Wpis z mikrobloga

@polski_polak_z_polski: Odbiegając nawet od tego przypadku, bo pchnięcie wyglądało na dość konkretne, to mam mieszane uczucia odnośnie tych goal checków, gdzie anulowane są bramki z powodu kontaktów, których normalnie nie nie odgwizdanoby, jako faul, bo są za lekkie. Nagminne na tym mundialu. Wychodzi na to, że faul jest faulem w zależności od tego w której częsci boiska się odbył, jak i zależnie od tego, czy padła po nim bramka.
  • Odpowiedz
@Fushnikov: były sytuacje ze mocniej sie przepychali w polu karnym jak to przy rożnych bywa i nic nie było,szkoda że haaladna akurat krył taki frajer który miał intencje sie od razu położyć przy pierwszym lepszym kontakcie,dlatego też świat nienawidzi anglii bo to cwaniaki,sędzia to też frajer,oglądał powtórke kilka razy i odgwizdał taką symulke
  • Odpowiedz
@wstanczyk: do tego nie trzeba VARu, już od dawna faule na środku boiska i faule w polu karnym to dwie różne rzeczy. A to czy faul był na kartkę zależy również od tego, w której minucie to było.
  • Odpowiedz
już od dawna faule na środku boiska i faule w polu karnym to dwie różne rzeczy


@Andzejuk: Tyle, że to było w drugą stronę, tj. sędziowie byli ostrożniejsi z gwizdaniem fauli w polu karnym, ze względu na konsekwencje. Tutaj bardziej mówię o sytuacjach, gdzie akcja bramkowa cofana jest do samego początku i anuluje się gola, bo po drugiej stronie boiska było jakieś przewinienie, które nawet sędzia widział, ale nie uznał
  • Odpowiedz
@polski_polak_z_polski: w tym samym meczu, 20 min później, anglik odpychał 2 razy mocniej Norwega wyskakującego do piłki w polu karnym tak, że ten upadł głowę praktycznie tuż przed bramką rywali, nie doszedł przez to do piłki z ake spoko. Zero faulu
  • Odpowiedz