Wpis z mikrobloga

✨️ Jak radzić sobie z pasywną agresją w związku?
Jesteśmy oboje ze sobą ponad dekadę. Kłótnie i sprzeczki były od dawna, ale już oboje mamy dość. Oboje mamy swoje za skórą i jesteśmy tego świadomi. Mimo rozmów o problemach nic się nie zmienia. Mamy kłótnie prawie codziennie i triggerowanie się z obu stron. Często na pierdołach.

Wiele razy próbowałem tłumaczyć, o co mi chodzi jednak ciągle mam rażenie, że po drugiej stronie jest jakiś niezrozumiały dla mnie beton, opór przed zmianą, przed wprowadzeniem czegoś co by ułatwiło nasze wspólne życie. Ba, nawet nie ma próby uczestniczenia w rozmowie żeby dać swoje pomysły - przeważnie jest "Mi to nie przeszkadza, nie chcę tego."

Ostatnio szukałem trochę info w necie co może być nie tak i wpadła mi w ręce temat pasywnej agresji. Jak słucham mądrych głów z YT to wypisz wymaluj to co u nas. Tylko w sumie jak sobie myślę to z może być po obu stronach.

Próbowałem podejść z różnych stron (rozmawiać o moich odczuciach, nie rozmawiać, ignorować czy też ulegać), tylko mam wrażenie, że cokolwiek nie zrobię to kończę w tym samym punkcie bo nic się nie zmienia co pozwoli mi żyć i funkcjonować łatwiej. Mam już dość tej sytuacji bo często to ja wychodzę na pieniacza i choleryka (którym też jestem, ale ciężko się pracuje nad sobą jak ciągle coś mnie triggeruje) i często się po prostu wyłączam. Jeżeli konflikt narasta, a ja już czuję, że zaczyna się robić srogo to po prostu wychodzę, przestaję cokolwiek robić. Ale to też często jest podnoszone, że "ooo, uciekasz od problemu", "jasne, jak tylko dostajesz niewygodne pytanie to kończysz rozmowę".

Mi już witki opadają bo cokolwiek nie zrobię nic nie działa. Nie umiem po prostu tego naprawić i to chyba jest kolejny trigger.

Powiedzcie mi drogie moje Mirki (i też może Mirabelki) jak to u was jest? Widzicie podobne zachowania u siebie? Daliście sobie jakoś z tym radę?

#logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #pasywnaagresja #psychologia

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli konflikt narasta, a ja już czuję, że zaczyna się robić srogo to po prostu wychodzę, przestaję cokolwiek robić. Ale to też często jest podnoszone, że "ooo, uciekasz od problemu", "jasne, jak tylko dostajesz niewygodne pytanie to kończysz rozmowę".


@mirko_anonim: po tym fragmencie podejrzewam ze przeceniasz to jak mocno próbujesz wprowadzać odpowiednią komunikację. w rzeczywistości nie potraficie wprowadzić podstaw w życie. kwestia zrozumienia przerw podczas kłótni to podstawa podstaw i wierzchołek
  • Odpowiedz
Mi już witki opadają bo cokolwiek nie zrobię nic nie działa. Nie umiem po prostu tego naprawić i to chyba jest kolejny trigger.


@mirko_anonim: kiedy jedna ze stron jest zje...to ch z tego będzie, jedna ze stron musi chcieć coś zmienić w sobie, terapia itp. Zaburzeń umysłowych i nieprzepracowanych spraw nie ogarniasz ot tak, trzeba to sobie uświadomić i chcieć z tym podziałać.
  • Odpowiedz