Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Witam. Osoba z mojej rodziny która pracuje w szpitalu w pracowni TK i RTG wynosi informacje o moich wizytach szpitalnych osobom trzecim. Widziałem kilka korespondencji na messengerze z inną osobą. Zachowałem tylko screeny bo miałem telefon dosłownie na kilka minut, zdążyłem je sobie zgrać.

Co za o grozi i jak to teraz rozegrać? Poinformować dyrektora szpitala? Czy pracownicy lub policja mogą mieć wgląd kto się logował po nr PESEL, imię i nazwisko i sprawdzał moją historię wizyt w systemie szpitala czy to jest nie do udowodnienia? Mało tego widziałem tak,że zdjęcie złamania obcej osoby w tej korespondencji jak sobie przesyłali, że ktoś tam sobie złamał. Masakra jakaś. Jako pacjent nie czuję się teraz bezpieczny idąc na wizytę do jakiegoś specjalisty.

Pewnie to powszechna praktyka pracowników, że lubią sobie do porannej kawki wysłać zdjęcie RTG kogoś ze złamania i poplotkować ale jednak bardzo mnie to zirytowało. Przecież jeżeli to uda mi się udowodnić to dyscyplinarka z zwodu, RODO, ochrona danych pacjentów, sprawa karna.

Co byście zrobili w takiej sytuacji?

#prawo #lekarz #szpital #zdrowie #sluzbazdrowia #nfz #lekarze #medycyna

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: W mojej rodzinie mam lekarza i ta osoba chyba nawet jakoś dostaje powiadomienia gdy idę do jakiegoś lekarza. Wkurza mnie to ale nic z tym nie mogę zrobić. Sam też słucham o tym co komu w moim mieście dolega i skręca mnie na myśl jak bardzo lekarze mają w dupie prywatność pacjentów.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim ale wysyłają zdjęcie Twoich kości, czy także dane osobowe? Bo to pierwsze jest normalną praktyką (w ramach konsultacji, także nieformalnych, czy po prostu luźnego “patrz jakie śmieszne złamanie”), a nikt Cię po RTG klaty nie rozpozna.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Wookie2020 Po prostu ta osoba napisała innej, że dostałem się szybciej do jednej z poradni i, że byłem 3x u innego lekarza. Ta druga osoba myślała, że byłem 4 raza ale ta ze szpitala ją poprawiła w stylu: nie, widzę, że był 3 razy. Ewidentnie z rozmowy wynika, że ta osoba sprawdza moją historię jako pacjenta, gdzie chodzą i kiedy. Nie wiem jak to ugryźć. Od
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
samowystarczalny-realista-28: W szpitalu powinien być inspektor ochrony danych osobowych i do niego możesz to zgłosić. Poza tym zostaje jeszcze dyrektor szpitala, ale on może chcieć zamieść sprawę pod dywan. No i w ostateczności jakiś krajowy inspektor ochrony danych osobowych (nie wiem czy taka instytucja istnieje)

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
utalentowany-naturalista-2: jak to osoba z twojej rodziny to pogadaj może z rodziną najpierw.
Zaraz sprawisz, że członek rodziny poleci z roboty. A potem cała biedota umysłowa płacze czemu bogaci są bogaci a oni biedni? No czemu, bo bogaci nie p-----------ą swojej rodziny tylko ją wspierają.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
  • Odpowiedz