Pytanie do normików: co byście zrobili w takiej sytuacji?
Kiedyś, gdy chodziłem do technikum, był taki jeden gość, który regularnie mi dokuczał. W sumie nie wiem dlaczego, chyba myślał, że to zabawne. Jedną z jego „zabaw” było robienie mi zdjęć, gdy siedziałem albo wykonywałem jakieś zwykłe czynności.
Minęły cztery lata i dopiero teraz zaczynam się zastanawiać, czy to miało mnie ośmieszyć, czy może obrazić. Może ktoś mi przetłumaczy z troglodyckiego na ludzki co to miało na celu? Bo serio, nie ogarniam. Niby wiem, że chodziło o to, żeby mnie upokorzyć, ale nie rozumiem, jak dokładnie i dlaczego on uważał, że to takie „mocne” czy „niszczące”.
Wrzucał te zdjęcia na klasową grupkę mess i tylko moje. Raz widziałem u innego kolegi na snapie, jak przeglądał fotkę z podpisem „debil” gdzie bylem ja.
Co byście zrobili na moim miejscu? Jak byście zareagowali? Bo ja, szczerze, nie miałem ochoty robić mu zdjęć w odwecie wydawało mi się to po prostu głupie i prymitywne xd
Raz dostał ode mnie w cymbał, ale za coś innego. I tak nie przestał. Mam wrażenie, że to był klasyczny efekt Streisand – im bardziej było widać, że mnie to rusza, tym bardziej to kontynuował.
Z drugiej strony, gdy próbowałem go ignorować, też nie przestawał. Więc ani reakcja, ani brak reakcji nie działały. Nie powiem, że mnie to psychicznie wykończyło, ale męczyło mnie to i frustrowało.
Jak wy byście się zachowali? Jak sobie z czymś takim poradziliście?
@mirko_anonim: Albo naprawdę cię nienawidził ( nie mam pojęcia za co), albo podkochiwał się w Tobie... Widziałem już takie przypadki, gdzie dana osoba dokuczała innej, chcąc pokazać w ten sposób zainteresowanie.
@szarley: no i narobic sobie problemów w związku z życiem w batustanie, gdzie cos takiego to zniszczenie mienia
@mirko_anonim Imho najlepiej ośmieszyć taka osobę w miarę inteligentnie, myślę ze @Mr_3nKi_ ma rację - typ mógł być homoseksualny, ale tego nie akceptował. Zapewne wystarczyło jakoś uderzyć w ten punkt i poczułby się zgaszony
@mirko_anonim: stary już jestem, ale też miałem takie i gorsze doświadczenia w szkole. Jak się potem okazało 'danie w cymbał' było półśrodkiem, który pogarszył sytuację. Dopiero ekstremalna eskalacja przemocy rozwiązała problem. Moi prześladowcy byli z tego samego osiedla co ja. Któregoś dnia przyszli pod mój blok i akurat grałem w gałę z kumplem. Zaczęli zaczepki, prowokacje, plucie, obrażanie matki itd. Jak jeden z nich podszedł bliżej z całej siły strzeliłem
@suubterr: niestety, nic mi nie porylo glowy, tak jak polska podstawowka. Solowy po lekcjach, bol brzucha z nerwow. Ale nie bylo wyjscia, albo sie postawiles albo weszli by Ci na glowe i zgnoili do konca
@mirko_anonim: wyszedł bym na środek klasy i powiedział przy wszystkich żeby typ przestał robić mi zdjęcia i potem do nich walić konia w kiblu, Niech se będzie homosiem gdzie indziej i nie robi tego więcej.
Pytanie do normików: co byście zrobili w takiej sytuacji?
Kiedyś, gdy chodziłem do technikum, był taki jeden gość, który regularnie mi dokuczał. W sumie nie wiem dlaczego, chyba myślał, że to zabawne. Jedną z jego „zabaw” było robienie mi zdjęć, gdy siedziałem albo wykonywałem jakieś zwykłe czynności.
Minęły cztery lata i dopiero teraz zaczynam się zastanawiać, czy to miało mnie ośmieszyć, czy może obrazić. Może ktoś mi przetłumaczy z troglodyckiego na ludzki co to miało na celu? Bo serio, nie ogarniam. Niby wiem, że chodziło o to, żeby mnie upokorzyć, ale nie rozumiem, jak dokładnie i dlaczego on uważał, że to takie „mocne” czy „niszczące”.
Wrzucał te zdjęcia na klasową grupkę mess i tylko moje. Raz widziałem u innego kolegi na snapie, jak przeglądał fotkę z podpisem „debil” gdzie bylem ja.
Co byście zrobili na moim miejscu? Jak byście zareagowali? Bo ja, szczerze, nie miałem ochoty robić mu zdjęć w odwecie wydawało mi się to po prostu głupie i prymitywne xd
Raz dostał ode mnie w cymbał, ale za coś innego. I tak nie przestał. Mam wrażenie, że to był klasyczny efekt Streisand – im bardziej było widać, że mnie to rusza, tym bardziej to kontynuował.
Z drugiej strony, gdy próbowałem go ignorować, też nie przestawał. Więc ani reakcja, ani brak reakcji nie działały. Nie powiem, że mnie to psychicznie wykończyło, ale męczyło mnie to i frustrowało.
Jak wy byście się zachowali? Jak sobie z czymś takim poradziliście?
#psychologia #pytanie #kiciochpyta #pytaniedoeksperta #depresja #szkola #techbaza #licbaza
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt
źródło: 32e1f5c4f842a6690d4e45677571e2725b516445
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
@szarley: no i narobic sobie problemów w związku z życiem w batustanie, gdzie cos takiego to zniszczenie mienia
@mirko_anonim Imho najlepiej ośmieszyć taka osobę w miarę inteligentnie, myślę ze @Mr_3nKi_ ma rację - typ mógł być homoseksualny, ale tego nie akceptował. Zapewne wystarczyło jakoś uderzyć w ten punkt i poczułby się zgaszony
@mirko_anonim: walić na dziurę do skutku jak raz nie pomogło
Komentarz usunięty przez autora
Wydaje mi się że p-----c jest jakimś rozwiązaniem
@Rustyyyy: nie intelektualnie, a inteligentnie.
Żyjemy w Polsce, tu za samoobronę można iść do więzienia
Niech se będzie homosiem gdzie indziej i nie robi tego więcej.