Aktywne Wpisy

Ka4az +372
Ogólnie wszyscy zachwalają Dino jako coś “polskiego” i potężnego, a od środka to jest największy Janusz jakiego poznałem XD
Jako jedyna sieciówka płaci najmniejsze pieniądze, nie ma żadnych świadczeń socjalnych, nie ma żadnych rabatów dla pracowników. Dodatkowo pracownicy muszą z własnej kieszeni opłacać różnice w kasie, na całym sklepie (który jest wielkosciowo czasem jak biedronka) jest 3 osobową ekipą, która zajmuje się wykładaniem towaru, kasami i mięsem - nawet nie mają czasu
Jako jedyna sieciówka płaci najmniejsze pieniądze, nie ma żadnych świadczeń socjalnych, nie ma żadnych rabatów dla pracowników. Dodatkowo pracownicy muszą z własnej kieszeni opłacać różnice w kasie, na całym sklepie (który jest wielkosciowo czasem jak biedronka) jest 3 osobową ekipą, która zajmuje się wykładaniem towaru, kasami i mięsem - nawet nie mają czasu
źródło: image_picker_D05F954F-A5C3-474E-A17F-94CA2C14BF17-16532-000003E3F0456415
Pobierz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Co byście zrobili / doradzili mi w mojej sytuacji?
A) Zostać w dużym domu rodzinnymi, z ogromną działką, garażami, siłownią, ogrodem i zrobić sobie na górze domu mieszkanie, osobne wejście, media. Dziewczyna wprowadziłaby się wtedy do mnie. Koszt całkowity ok. 100 tysięcy i miejsce do życia na wysokim poziomie.
B) Wziąć kredyt i kupić za ok. 650k mieszkanie, ciut mniejszy metraż, nowe osiedle w bardzo dobrej lokalizacji, delikatnie lepszy układ pomieszczeń.
Lvl 28, przyzwoita praca, w przeciągu dwóch lat mógłbym wydawać ok. 6-7k miesiecznie na nadpłacanie kredytu. Moja praca wygląda tak, że 60% pracuje w biurze, 40% wyjazdy. Z domu rodzinnego mam do biura 10km, z nowego mieszkania miałbym ok. 1.5km.
W jaki sposób to ugryźć żeby wyjść na tym finansowo dobrze bądź życiowo? Zrobiłbym mieszkanie u rodziców to mógłbym z dziewczyną bardziej pożyć, wyjazdy, hobby, realizowanie się w czymś. Z drugiej strony swoje mieszkanie to jakaś tam lokata kapitału i większa niezależność ale niestety życie w mieszkaniu a nie w dużym domu który rozwijałem całe życie.
Relacje z rodzicami, w miarę ok, bez większych kwiatków.
Co byście wybrali?
#mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #inwestycje #remontujzwykopem #zycie #pracbaza #inwestycje #pytanie
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi
Co byście wybrali?
@mirko_anonim: Znaczy od teraz 2 lata mógłbyś tyle nadpłacać czy zakładasz, ze za 2 lata będziesz więcej zarabiał i wtedy będziesz mógł zacząć tyle nadpłacać?
@mirko_anonim: Dziewczyna wprowadziłaby się wtedy nie do Ciebie, ale do Twoich rodziców (niezależnie czy będą osobne wejścia itp. skoro to ten sam budynek i zawsze to rodzice będą "u siebie"), a mieszkanie przy przysłowiowych "teściach" to praktycznie zawsze błąd i proszenie się o kłopoty.
Skoro w grze jest jeszcze dziewczyna, to z wyłączeniem jakich ekstremalnie rzadkich przypadków, wprowadzanie się do teściów to zawsze trucizna dla związku. ZWŁASZCZA jeżeli to rodzice faceta.
A dziewczyna ma jakieś zdanie na ten temat?
@mirko_anonim: w takiej sytuacji to wyjdziesz korzystnie finansowo ALBO życiowo. Związek albo wydanie mniej pieniędzy na miejsce do życia. Mieszkanie z teściami to porażka, a nawet jak teściowie sprawiają wrażenie różowej normalnych to i tak widmo kłótni z nimi to taki miecz damoklesa, który będzie wisiał nad twoim związkiem non-stop.