Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Kryzys programistów.

Branża się powoli rozpada. Nie jest to post odciągający od pomysłu przebranżowienia się na programistę. Chcesz to próbuj, nikomu nie zabraniam. Przyszłość tej branży nie wygląda dobrze.

Na początku zaznaczę, że mam 7 lat expa więc coś nie coś potrafię. Pamiętam czasy gdy zaczynałem szukać pierwszej pracy, ofert na juniora było sporo i mało który pracodawca kręcił nosem "umiesz podstawy, dobra douczysz się". Dzisiaj rynek jest tak nasycony programistami, trend stał się światowy bo to "łatwe", zarobkowe i prestiżowe (a raczej było ale się skończyło).

1) Tu pojawia się problem pierwszy, wielu osobom wydaje się, że to łatwe bo wystarczy komputer i samozaparcie. Wielu z was słyszało pewnie o delegacji roboty do indii. Tak hindusów jest mase w tej branży. Czy są oni dobrzy? Tak i nie. Niezależnie od miejsca urodzenia na świecie trafi się osoba która jest w czymś dobra. 80% to niestety tłuki. Tania szybka robota z indii kończy się tym, że trzeba wszystko poprawiać po tych specjalistach a czasem nawet jest to strata kasy i lepiej przepisać coś od początku niż zajmować się ich błędami. Jako tako na o-------l. Nie dyskryminuje tu ludzi ze względu na pochodzenie bo w Polsce jest podobnie. Sprzątaczka Kasia czy Paweł magazynier, którzy nigdy nie interesowali się informatyką odpalają kurs na udemy i po miesiącu rozsyłają CV. Niektórych tu pewnie zawiodę ale tak to nie działa. Wielu narzeka na studia "bo one nic nie dają a programować się uczę w domu". Dają. Podstawową wiedzę w każdym obszarze. Tak samo jak od szkoły podstawowej nie wybiera się dziecku, że będzie tylko matematykiem. W szkole średniej idziesz na tego technika informatyka ale nadal uczysz się matematyki, fizyki, polskiego. Dlaczego? Bo to potrzebne OGÓLNE PODSTAWY. Właśnie na te studia idzie się po to by liznąć każdego obszaru a swoją specjalizacje szlifuj w domu. IT jest zbyt obszerne i zbyt zaawansowane by uczelnie robiły z ludzi specjalistów. Do czego zmierzam? Taka sprzątaczka Kasia jest oburzona bo nie została przyjęta do pracy na programistkę ale wiedzy ogólnej ma 0. Programowanie to JEST ciężka praca, ciągłe szkolenia, uczenie się nowych technologii to jest NIEODŁĄCZNY element tej pracy. To nie jest kurs na wózek widłowy który robisz raz i do końca życia jeździsz tak samo. Możecie w sumie podziękować ludziom którzy sprzedają marzenia pt. "od zera w 2 miesiące do programisty 10k z naszym kursem". To oni nakręcili wam bajeczkę, że spędzisz trochę czasu i do końca życia zbijanie kokosów. Branża działa tak, że tu nie ma przerw, nie ma odpoczynku, nie adaptujesz się - zastępuje Cię Rajesh.

2) Problem drugi. Co generuje przesyt. Pracownik - pracodawca, szala zawsze jest po jednej ze stron. Był rynek programistów, każdy mógł dyktować warunki, skończyło się. Obecnie w pracy programisty musisz pamiętać, że ludzi z poziomem umiejętności do Twoich jest 100x tyle co w latach 2005. Przesyt programistów daje dźwignie pracodawcy którzy z chęcią to wykorzystują. 20 lat temu dostałeś średnią krajową za wiedzę o typach zmiennych? No to dzisiaj panie Areczku kochany na nasze stanowisko junior deva za 5k brutto proszę wymienić mi architektury, wzorce projektowe, opisać jak działają poszczególne frameworki, czym jest rest, testy, bazy danych, linux, docker, 100 pytań z core języka. Dlaczego? Bo mogą. Bo szala jest przechylona na ich stronę. Mamy 100 cv na stanowisko, wybierzmy najlepszego. Mamy 300 ludzi na stanowisko, wybierzmy najlepszego. A co robi 300 szczurów? Ścigają się. Uczą się coraz więcej by dostać coraz mniej. Tak to niestety wygląda drodzy Państwo, nie tylko na poziomie Juniora a na wyższych stanowiskach również. Stawki seniorów nie tyle stoją w miejscu co lecą powoli w dół. Dlaczego? Bo szczury takie jak ja, walczą ze sobą. Naturalna kolej rzeczy, nie trzeba być orłem z analityki by wiedzieć co jest 5.

