✨️ Hejt na miasta powiatowe - czy słusznie?Ⓘ O co chodzi z tym hejtem na miasta powiatowe? Sam z takiego pochodzę (Pruszków) i moim zdaniem w wielu aspektach żyje się w takim mieście lepiej niż w #warszawa. Do centrum mam 25 minut SKM, wszystko na miejscu, praca tak samo, dużo osób dojeżdża do stolicy i też fajnie żyją. Mam sporo znajomych, którzy urodzili się w stolicy i za odziedziczone 45-50 m2 na Ursynowie czy Bemowie w wielkiej płycie kupili 90-100 metrowe mieszkanie czy segment w Piasecznie albo Ząbkach, a w centrum są w pół godziny.
@mirko_anonim: nie wiem jak to wygląda w Piasecznie czy Ząbkach, ale jak sobie popatrzysz np. na taką Wieliczkę koło Krakowa, która jest de facto sypialnią dla Krakowa, to mieszkania są niewiele tańsze niż w Krakowie ( ͡°͜ʖ͡°) W Krakowie masz 16k za metr, a w takiej Wieliczce 13-14k. Ale fakt, w około 20 minut jesteś w centrum Krakowa i masz co chwilę połączenia SKM.
@Staraagrafka: xDDDD pozdrowionka z mojego 300m2+ domu. Który wyszedł tyle co porządny 60-70m2 penthouse w centrum Warszawy.
Oprócz totalnych zadupiow, są jeszcze średnie miasta takie jak np. Leszno, Piotrków Trybunalski, Kalisz, Gorzów Wlkp., Włocławek, Piła, Koszalin, etc. etc. I ja w jednym z takich żyje. I żyje mi się zajebiście, bo gdyby żyło mi się żle, to bym tu nie żył xD Standardem
@mirko_anonim: ja pochodzę z miejscowości, gdzie do jakiegokolwiek większego miasta (takiego z kinem, basenem itp.) jest 100km przez inne miasta podobne wielkością i wioski.
@ArtBB: jeśli tak uważasz, to nie będę Cię przekonywał ( ͡°͜ʖ͡°) każdemu wg. Potrzeb i możliwości. Mnie duże miasta męczą. Żyłem w wielu miejscach. Zwiedziłem kawał świata i najlepiej żyje mi się właśnie tu gdzie żyje aktualnie
@mirko_anonim: To chodzi o perspektywy Mirku. Co nam po ciszy, spokoju i fajnym sąsiedztwie, kiedy jesteś oddalony np o 100km lub więcej od jakiegoś miasta wojewódzkiego z pracą. I nie mówię o powiatowym blisko wojewódzkiego. Tylko o takim na wygwizdowie.
Nie wszyscy pracują full remote w IT i nie wszyscy mogą znaleźć ciekawą niszę, żeby móc się utrzymać w małym powiatowym - mam ogromny szacun dla ludzi, którzy znaleźli taką
dobroduszny-człowiek-79: Niesłusznie. Odpowiadam z anonima, bo zawsze wylewa się hejt na komentarze tego typu, a szkoda mi pisać z głównego konta. Duże miasta są fajne na chwile, żeby ruszyć swoją karierę, nabyć doświadczenie i wyszaleć się jak masz <30 lat. Później przeprowadzka do miasta powiatowego lub nawet na wieś jest idealnym rozwiązaniem. Minusem jest na pewno mental i kolesiostwo (nepotyzm). Trzeba też dobrze żyć z sąsiadami, a nie być mireczkiem ukrywającym
O co chodzi z tym hejtem na miasta powiatowe? Sam z takiego pochodzę (Pruszków) i moim zdaniem w wielu aspektach żyje się w takim mieście lepiej niż w #warszawa. Do centrum mam 25 minut SKM, wszystko na miejscu, praca tak samo, dużo osób dojeżdża do stolicy i też fajnie żyją. Mam sporo znajomych, którzy urodzili się w stolicy i za odziedziczone 45-50 m2 na Ursynowie czy Bemowie w wielkiej płycie kupili 90-100 metrowe mieszkanie czy segment w Piasecznie albo Ząbkach, a w centrum są w pół godziny.
#warszawa #nieruchomosci
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
Jest tylko smutek, bieda i starzy ludzie.
Pochodzę z gminy miejsko-wiejskiej niebędącej nawet siedzibą powiatu.
@Staraagrafka: xDDDD pozdrowionka z mojego 300m2+ domu. Który wyszedł tyle co porządny 60-70m2 penthouse w centrum Warszawy.
Oprócz totalnych zadupiow, są jeszcze średnie miasta takie jak np.
Leszno, Piotrków Trybunalski, Kalisz, Gorzów Wlkp., Włocławek, Piła, Koszalin, etc. etc. I ja w jednym z takich żyje. I żyje mi się zajebiście, bo gdyby żyło mi się żle, to bym tu nie żył xD Standardem
źródło: woody-harrelson-crying
Pobierz@PanieAreczku: Przecież to umieralnie.
Mnie duże miasta męczą. Żyłem w wielu miejscach. Zwiedziłem kawał świata i najlepiej żyje mi się właśnie tu gdzie żyje aktualnie
I nie mówię o powiatowym blisko wojewódzkiego. Tylko o takim na wygwizdowie.
Nie wszyscy pracują full remote w IT i nie wszyscy mogą znaleźć ciekawą niszę, żeby móc się utrzymać w małym powiatowym - mam ogromny szacun dla ludzi, którzy znaleźli taką
Duże miasta są fajne na chwile, żeby ruszyć swoją karierę, nabyć doświadczenie i wyszaleć się jak masz <30 lat. Później przeprowadzka do miasta powiatowego lub nawet na wieś jest idealnym rozwiązaniem. Minusem jest na pewno mental i kolesiostwo (nepotyzm). Trzeba też dobrze żyć z sąsiadami, a nie być mireczkiem ukrywającym