Dotarłem do schroniska pod szczytem, prawie na sucho bo tylko 200 i p--o po drodze, teraz lane na hita i przypuszczam atak na szczyt. Tam nie wiem czy coś zjem, bo w sumie mam w plecaku przekąski. Ale wziałem też 2 butelkowe browary żeby było co pić podczas schodzenia. Oczywiście wszystkie śmieci co do jednego kapsla niosę ze sobą, bo śmiecenie w lesie to patologia większa niż samo chlanie na szlaku.
#
#














źródło: 11400
Pobierz