Wpis z mikrobloga

✨️ Jak radzić sobie z samotnością po rozwodzie?
Czuję się cholernie samotny.

Rok temu żona powiadomiła mnie o rozwodzie. W naszym małżeństwie przez rok działo się źle. W pewnym momencie naszego małżeństwa odkryłem, że żona pisze z kolegą z pracy. Finalnie żona znalazła sobie nowego partnera. Mam dwoje wspaniałych dzieci - chłopca i dziewczynkę. Tyle słowem wstępu.

Te 12 miesięcy były strasznym dla mnie czasem. Wyprowadzka z domu, depresja, myśli samobójcze, zawalanie pracy.
Okazało się, że mam jednego przyjaciela. Z pozostałymi ludźmi (rodzina i znajomi) nie utrzymuję kontaktów. Mam poczucie, że nikt mnie nie rozumie - i chyba tak jest (przecież minęło dużo czasu i sprawiam wrażenie, że sobie radzę).

Zajmuję się dziećmi prawie przez pół miesiąca (w różnych konfiguracjach). A mimo to żona nie zgadza się na opiekę naprzemienną. Z dziećmi mam wspaniały kontakt i zawsze mamy wspaniały czas. Strasznie za nimi tęsknię każdego dnia, kiedy ich nie mam. Każdą chwilę spędzam na planowaniu czasu z nimi i na odliczaniu kolejnych godzin, gdy znów się zobaczymy. Dosłownie - odliczanie godzin.

Pracuję w biznesie - zwykłe korpo. Zarabiam dobrze, ~12.5k miesięcznie. I co z tego? Gdy wpływa wypłata, to po zapłaceniu wszystkich zobowiązań - kredytu, alimenty, wynajem itd. zostaje mi 3000zł na życie - moje utrzymanie oraz prawie pół miesiąca z dziećmi.

Relacje z K. są beznadziejne. Poza dogadywaniem się w kontekście dzieci. Miesiąc temu ona zaproponowała próbę powrotu. Rozstała się z facetem. I kolejny dół emocjonalny. Postawiłem swoje warunki - zmiana jej pracy, wyprowadzka ze starego domu. I od miesiąca znowu cisza z jej strony - widzę, że znowu zaczęła sobie układać życie. A ja znowu zostałem z tym wszystkim w głowie. Możecie nazwać mnie beciakiem (i pewnie macie rację), ale jak spędzisz z kimś 20 lat i masz dwójkę dzieci, to zrobisz prawie wszystko, żeby żyć w tym pozornym spokoju i bezpieczeństwie, które się stworzyło.

I siedzę w mojej kawalerce. Heh. Nie mojej. Wynajmowanej. Strasznie samotny. I strasznie zmęczony. Całe moje życie do mnie wraca każdego dnia. Chce mi się po prostu wyć.

Chciałbym pójść naprzód. I nie potrafię. Apatia.

Chciałem się tylko wygadać. Tak łatwiej.

#depresja #zwiazki

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim rozwiodła się z Tobą, zabrala dzieci i dom, znalazła sobie innego chłopa, chłop ją zostawił, zaproponowała powrót, a Ty chcesz żebyście do siebie wrócili? Wtf, trochę szacunku do siebie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Narazie żyj dla dzieci. Ten rok to nie jest tak wcale dużo. Po rozwodzie przechodzi się żałobę i wszystkie jej etapy. Banał, ale serio z czasem będzie lepiej. Nie myśl o powrocie, to się nie uda. Rozmawiaj z Nią tylko o dzieciach, nic innego was już nie łączy. Jak nie będziesz o tym myślał, to trochę ułatwi. Pomyśl o psychologu, poszukaj na NFZ, jeśli z kasą tak sobie. Będą lepsze
  • Odpowiedz
Dzieci są wszystkim co masz i tego się trzymaj.


@Brudne_Mysli:

Narazie żyj dla dzieci.


