Wpis z mikrobloga

jakąś kampanią społeczną, by porzucić wódkę na rzecz mniejszych ilości piwa i wina


@chlodna_kalkulacja: Jeśli kampanie społeczna nie będzie czymś tak dobrym ze zrobi się z tego wirał który dotrze do każdego to g---o to da.
  • Odpowiedz
@chlodna_kalkulacja: świadomość społeczną już mamy, ale u młodych. Obecne pokolenie pije o wiele mniejsze ilości alkoholu niż ci starsi. Dla mnie alkoholizm to taki relikt PRLu, gdzie nie było zbytnio co robić, a pijani obywatele to obywatele, którzy się nie zbuntują.
  • Odpowiedz
  • 1
@P3tro: W Poznaniu prohibicja jest tylko w strefie centrum. Poza nią, a-----l jest normalnie dostępny w Żabkach, na stacjach i w nielicznych całodobowych (nieliczne, bo widocznie się nie opłacało). W strefie Lisek dowiezie.
  • Odpowiedz
@chlodna_kalkulacja: dojrzałe społeczeństwo to jest w Finlandii czy w Danii, u nas połowa społeczeństwa zagłosowała na prezydenta cpuna kibola, a Braun i konfederosja miała około 20% poparcia. Polskich chamow trzeba krótko trzymać za mordę, jak ruskich bo nie są w stanie samodzielnie podejmować decyzji za siebie. Kto chodzi po 22 po alko, jakieś menele którym brakło wody i muszą się dowalić, normalny człowiek zaplanuje sobie wcześniej i kupi sobie jedno
  • Odpowiedz
@Whereswally: To samo widziałem i słyszałem. Wielokrotnie takie same komentarze padały z ust alkoholików "p--o to nie a-----l" lub też "ja wódki nie piję, bo po wódzie mi odbija" w tym samym momencie wypijając kolejne p--o, aż do upojenia i wtedy zaczynają się schizy, awantury, wyzwiska.

P--o to nie a-----l, początkujący z solidnymi szansami na alkoholizm lub przeróżni alkoholicy na różnych etapach uzależnienia tak mówili i będą mówić.

Ironicznie napiszę,
  • Odpowiedz
@Elberus: Większość palaczy zaczynała jako niczemu nieświadome dzieciaki, a później cierpią z powodu uzależnienia, które akceptują, bo nie potrafią z niego wyjść, dysonans poznawczy sprawia, że szukają wymówek, by palić. Trzeba zadbać o to, by nie sięgali jako dzieciaki.
  • Odpowiedz
tak, jestem. Poszedłbym dalej i zastosował model skandynawski gdzie a-----l pow 4% kupisz tylko w określonych porach dnia i określonych miejscach.

Każde badanie mówi o tym że ograniczenie sprzedaży prowadzi do zmniejszenia problemu alkoholowego. Jak chcesz to podam źródło. Czy powstaną meliny? Może jakieś pojedyncze powstaną ale jakoś w Skandynawii nie ma w tym problemu.

Zakazalbym też małpek kategorycznie.


@Maly_Jasio: Znam temat, systembolaget. Małpki to plaga tego kraju, szczególnie kolorowe
  • Odpowiedz
@Gawith_Apricot: oczywiście, zakazujmy wszystkiego!!!11one Z handlem w niedziele to samo - można sobie zrobić zakupy w sobotę (bo przecież nikt w sobotę nie pracuję). Jak wprowadzą cyfrowy pieniądz z datą ważności to zapewne będziesz p-------ł, że można sobie nakupić rzeczy na zapas i nic nie przepadnie co? Ręce opadają
  • Odpowiedz
@geebon: Akurat alk nie jest towarem pierwszej potrzeby. Jeśli chodzi o zakaz handlu w niedzielę to zawsze byłem przeciwny. Pytam się w ankiecie tylko o zakaz sprzedaży alkoholu w określonych godzinach, nie ma co porównywać do wprowadzania CBDC
  • Odpowiedz