Aktywne Wpisy

PachneImbirem +129
Daję znać, że żyję. ☺️
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego

uncle_freddie +369
Urywek ze sztafety saneczkowej reprezentacji Polski ft. szybka przemiana stety -> niestety
Tu manewr Matiego: https://streamin.link/v/68225474
Tu nieco dłuższy filmik, od połowy drugiego ślizgu do samego końca sztafety: https://streamin.link/v/b407c5f3
#mediolan2026 #mediolan2026gif
Tu manewr Matiego: https://streamin.link/v/68225474
Tu nieco dłuższy filmik, od połowy drugiego ślizgu do samego końca sztafety: https://streamin.link/v/b407c5f3
#mediolan2026 #mediolan2026gif






źródło: 39E869E900000578-3889328-Up_to_3_000_migrants_set_up_tents_on_the_pavements_around_the_St-a-63_1477912516699
PobierzWięc tak, jeden pas na samochody, drugi 1/3 na
moim zdaniem jedynym problemem przy "freedom" jest to, że okoliczności ekonomiczne zmuszają ludzi do życia w takim zagęszczeniu masy ludzkiej, że nawet na samochody tych ludzi zabrakło miejsca (na godność, gdy każdy sąsiad słyszy jak świetnie żona bawi się w łóżku też). Gdyby każdy miał kawałek swojej ziemi i osobny dom a nie mieszkał piętrowo w szufladce jak kury na fermie to problemu by nie było.
gdyby nie koncentracja ludzi w miastach, to by samochód miało 5% ludzi może.
Czym ekonomicznie różni się rozległa zabudowa jednorodzinna z której dojazd do pracy zajmuje pół godziny z powodu większych odległości od gęstej zabudowy miejskiej, gdzie dojazd zajmuje pół godziny przez korki? Wychodzi absolutnie na jedno, tylko we własnym domu jednak żyje się lepiej. Ludzi, którzy w miastach do pracy mogą chodzić pieszo i tak jest niewielu, bo jednak pracę zmieniamy częściej niż mieszkania i nawet ci, którzy specjalnie kupili mieszkanie
@smk666: Dalej musieliby gdzieś dojeżdżać do pracy, a przy takich odległościach problemów z samochodami raczej by mniej nie było. Problemem jest raczej to, że nieograniczona konsumpcja kłóci się z ograniczoną przestrzenią i tu wywalają się neoliberalne dogmaty zarówno w przypadku samochodów, jak i nieruchomości.
@kinasato: to Bardziej pasuje pod freedom bo to w ramach wolności gospodarczej polscy przedsiębiorcy sprowadzają pracowników Z drugiego końca świata byle nie trzeba było płacić więcej niż pensja minimalna.
Na mieszkanie w wojewódzkim mnie nie stać, a z pracy na moim zadupiu nie będę w stanie się utrzymać. Podróż autem to 15-20min z rana, a autobusem 50min plus spacer z przystanków 20min. W drugą stronę przejazd do domu to prawie 2h, a autem średnio 30min.
Jakbym musiał tracić codziennie 3h czasu na dojazdy to bym się dawno wylogowal.
@smk666: niestety, wg tego obrazka alternatywą jest nadal mieszkanie z sąsiadem na głowie, ale dodatkowo nie masz auta, tylko rower, więc najdalej jak możesz uciec na weekend czy po pracy, to do parku ¯\(ツ)/¯
Weź ten obrazek z góry i rowery pokaż w naszym klimacie gdy w styczniu jest -10 lub leje deszcz.
Dlaczego nie można połączyć tych dwóch obrazków? Jeden pas dla samochodów i jeden na infrastrukturę rowerową.
Każdy tylko ciągnie w
@wstanczyk:
Wiesz, jak ostatnio zerkałem na mapę to przestrzeni mamy wystarczająco dużo. Nie wszystko musi się kręcić wokół pięciu miast i ich obwarzanków.