Wpis z mikrobloga

Wcale nie heheszki. Na początku millenium niektóre gry psuły zapis przy wyjściu w ten sposób, bo gra wychodziła, a dyski talerzowe nie nadążały z zapisem


@marek_antoniusz: Ależ brednie. Mogło dochodzić do błędów zapisu jeśli twardziel był starym rupieciem, lub wyszedł wadliwy prosto z fabryki, ale gry psujące zapis bo "dysk talerzowy nie nadążał z zapisem" to jakieś bajki z mchu i paproci. Grałem setki godzin we większość gier które wyszły
  • Odpowiedz
@Sarza01: @marek_antoniusz Mi się wydaje, że to po prostu było wynikające z gier, windowsa, sprzętu. Kulminacja tych wszystkich rzeczy sprawiała, że się tak robiło. Bo czasami grę wywalało, crashowalo. Sporo gier było tylko z manualnym zapisem bez autosave, albo bardzo rzadkim autosavem i to w sumie z nimi był największy chyba problem. Bo sam pamiętam, że robiłem save, sprawdzałem czy na pewno jest save i dopiero potem wychodziłem.
  • Odpowiedz
Wcale nie heheszki. Na początku millenium niektóre gry psuły zapis przy wyjściu w ten sposób, bo gra wychodziła, a dyski talerzowe nie nadążały z zapisem. Do dziś mam traumę i tak właśnie sejwuję.


@marek_antoniusz: sims 2 tak robilo przy dluzszej rogrywce
  • Odpowiedz