W szosie nie potrzebuję pierdyliardów lumenów ale silne lampy mają mocne akumulatory a ja jestem z natury bardzo leniwym człowiekiem więc przeboleję światło o wadze żelazka z zaletą nie ładowania co chwilę.
Zapraszam za dwie godziny.
Ah oczywiście zapomniałem, w lezyne co kosztuje 85 euro prawie od razu mi się urwał










Ile robicie zasięgu na tych swoich elektrycznych ? Ja na zwykłym mtb robie jakieś 20-30 i jest spoko po lesie górzystym terenie. 50km to już dość zajechany jestem i nie tyle, że nogi bolą ale d--a od siedzenia więc na tym elektryku ? Nawet jakby zrobić i 80km to co z moim dupskiem wtedy? Przecież pęknie mi na pół. Zmieniłem