1636 nadgodzin i firma nie chciała za nie zapłacić. Harował 7 dni w tygodniu.

Od rana dostawał zgłoszenia, wieczorem dalej spływały wiadomości, a w weekendy miał być pod telefonem. Do tego firma miała jeszcze system kar za niewyrobienie celów, choć obowiązków było tyle, że sąd uznał to za pracę ponad normę.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 141
- Odpowiedz





Komentarze (141)
najlepsze
@dlycs: to sie obchodzi regulaminem zakładowym i rozszerza nawet do ponad 400 nadgodzin.
Patologia była tylko w polskich januszexach i nawet to się uspokoiło bo tracili programistów na rzecz zachodnich korporacji.
Co do "pracy przez 2 godziny" to chodzi o twarde kodowanie. Dużo pracy nad projektami to nie kodowanie a dogadywanie szczegółów, planowanie architektury itp. plus wiele osób pracuje nad tymi projektami. Więc nawet w czymś dużym masz np do
Sytuacja w firmie zawsze była gorąca, działy się rzeczy bardzo ważne i nigdy nie miał czasu iść na urlop. Jednocześnie przy każdej okazji krytykował młodszych pracowników, że maja inny etos pracy i chcą po prostu pracować 8h, mieć wolne weekendy i brać
A teraz udaje niewinnego i poszkodowanego.
To jego powinni pozwać ¯\(ツ)/¯
Piekło jest wybrukowane "dobrymi chęciami" nierozumnych idiotów w tym "pożytecznych idiotów".
to miał mierną