Wpis z mikrobloga

  • 6
@czekoladowy_zajac nie o społeczeństwie a o poziomie tych wszystkich z wyższym wykształceniem. Nie zeby cos, ale mi np gorzej szło w liceum niz na studiach(dzienne, ściśle, publ). Wykszt wyższe nic nie znaczy. Już na pewno nie w kontekście postrzegania pewnych zjawisk spoleczno-geopolitycznych. Braunowi np wykształcenia nie trudno odmówić ale jego wrazliwosc na dobro ojczyzny nie pozwoliłaby mu oddać głos na Trzaska.
  • Odpowiedz
@VaizardOmbre:

No faktycznie, te licencjaty z pedagogiki i marketingu mogą być dumne xD


Zawsze mnie rozwala, jak prawactwo używa tego argumentu, bo to przecież znaczy tylko tyle, że wyborcy prawicy są zbyt głupi, żeby ogarnąć sobie nawet papier.
  • Odpowiedz
beka z prawactwa, które jest gotowe deprecjonować ludzi, którym chciało się nauczyć czegoś więcej niż podpisywania się i liczenia do dziesięciu, no, ale tacy na pewno trudniej przełykają waszą gównianą propagandę ¯\(ツ)/¯


@Cadfael: dziwnie nazywasz przedłużenie młodości i imprezowanie dłużej na koszt rodziców. Dzisiaj to potężne wyższe wykształcenie oznacza jedynie tyle, że ktoś parę lat miał status studenta. Osoby które faktycznie idą na studia żeby się czegoś nauczyć to promil
  • Odpowiedz
dziwnie nazywasz przedłużenie młodości i imprezowanie dłużej na koszt rodziców.


@Magowie0gniaEnjoyer: a nie no, rzeczywiście, kariera wózkarza widłowego to dopiero poważna fucha, o którą opiera się kultura, gospodarka i dobrobyt państwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
często jest bardziej potrzebny od magistra zarządzania polem namiotowym ¯(ツ)


@potworzak21: widzisz w wózkarzu z niepełnym, nawet nie umiesz wymyślić dobrego przykładu. no ale skąd ty możesz wiedzieć, co się robi po studiach ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz