Skończyłeś politechnikę, trudne studia, klepiesz algorytmy w leetcode, doszkalasz się po godzinach. Zadania do wykonania opisuje ci Julka po europeistyce biznes analityczka. Coś jest niejasne, miernota robi głupią minę i koniec końców sam musisz sobie ustalać co zrobić.
Ty zapieprzasz w sprintach żeby zdążyć na czas, poprawiasz każdy szczególik na code review od toksycznych pasjonatów ze spranymi łbami, Julka analityczka opisuje taski na odpieardol, nie ma żadnej odpowiedzialności, programista nie zrobi taska jak potrzeba to będzie jego wina, a nie babsztyla po europeistyce tytułującej się Women in Tech który zrobił analiznę z gowna.
Julka analityczka dostaje awans, ty dostajesz wypowiedzenie, bo nie dowiozłeś taska na czas. Inne cuckoldy pasjonaci programiści trzymają stronę Juleczki, na kolegę z branży naskakują że jest słaby.
Nie polecam branży IT. Programiści traktowani sią jak śmieci. Pomyślcie sobie jakie uwłaczające to jest dla człowieka mieć lata dośwdczenia, każdego dnia pisać najbardziej zoptymalizowany, najczystszy kod, że dodanie jednej linijki komentarza przywalą się do ciebie że to jest bad coding practice. A jednocześnie taski do wykonania opisuje ci taka miernota po europeistyce która zarabia tyle samo co ty. Inne cuckoldy IT guye spermią do niej, nie mają do niej żadnych wymagań odnośnie jej pracy i jej analiz, bo mają mental że sami zrobią za nią.
Nigdy nie spotkałem się z tym żeby cukoldy kodoklepacze mieli jakiekolwiek wąty do miernot po europeistykach które wepchnęły się do branży IT - zazwyczaj cukoldy sami siebie żrą nawzajem, kłócą się o story pointy, zaniżają sobie wzajemnie estymaty , dopieralają się o wszytsko na merge requeście. Do miernot które po studiach typa europeistyka są analitykami systemów IT nie mają zastrzeżeń.
Julka analityczka opisuje taski na odpieardol, nie ma żadnej odpowiedzialności, programista nie zrobi taska jak potrzeba to będzie jego wina, a nie babsztyla po europeistyce tytułującej się Women in Tech który zrobił analiznę z gowna
@p0melo: To się robi spotkanie na backlog grooming i jedzie z Juleczką do spodu, ale to trzeba mieć jakąś asertywność i nie bać się kobiet xD
@p0melo: bo programiści to robole. Lepiej płatni, lepeij wyszkoleni, ale jednak. Traktowani są i będą tak jak kierowcy ciężarówek czy spawacze przez julki z biur. Te problemy są uniwersalne, nie dotyczą tylko IT.
@BreathDeath: przecież jak pracujesz w teamie z cukoldami którzy spermią do Juleczki to nie przejdzie. Ty staniesz się wrogiem. Będą zarzuciać ci że tylko ty masz problem bo reszcie cukoldów te gownoopisy nie przeszkadzają i najwidocznej jestes glupi jesli nie ogarniasz. Będą zarzucać ci że próbujesz zmienić ich proces, mają mental że dobrze im tapla sie w gownie a jak tobie sie nie podoba to do widzenia.
Jest bug i opisany na o-------l? Cannot reproduce i elo, zamykam, czas na CS'a.
@BreathDeath: Ja w jednym zespole zacząłem robić statystyki ile ticketów to był błąd konfiguracji, ile duplikatów, etc., ogólnie wszystko co nie powinno do nas trafić. Jak liczba przekraczała 30% to eskalowałem do ich kierasa xD Nagle się dało przed otworzeniem ticketa zrobić wstępną inwestygację i przejrzeć jirę xD
przecież jak pracujesz w teamie z cukoldami którzy spermią do Juleczki to nie przejdzie.
@p0melo: To niech robią. W moim zespole też tacy byli, najbardziej zatwardziały wytrzymał dwa miesiące. Najpierw ja zacząłem eskalować, potem reszta sukcesywnie się dołączała.
@enten: no dokładnie, mówię Ci, nic nie można zrobić żeby poprawić swój los, mówię Ci nie da rady, to nic nie da, nie ma sensu rozmawiać, komunikować się, przedstawiać swojego punktu widzenia. Nie można. Trzeba siedzieć pod kamieniem, klepać kod i w--------c kartofle bo jeszcze ktoś się obrazi na Ciebie. Nie ma co się wychylać mordo.
@enten: Dlatego komunikuje osobie, która nie wykonuje swojej pracy, że nie wykonuje swojej pracy. Przełożonemu mówię, że bez opisanych tasków nie jestem w stanie ich wykonywać. Jeżeli według niego i Julki są dobrze to robię tak, jak je rozumiem. Jak im się nie podoba to niech opisują to co chcą aby było zrobione. Ja komunikuje problemy od razu jak wystąpią i elo.
@Sebs88: Komunikować się można - po prostu bycie chamskim nie zadziała ;)
Ogólnie ja bym zaatakował problem ich bronią. PIszesz: "Hej, Juleczka, zauważyłem że ostatnio Twoje tickety są niedoprecyzowane (jak znajdziesz jeszcze innych ludzi co to potwierdzą to tym lepiej). Pomyślałem, że zorganizujemy z Tobą i devami SPOTKANIE i ustalimy wspólnie framework który uznamy za standard od kolejnych sprintów będziemy się go trzymać. "
Ustalasz jak najwięcej szczegółów i pierdół jakie ticket
O gościu, ale frustracja. Może spróbuj pójść na jakiś bootcamp z kładzenia płytek, bo to klepanie kodu wyniszcza Cię psychicznie. Zrób to dla własnego zdrowia.
@p0melo: wygląda jak raport Hays. Raport Hays to taki raport, który robi zespół 4 dziewczyn i wrzuca do niego stawki, które mają u siebie w rekrutacji. Czyli - widzimy tutaj stawki, które w ostatnim kwartale dziewczyny miały na swoich projektach. Nawet nie w całym Hays PL, tylko u nich. A że mają kijowych klientów to kijowe stawki xd
Męska zawiść to straszna rzecz, ale to pomijam. Ten "szczypior" to najbardziej estetyczna sylwetka i wątpię, aby "byle który k--s" miał z 12% bodyfat. No ale to polska szkoła fitnesu: nie ważne, że gruby jak świniak, ważne żeby była siła xD #silownia
Skończyłeś politechnikę, trudne studia, klepiesz algorytmy w leetcode, doszkalasz się po godzinach. Zadania do wykonania opisuje ci Julka po europeistyce biznes analityczka. Coś jest niejasne, miernota robi głupią minę i koniec końców sam musisz sobie ustalać co zrobić.
Ty zapieprzasz w sprintach żeby zdążyć na czas, poprawiasz każdy szczególik na code review od toksycznych pasjonatów ze spranymi łbami, Julka analityczka opisuje taski na odpieardol, nie ma żadnej odpowiedzialności, programista nie zrobi taska jak potrzeba to będzie jego wina, a nie babsztyla po europeistyce tytułującej się Women in Tech który zrobił analiznę z gowna.
Julka analityczka dostaje awans, ty dostajesz wypowiedzenie, bo nie dowiozłeś taska na czas.
Inne cuckoldy pasjonaci programiści trzymają stronę Juleczki, na kolegę z branży naskakują że jest słaby.
Nie polecam branży IT. Programiści traktowani sią jak śmieci. Pomyślcie sobie jakie uwłaczające to jest dla człowieka mieć lata dośwdczenia, każdego dnia pisać najbardziej zoptymalizowany, najczystszy kod, że dodanie jednej linijki komentarza przywalą się do ciebie że to jest bad coding practice. A jednocześnie taski do wykonania opisuje ci taka miernota po europeistyce która zarabia tyle samo co ty. Inne cuckoldy IT guye spermią do niej, nie mają do niej żadnych wymagań odnośnie jej pracy i jej analiz, bo mają mental że sami zrobią za nią.
Nigdy nie spotkałem się z tym żeby cukoldy kodoklepacze mieli jakiekolwiek wąty do miernot po europeistykach które wepchnęły się do branży IT - zazwyczaj cukoldy sami siebie żrą nawzajem, kłócą się o story pointy, zaniżają sobie wzajemnie estymaty , dopieralają się o wszytsko na merge requeście. Do miernot które po studiach typa europeistyka są analitykami systemów IT nie mają zastrzeżeń.
źródło: 2657452c30c9eb4a23870eac0cea849fce0e3229647635ca08ec5226942f0422,w800
Pobierz@p0melo: To się robi spotkanie na backlog grooming i jedzie z Juleczką do spodu, ale to trzeba mieć jakąś asertywność i nie bać się kobiet xD
@BreathDeath: Ja w jednym zespole zacząłem robić statystyki ile ticketów to był błąd konfiguracji, ile duplikatów, etc., ogólnie wszystko co nie powinno do nas trafić. Jak liczba przekraczała 30% to eskalowałem do ich kierasa xD
Nagle się dało przed otworzeniem ticketa zrobić wstępną inwestygację i przejrzeć jirę xD
@p0melo: To niech robią. W moim zespole też tacy byli, najbardziej zatwardziały wytrzymał dwa miesiące. Najpierw ja zacząłem eskalować, potem reszta sukcesywnie się dołączała.
@enten: Dlatego komunikuje osobie, która nie wykonuje swojej pracy, że nie wykonuje swojej pracy. Przełożonemu mówię, że bez opisanych tasków nie jestem w stanie ich wykonywać. Jeżeli według niego i Julki są dobrze to robię tak, jak je rozumiem. Jak im się nie podoba to niech opisują to co chcą aby było zrobione. Ja komunikuje problemy od razu jak wystąpią i elo.
Ogólnie ja bym zaatakował problem ich bronią. PIszesz: "Hej, Juleczka, zauważyłem że ostatnio Twoje tickety są niedoprecyzowane (jak znajdziesz jeszcze innych ludzi co to potwierdzą to tym lepiej). Pomyślałem, że zorganizujemy z Tobą i devami SPOTKANIE i ustalimy wspólnie framework który uznamy za standard od kolejnych sprintów będziemy się go trzymać. "
Ustalasz jak najwięcej szczegółów i pierdół jakie ticket
O gościu, ale frustracja. Może spróbuj pójść na jakiś bootcamp z kładzenia płytek, bo to klepanie kodu wyniszcza Cię psychicznie. Zrób to dla własnego zdrowia.
@Bestia_z_Jellystone: nie pisz takich rzeczy, bo wielcy panowie programiści się obrażają ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: 1000013411
Pobierz