Aktywne Wpisy

Plonacawyplata +315

Famine +185
Ktokolwiek napisze filtr/wtyczkę do ukrywania tego powinien być natychmiast beatyfikowany bez rozróżnienia na wyznawaną religię
#oswiadczenie
#oswiadczenie
źródło: temp_file4137377395543729351
Pobierz




źródło: image
PobierzPo pierwsze nie ma czegoś takiego jak punkt w przestrzeni "exact point in space".
Po drugie piesek zniknąłby z prędkością np. 250 km/s (ruch obrotowy ukladu slonecznego wokol centrum galaktyki), więc nie byloby opcji go zobaczyć w trzeciej kratce.
W zasadzie to i tak te wszystkie obliczenia są bezsensowne, bo taka sytuacja jest fizycznie niemożliwa. Żeby zatrzymać Fido poruszającego się z dużą prędkością razem z Ziemią i Układem Słonecznym + do wyrwania ze studni grawitacyjnej planety, Słońca, UkładuSłonecznego (nie liczę galaktyki bo nie odbyłoby się to w sekundę) potrzebna by była ogromna
@Shamson: prawie dobrze. Little boy to było faktycznie 15000 ton, czyli 15 kiloton. 15 megaton to 15000000 ton (megatona - milion ton)
@WykopX: a skąd wiesz ile tam jest FPS? :)
w pierwszej i trzeciej klatce patrzy dokładnie w tym samym kierunku, więc to może być tylko złudzenie że zareagował.
@WykopX: a jeśli przyjmiemy za takowy centrum względem którego rozszerza się Wszechświat? No i wtedy to prędkość by była dopiero imponująca ( ͡º ͜ʖ͡º
@enron: No wlasnie nie. Jest wyraźnie odchylony, więc rysownik chciał pokazać, że obserwuje powolne oddalanie się psa w nicość
Wszechświat nie rozszerza się względem zadnego punktu. Wszechświat rozszerza się w każdym punkcie dokladnie tak samo i nie ma w kosmosie żadnego
źródło: image
PobierzRacja z tym "centrum rozszerzania", nie myślę trzeźwo xD
Komentarz usunięty przez autora
@WykopX: to, że nie potrafisz określić, nie znaczy że nie ma
Wow szacun za tak dogłębną analizę
źródło: image
Pobierz@WykopX: dlatego pies zgodnie z komendą robił co chciał, bo sam sobie wybierał "exact point in space" i stwierdził że se polata xd.
Misiu drogi, ale ta teoria nie jest moja, tylko takiego pana, o którym pewnie nie słyszałeś, nazywał się Albert Einstein i kwestię poruszył w swoich dwóch najważniejszych dziełach.