@b1n45: bez sensu moim zdaniem. Teraz najwyższym prioryttem powinien być on sam, nie była, czy dzieci. Jeśli nie dojdzie do siebie straci też i dzieci. To tylko kwestia czasu. Kumpel jest w podobnej sytuacji. Podróżuje, buduje inny związek. Dziećmi też się opiekuje.
  • Odpowiedz
@smallboobslover Jasne, mówię tylko ze swojej perspektywy, jak przez to przechodziłem, ale to nie jest uniwersalna prawda. Chodziło mi o sam powód do życia, bo było tam pisane o myślach samobójczych. Mi to mocno pomogło.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Chłopie! Chcesz poznać babę? No, żadne tam romantyczne plaku plaku

tylko
musisz masowo zagadywać, ilość, ilość, ilość
Po 100-200 bab miesięcznie zagadywać, aż w końcu zauważysz które są chętne a które nie,
I wtedy z tymi chętnymi działasz bierzesz numer, i jak pójdziesz na randkę to nawet jak randka się uda to zapominasz o babie i zagadujesz kolejne aż będą ci się imiona mylić, i wtedy lochy będą pisać,halo co jest, chętny na
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: miej w------e a będzie Tobie dane! To raz. Dwa nigdy, pod żadnym pozorem nie wracaj do tej k…NIGDY. Trzy skup się na swoim życiu, dbaj o siebie, rozwijaj pasje oraz swoje ciało, koniecznie wal na siłownię. Cztery poznasz kogoś nowego i przekonasz jak zła była twoja ex żona. Pięć czas „żałoby” trwa ok 3 lat, mniej więcej pierwszy rok jest najgorszy, w drugim zaczynasz coś robić dla siebie a
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
staranny-realista-43:

to zrobisz prawie wszystko, żeby żyć w tym pozornym spokoju i bezpieczeństwie, które się stworzyło.


@mirko_anonim: nie, to TY zrobisz wszystko zeby zyc iluzja czegos co nigdy nie istnialo. Jak 13 latek ktory
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
inteligentny-badacz-21: @OxygenJunkie @Brudne_Mysli Wiecie co jest najgorsze? Ja to wszystko wiem. I każdemu innemu w mojej sytuacji powiedziałbym to samo co Wy mówicie mi. A jednocześnie bezwiednie myśli, emocje i kołatanie serca towarzyszą mi każdego dnia. Dzięki za to co napisaliście. Krótko i wprost :) To dobre rady.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
wyważony-czempion-42: Co znaczy opiekujesz sie dziecmi pol miesiaca, czy one śpią u Ciebie? Jak sąd przy rozwodzie nie ustalił opieki tylko dla matki to żona nie mozna Ci zabronic kontaktu ani nawet zabierania dzieci do siebie bo macie status nieustalony. Alimenty i tak płaci mezczyzna nawet przy opiece naprzemiennej bo to zalexy tylko kto kogo pierwszy o nie pozwał(a to robia kobiety w 99% przypadjkw w pierwszej kokejnosci). Wiec to ze
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
✨️ Autor wpisu (OP): Cześć wszystkim :) Ogólnie dziękuję za Wasz odzew, i za to wszystko, co napisaliście. Dzisiaj mam dużo lepszy nastrój.

@OxygenJunkie @Brudne_Mysli @Pan_Slon (i jeszcze kilku innych mirków) - ogólnie macie rację. Nie wiem co więcej napisać :) Czasem po prostu trudno w głowie się przestawić. W szczególności, kiedy oddaję dzieci kilka razy w miesiącu, z którymi mam naprawdę wspaniały kontakt. Nie mam ochoty wycierać
  • Odpowiedz
Od 2.5 roku chodzę na siłownię. Dobrze mi robi. Pozwala zrzucić balast z głowy i spojrzeć na siebie samego w sposób trochę próżny - na zasadzie - fajny ze mnie facet, pomimo 40 na karku :) Ale ostatni rok zmuszam się do tego. Żeby pójść chociaż raz w tygodniu.


@mirko_anonim: Panie, to nie o chodzenie na siłownie chodzi, masz przytyrać, robisz trening nóg i masz przez 3 kolejne dni mieć
  • Odpowiedz