Aktywne Wpisy
donalejd 0
Ktoś tu wczoraj pytał czy warto się bawić tradingiem na giełdzie przy dużych zarobkach, a ja mam inny przypadek: w połowie przyszłego roku chciałabym kupić mieszkanie, mam uzbierane więcej niż połowę + rodzina da mi jakieś wsparcie. Gdzie najlepiej trzymać te pieniądze teraz żeby bardzo nie traciły na inflacji? Rozumiem, że od giełdy trzymać się z daleka?
#finanse #gielda #nieruchomosci
#finanse #gielda #nieruchomosci

moja-walka +136
Gdybym kupił Intel za 20 dolarów, to dzisiaj byłbym b... biedny dalej, bo pewnie sprzedałbym w okolicach 35 dolarów, chełpiąc się, jakim genialnym inwestorem jestem. #gielda
źródło: 1000017483
Pobierz



#praca #korpo #korpobaza #pracbaza
3 miesiące temu straciłam pracę, ale udało mi sie po znajomości szybko znaleźć nową. Straciłam pracę ze względu na redukcję, ale wybrano mnie też dlatego, że nie należałam do dynamiczniaków, nie integrowałam się w teamie i żyłam swoim życiem, a nie firmy, w skrócie - na początku pozbyli się nielubianych, mimo to miałam tam swoich ludzi i jednak większość była zszokowana moim zwolnieniem. W nowym miejscu trafiłam do bardzo dobrego teamu, aczkolwiek moim teamem są 2 osoby - ja i moja managerka. Pracujemy tylko we 2, w skrócie - nasza praca polega na koordynowaniu pracą innych zespołów i współpracą między działami korpo, praca jest fajna, babeczka też, staram się być bardzo proaktywna, robić dużo rzeczy sama, prosić ją o pomoc tylko w ostateczności (wciąż się jeszcze trochę wdrażam), z tego co mi mówiła między słowami, jest ze mnie zadowolona. No i mam takie 2 sprawy, które się poniekąd łączą:
1. Zwolnienie mimo wszystko bardzo odbiło się na mojej psychice, nikt nie chce być odrzucony i wyalienowany z grupy i często mam np koszmary, w których zwalniają mnie z obecnej pracy. Boję się, że gdy popełnie jakiś głupi błąd, to mnie wywalą, albo usłyszę, że jestem niewystarczająca, gdy coś się odwleka w czasie (bo np zależy od innego działu), to boję się, że np usłyszę, że jestem do niczego i dobrze, że mnie zwolili i niepotrzebnie byłam zatrudniania w tym nowym miejscu.
2. W nowym miejscu wcale nie ma tak dużo pracy jak miało być, często pracuję tylko 2-3h w ciągu dnia, a resztę udaję, ze coś robię, albo szukam sobie zajęcia. Czasem chyba nawet aż za bardzo się narzucam z pytaniami o coś do zrobienia mojej menagerce. To łączy się z pkt 1. Nie chcę znowu być zwolniona i przeżywać tego stresu.
Jestem ogólnie bardzo dobrym pracownikiem i w poprzednim miejscu pracy też byłam, po prostu kompletnie tam nie pasowałam, więc trochę dobrze, że już tam nie pracuję. Ale nie umiem sobie poradzić z ciągłą presją, że nie daję rady (mimo, że daje, ale kompletnie nie wchodzi mi to do głowy).
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
Po utracie pracy z powodu redukcji, ale także braku integracji z zespołem, znalazłam nowe stanowisko, gdzie współpracuję głównie z jedną menedżerką, koordynując pracę innych działów. Mimo że praca jest ciekawa i menedżerka wydaje się być ze mnie zadowolona, ciągle zmagam się z lękiem przed ponownym zwolnieniem. Boję się, że każdy błąd może skutkować utratą