Wpis z mikrobloga

@Filipterka25: Pewnie po standardowej amerykańskiej "całce" czyli skończyło się na naprawie blacharskolakierniczej.

to jest żenujące jeździć jakimś gównem po kraksie?


Co jest żenującego w naprawianiu samochodu po kraksie? Stłuczka i na śmietnik? Są szkody których się nie naprawia ale zdecydowaną większość można. To nawet całkiem ekologiczne podejście.
  • Odpowiedz
Całki masz po stłuczce?


@Filipterka25: szkoda całkowita powstaje w momencie kiedy koszt naprawy przewyższa wartość pojazdu. Wiadomym jest że w cennikach amerykańskich ubezpieczycieli te szkody są mocno zawyżane, robocizna jest również droga. Na tym korzystają osoby sprowadzające takie auta. Tobie szkoda całkowita kojarzy się z dachowaniem na autostradzie, a na licytacje trafiają auta np po przetarciu całego boku o barierkę na drodze.

Nadal jest używany wóz po kraksie.


Jak jest
  • Odpowiedz
Właśnie dlatego to auto tak się złożyło, bo tam była kiedyś klatka, później wstawiono kanapę, no a po wymontowaniu klatki powinno się wzmocnić słupki (wersje z klatką mają je słabsze).


@LucaPuccini: ło panie, to jeszcze lepiej - ale te klatki to nie aftermarket, czyli Renault wypuszczało takie fabryczne wersje z homologacją drogową?
  • Odpowiedz
Jak jest naprawiony zgodnie ze sztuką


@Tagliacozzo: jak murarz jest absytentem.

szkoda całkowita powstaje w momencie kiedy koszt naprawy przewyższa wartość pojazdu. Wiadomym jest że w cennikach amerykańskich ubezpieczycieli te szkody są mocno zawyżane, robocizna jest również
  • Odpowiedz
I tak na słowo wierzycie, że to hehe, tylko blacha, a nie że jednak naruszyło płytę podłogową?


@Filipterka25: A to ty wychodzisz z założenia że kupujesz już gotowca po naprawie? A no to tak bym się nie odważył. Ja mówię o tym że sam kupujesz/ściągasz rozbitka i zlecasz naprawy.

Jak kogoś stać na naprawę "przetartego" 911, to pewnie go stać na kupno czegoś niepozerskiego, za to bez historii.


Ale ten
  • Odpowiedz
o stricte modelach i markach tylko na usa to się zgodzę.


@Tagliacozzo: to jest kwestia bardziej fabryki a nie modelu czy marki. Ale sprowadzanie auta z USA to też przeprawa przez morską wilgoć. Są perełki, ale mało.
  • Odpowiedz
@Filipterka25: temat jest skomplikowany, ale nie przesadzajmy, w USA pełno jest aut z całką, a są uszkodzone kosmetycznie. Jak ktoś nie siedzi w temacie to będzie pisać bzdury, że auta się nie nadają na drogi itd. jak ktoś kupuje bez zdjęć po wypadku, bez sprawdzenia vinu to krzyżyk na drogę. Druga sprawa, która mnie najbardziej denerwuje, to auta z zachodu, gdzie nie ma rejestrów przebiegu, o których cały czas jest
  • Odpowiedz
  • 0
@Filipterka25 Bez problemu można ściągnąć z usa auto, które miało naprawdę lekkie zdarzenie, a i tak wbili szkodę całkowitą. Jeśli wówczas oszczędność na takim aucie jest znaczna vs zakup takiego auta w kraju, to naprawdę nie ma w tym nic złego :)
  • Odpowiedz
@dr_papieros: ach tak, Patryk Peretti, miłośnik jazdy szybko i bezpiecznie. Do tej pory kisnę jak sobie przypomnę, że była grupa ludzi, którzy oskarżali pieszego, że jest winny xD

  • Odpowiedz