Aktywne Wpisy

tesknilam_ +664
Nauczyciele często powtarzali, że w dorosłym życiu będzie nam brakować szkoły i życia bez obowiązków. No i tak powiem szczerze, że już to dorosłe życie, mimo że trudne, jest i tak lepsze dla mnie niż katorga którą przeżywałam w podstawówce czy w LO.
Sztuczne znajomości, codzienny stres którego nie umiem porównać do żadnego innego, prac domowe, no i wiek, w którym inaczej postrzega się rzeczywistość. A Wy jak macie z tym? #
Sztuczne znajomości, codzienny stres którego nie umiem porównać do żadnego innego, prac domowe, no i wiek, w którym inaczej postrzega się rzeczywistość. A Wy jak macie z tym? #

ogurkiszony75 +665
źródło: temp_file6364110403219876580
Pobierz




źródło: 1000008548
PobierzCo dziwne, te dyskietki nie były potem czytane przez Windows XP
Odpowiedz
@TooFast: ale dyskietki nadal były bardziej dostępne dla „normalnych” ludzi, tańsze i można było reużywać (a cd-rw i nagrywarki były drogie). Pamietam ze w szkole na informatyce w 2005/06 jeszcze używaliśmy dyskietek
@TooFast:
Oczywiście, że płyty już funkcjonowały od lat ale nie nagrywarka i nie w kafejce. Pierwszą nagrywarkę w gronie znajomych miał kuzyn, którego ojciec był zawodowym fotografem. Miała prędkość 2X, była zewnętrzna na SCSI, działała tylko na macintoshu i nie miała bufora, więc jak się puszczało nagrywanie to trzeba
@TooFast: napęd tak, ale nie nagrywarki!
Pod koniec 2000 roku wyszła płyta Paktofoniki i pamiętam, że kupiłem wtedy jej kopię od klasowego biznesmena, który już miał nagrywarkę i na tym zarabiał xD
@TooFast: poborowy wydatek xD
Zazdro, że bynajmniej na to mieli pieniądze ;)
@smk666: przed erą ogólnodostępnych nagrywarek każdy chodzący do kafejki miał dysk w kieszeni, a nie jakieś dyskietki
W pierwszych kafejkach musiałeś być "swój", żeby właściciel pozwolił Ci cokolwiek wsadzić do komputera, a jak już byłeś "swój" to dogadywałeś się z nim, że przychodzisz na nockę z dyskiem, pobierasz co potrzebujesz (patche, śmieszne filmiki, gołe baby, abandonware,
źródło: image;s=1000x700
Pobierz@aegypius:
Marzył mi się taki dysk w kieszeni ale był to wtedy nieosiągalny wydatek na czternasto-piętnastoletnią kieszeń. Jak już miałem jakieś swoje grubsze pieniądze z rozmaitych fuch to się właśnie na pendrive'ach nosiło "łupy".