Wpis z mikrobloga

@majkel_scofield: W 2010 r. Sam Ballard, wówczas 19-letni, dał się namówić kolegom na imprezie do połknięcia ślimaka. Kilka dni później australijski nastolatek zaczął się uskarżać na ból nóg, a niedługo potem zapadł w śpiączkę. Kiedy wybudził się ponad rok później, był sparaliżowany od szyi w dół. Przez ponad siedem lat pozostawał ciężko upośledzony
i jako dotknięty porażeniem czterokończynowym wymagał stałej opieki. Ballard zmarł pod koniec 2018 r. Lekarze zidentyfikowali winnego tragedii
  • Odpowiedz