stosowane są chwyty, że "no Polacy chcom mieszkania na własność" (no niemożliwe XD) - ale wszyscy kojarzą dopłaty ze wzrostami cen. A że nie istnieje taki ekonomiczny mechanizm, aby dopłacać do czegoś, a potem trzymać w ryzach ceny (komuniści próbowali, nie udało się) to jest no problem.
@mickpl: jest z tego jedno wyjście. Trzeba pośredników pomiędzy budynkiem a użytkownikiem wyeliminować. Czyli deweloperzy, banki, pośrednicy nie powinno być ich. Państwo musi budować mieszkania spółdzielcze jak za PRL w formie kredytu gdzie ludzie przychodzą do takiej spółdzielni i płacą "30 letni stały kredyt" w czynszu gwarantowany przez BGK. Państwo na tym zyskuje bo branża budowlana dalej buduje rośnie PKB -> potem to wraca w formie podatków. Likwiduje problemy społeczne
Czyli deweloperzy, banki, pośrednicy nie powinno być ich.
@acpiorundc: To nie tak, że nie powinno ich być tylko powinni mieć państwową konkurencję. W służbie zdrowia jest taka, w szkolnictwie jest taka, w transporcie jest itd. To trzyma ceny w ryzach, bo zawsze jest alternatywa. Gdyby państwo budowało pod tani najem, nawet na zadupiach - to nie dałoby się tak windować cen w sektorze komercyjnym.
Dopłaty w ramach proponowanego programu "Klucz do mieszkania" to jest jakiś absurd. Pomijając już fakt, że w ogóle dopłaty są złe, to dofinansowanie rynku wtórnego jest podwójnie złe. Można nie lubić deweloperów i ich marż, ale oni przynajmniej dostarczają nowe mieszkania na rynek, zwiększając ogólny zasób i obniżając ceny w długim okresie. Rynek wtórny nie produkuje nic, ten zasób już istnieje - wspieranie go to wspieranie fliperów, inwestorów i dziedziców. Dopłaty do
@pawiel_ masz rację, dopłaty do wtórnego to patologia. Ale może być tak, że Paszyk musiał coś zaproponować. Z dwojga złego lepsze byłyby dopłaty do pierwotnego, bo to by było trochę jak z samochodami, po wyjedzie z salonu cena -20-30% w dół, flipy straciłyby kompletnie sens.
@pastibox stawiam dolary przeciwko orzechom, że to tylko zasłona żeby zyskać poparcie koalicjantów a potem się rozszerzy program na rynek pierwotny. Nawet jak nie w 1 roku to nadal zostają 4 następne lata na zmiany
Prawilnie przypominam, że powszechny w obecnej ofercie deweloperskiej tzw. paździerz XD jest efektem wylobbowanych przez deweloperów w 2018 roku zmian. Świetnie opisał to Radosław Gajda (autor popularnego kanału na yt "Good Idea") w tym tekście.
W efekcie skasowania wszystkich, funkcjonujących dekady minimów architektonicznych i ustalenia tylko, że "mieszkanie ma mieć co najmniej 25 metrów" mamy w sprzedaży to co mamy XD Co ciekawe, deweloperka przekonywała wtedy, że "będzie taniej", a jak.
Dzisiaj wyraźnie już widać, że to co nabudowano po tej fantastycznej "deregulacji" będzie wspominane jako okres najgorszej architektury mieszkaniowej w historii tego kraju.
@mickpl: Jak te pomysły Gomułki żeby budować lokale ze wspólnymi kuchniami/łazienkami na piętrze byleby więcej PUMu wcisnąć xd Na szczęście nawet za komuny ogarnęli że to byłoby przegięcie i stanęło na co najmniej ślepej kuchni, a za Gierka obowiązkowo weszła już kuchnia z oknem.
@eazy-e: Hmm. Twoje pieniądze z podatków też będą tam dokładane. To że nie dotyczy Cię zakup mieszkania, nie oznacza, że to też nie jest w pewnym stopniu (może mniejszym) też Twój problem.
W sumie to chyba tylko PSL, czyli partia wywodząca się z komuny, mogła wykombinować i przekonywać, że da się tak sterować jakąś częścią gospodarki, żeby z jednej strony rozdawać ludziom pieniądze, a z drugiej regulować ceny. I będzie gitara.
No nie XD I serio daleko w historii sięgać tu nie muszą, bo sami sprawowali wtedy rządy razem z PZPR.
@gang_swiezakow: Sądząc po twojej aktywności na wykopie to już od dawna łykasz propagandę, że problemem są lgbt/migranci/że jakaś Kaśka se płoda usunie a nie to, co faktycznie ważne.
Spokojnie Mireczki, skoro Paszyk o dzisiejszej konferencji nie poinformował własnego wiceministra, a Żukosia kasuje wpisy, bo sama nie w temacie - to prawdopodobnie w tle jest teraz dosyć gorąco, bo tym bardziej nie była tu konsultowana PL2050.
@JestemTuPrzezNieruchy jasna sprawa, ale próbuję zrozumieć co może kierować tym rządem. Bo w sumie po za potencjalnymi korzyściami majątkowymi nie potrafię znaleźć żadnego innego plusa XD
No i realne dźwiganie PKB raczej wymaga grubszych zmian prawnych i podatkowych żeby tworzyć warunki dla rozwoju szeroko rozumianego biznesu. A w alternatywie mają podpompowanie branży.
Chiny chyba szły swego czasu podobną drogą i duża część ich wzrostu PKB to było masowe budowanie niezamieszkanych osiedli
1. Styczeń 2025. Prasa zgodnie raportuje, że ceny mieszkań nie rosną, a w wielu miastach zaczęły spadać. Oferta na rekordzie i trend zdaje się przyspieszać. Fliperzy wyją do księżyca, a deweloperzy dają srogie rabaty, garaże gratis i wykończenie w cenie.
2. Luty 2025. Paszyk ogłasza na cito srogie dopłacanie do kredytów hipotecznych.
W------e mam w Ten Trybunał Konstytucyjny, liczy się tylko rynek mieszkaniowy. Póki co najwięksi przeciwnicy to Zandberg i Hołownia @Strzelec_wyborowej:
Co istotne, opisane wyżej kryteria dochodowe miałyby być co roku waloryzowane w oparciu o mechanizm uwzględniający wzrost cen mieszkań i wysokość oprocentowania kredytów.
MAM JUŻ KUWA DOŚĆ. PRZECIEŻ TO JEST NIEPOJĘTE JAK ONI GRZEJĄ TE DOPŁATY. Do tej pory się nie udzielałem na tagach ale dokładam od siebie cegiełkę. Wiem że jedyne czego się boją to spadku poparcia więc proponuję taka grafikę.
#nieruchomosci
@acpiorundc: To nie tak, że nie powinno ich być tylko powinni mieć państwową konkurencję. W służbie zdrowia jest taka, w szkolnictwie jest taka, w transporcie jest itd. To trzyma ceny w ryzach, bo zawsze jest alternatywa. Gdyby państwo budowało pod tani najem, nawet na zadupiach - to nie dałoby się tak windować cen w sektorze komercyjnym.