Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: skończ to. To odwlekanie rozstania to strach. Ten związek już się skonczył, przerabiałem to samo. Mijanie się w kuchni jest chyba gorsze niż kłótnia. Po rozstaniu i ogarnianiu sobie życia na nowo będziesz sobie w brodę pluł, czemu tyle czasu się męczyłeś. To jest to słynne wyjście ze strefy komfortu. Z tego co opisałeś wynika, że jesteś ogarniętym gościem. Nie musisz się martwic, że będziesz sam;) Ja rozstałem się
  • Odpowiedz
Chcę to zakończyć, ale nie mam odwagi, i nie wiem jak to logistycznie ogarnąć.


@mirko_anonim: widać po całym wpisie, że jesteś szanującym się, stanowczym człowiekiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) powiedz, że jesteś zmęczony takim układem, że nic nie czujesz i niech w--------a w takim a takim terminie.

Trochę też przestałem bać się, że jeżeli zakończę ten związek to do końca życia będę sam - mam swój
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie, no co Ty. Poczekaj jeszcze 10 lat. Wtedy będziesz miał 47l więc na pewno po dekadzie z nią będziesz sie lepiej czuł i miał przed sobą jakąś przyszłość.
A nóż urodzi Ci dzieci którymi się będziesz sam zajmował? Przemyśl to, taka szansa może sie więcej nie trafić.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ogólnie ten związek to fikcja. Warto zakończyć tą relację, ale pytanie czy w przyszłości w kolejnym związku nie powtórzysz tego samego schematu. Napisałeś co robisz w związku, ale czy kiedykolwiek był moment gdy ustalaliście obowiązki domowe między sobą albo co trzeba załatwić lub opłacić i kto to zrobi? W związkach jest tak że druga osoba nawet po wielu latach życia razem wielu spraw się nie domyśla w ogóle i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mozesz jej sprzedac kanapke

Powiedziec ze jest wspaniala kobieta. Ze wasz zwiazek juz nie istnieje i trzeba to zakonczyc. Pozniej jej podziekuj za to, ze Ci towazyszyla przez tyle lat.

Prywatnie jestem za ratowaniem. Ale dzieci nie macie, majatek kazdy ma wlasny, zyjecie de facto osobno w jednym domu.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: z jakiegoś powodu ta kobieta Ci się kiedyś spodobała, jakaś więź i wspólna historia pomiędzy wami istnieje, nie dopatrujesz się u niej złych intencji, tylko przyzwyczajenia do warunków które sam jej stworzyłeś. Może zamiast zamykać temat, przedstaw jej swoją perspektywę, zaproponuj zmiany. Szczególnie jeśli jesteś w stanie jakoś jasno sformułować swoje oczekiwania. Może po wcześniejszej indywidualnej konsultacji z terapeutą, albo zabierz ją na terapię dla par, trzecia strona pewnie
  • Odpowiedz
  • 1
@mirko_anonim: Jakbym o swoim byłym związku czytał xD, tylko może nie aż w taką skrajną stronę.
O-------l coś na koniec, żeby to ona cię zostawiła, tak jak ja to zrobiłem xD
@szynszyla2018: Jak chcesz rozmawiać, skoro ona zaraz się obraża? Ja miałem identycznie, to potrafiła mi dwa tygodnie od rozmowy przypomnieć, że coś posprzątała i żebym nie nazywał jej od lenia.
Gdzie ja robiłem 90% rzeczy w związku
  • Odpowiedz