Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 1
@michu_13: w przypadku tej książki bez kitu tak jest xD
Teraz na ponurego czytacza czekają jeszcze Mężczyźni Gulczyńskiego do weryfikacji
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 6
@Zgrywajac_twardziela: w głównej recenzji za mało tego? XD
Tam nie ma milenialsów - poza jednym typem, reszta to ludzie z urodzenia z końcówki lat 60. i pełen przekrój urodzonych w latach 70. To chyba najważniejszy zarzut, bo miałam czytać o konkretnej generacji, nie oczko wyżej
Dalej idąc, tytuł i blurb zapowiadał jak dla mnie tekst bardziej uniwersalny, swoistą "diagnozę społeczną" całej generacji, popartą jakimiś przykładami (z gabinetu, obserwacji, może jakaś
  • Odpowiedz
@moll: ciekawe. Po takim tytule i okładce spodziewałbym się kontrowersji na siłę, jakichś przełomowych wniosków i wbijania do głowy ogólnego obrazu nędzy i rozpaczy. A tu ktoś mocno chyba mocno chciał, ale chyba nie potrafił. Może to i dobrze? ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@moll: to znaczy mówiąc, że dobrze, iż nie wyszło, miałem na myśli to, że po takim rozpoczęciu (okładka, tytuł, założenia) nie spodziewałbym się, że książka wniosłaby cokolwiek do tematu. Ot, takie narzekanie dla narzekania i nic poza tym. Natomiast narzekania mamy we krwi aż nadto - wszystko wyssane z mlekiem matki, zaszyte w genach z dziada pradziada. Więc na co komu taka książka? Nihil novi ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 1
@Majku_: dla poużalania się, zobaczenia czy i jak ktoś inny sobie z tym p-----------m poradził, albo dla zaprzeczenia, że uja tam się znają xD ewentualnie zgrabne kronikarskie podsumowanie dużych przemian pokoleniowych, milenialsi to rozjazd - dzieciństwo jeszcze w dużej mierze analogowe, ale młodość i dorosłość już cyfrowa, można byłoby to ciekawie pokazać. Taki pomost między "boomerami" a zetkami
A tak serio, byłam ciekawa co w tym temacie można wyrzeźbić, bo
  • Odpowiedz