3) Zbyt szybki rozwój IT. Bańka rośnie, wymagania rosną co to daje? Myślę, że jeszcze z 10 lat takiego gonienia króliczka/walki szczurów i będzie mogiła z tą pracą. Szef wymaga coraz większych umiejętności za coraz mniejsze pieniądze. Znajdzie się mądrzejszy? Bierzemy. Aktualnie pracownicy robią wszystko by nie zatrzymać tej kuli śnieżnej. Mid dev składa na stanowisko juniora bo na jego stanowisku już za wysokie wymagania względem zarobku. Juniorzy walczą coraz bardziej, szybciej i więcej.
Produkcja aplikacji/systemów/sterowników/stron zwał jak zwał, jest zbyt szybka w porównaniu z rozwojem całego IT lub nawet świata. Na rynku zwyczajnie nie może być 10 tysięcy podobnych do siebie aplikacji, ludzie wybiorą 5 najlepszych i reszta padnie. Nie da się w nieskończoność wymyślać czegoś "nowego" "ekskluzywnego", nawet strony internetowe są już w większości do siebie podobne i design kradziony jest z od innych. Już jest zbyt dużo pracowników na ilość projektów których i tak jest dużo. Kula śnieżna zapi*rdala jak nigdy wcześniej. Nie ma tu harmonii jak w prawdziwym życiu, jeden umiera a na jego miejsce rodzi się dziecko. Tu ciągle rośnie.

Współczuje sobie i ludziom za 5-10 lat o ile ta branża będzie jeszcze istniała w naszym kraju

#programista15k #programowanie #it #praca #pracbaza #pracait

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie chce cię martwić ale czeka was jeszcze dosypka jakiś 7 roczników informatyko programistów. W szkołach przez ostatnie kilka lat jak pytano o preferencje to 70 procent to byli informatyko programiści i oni są w toku nauczania także over
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
czujny-racjonalista-4: Świetnie poruszony temat i zgadzam się z większością kwestii. Nie zgadzam się jednak, że za 5-10 lat ma być koniec branży. Myślę że ona będzie się ciągle tlić, zostanie jakaś grupka pasjonatów co będzie klepać kod, ale raczej szału zarobkowego już nigdy w tej branży nie będzie. Jak ktoś ma teraz >20k/mc to niech pamięta że to już końcówka cyklu, bo pasjonat zawsze zastąpi cię za mniejszą stawkę, byleby nie
  • Odpowiedz
To nie jest kurs na wózek widłowy który robisz raz i do końca życia jeździsz tak samo. Możecie w sumie podziękować ludziom którzy sprzedają marzenia pt. "od zera w 2 miesiące do programisty 10k z naszym kursem". To oni nakręcili wam bajeczkę, że spędzisz trochę czasu i do końca życia zbijanie kokosów. Branża działa tak, że tu nie ma przerw, nie ma odpoczynku, nie adaptujesz się - zastępuje Cię Rajesh


@mirko_anonim:
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Każda branża się już rozpada, 15 lat temu mówili że już nie ma po co iść studiować prawo, a koledzy którzy wykonują zawód i funkcjonują na rynku, radzą sobie zupełnie dobrze.
Że eldorado minęło to normalne, każdy racjonalny chyba liczył się z tym, że kiedyś wreszcie minie. Tylko u konowałów jest wieczne.
  • Odpowiedz
Januszeksy niby wypuszczają działający produkt, a to wszystko trzyma się na trytytkach i jest zlepione na ślinę. Pisanie na kolanie i później przyjmowanie wiele osób do obsługi klientów, bo produkt nie działa.

Brak testów i każda zmiana to ryzyko rozwalenia firmy, częste błędy przy każdej aktualizacji. Dożyliśmy takich czasów ma być szybko i byle jak, ale też i drogo.
  • Odpowiedz